8
80. urodziny Wielkiego Artysty
31 lipca 2008 * Kurier Galicyjski
WOJCIECH SIEMION SŁUGA POETÓW
Marcin Romer
Wojciech Juliusz Siemion (ur. 30 lipca 1928 w Krzczonowie koło
tekst i zdjęcia
Lublina) – polski aktor teatralny i filmowy. Student grupy prawnej
Wydziału Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych KUL (1947-1950),
Tylko poezja pozwala nam
absolwent PWST (w 1951). Był aktorem Studenckiego Teatru Saty-
tworzyć to coś, co nazywa się
ryków, później w latach 60. kabaretu „Pod Egidą”. Założyciel i dyrek-
odrębnością narodową. Jeżeli
tor Starej Prochoffni (od 1972). Wykłada w Wyższej Szkole Komuni-
chcemy czuć wspólnotę
kowania i Mediów Społecznych w Warszawie na Wydziale Aktor-
narodową, która określa się
stwa, prowadzi także prywatne muzeum we wsi Petrykozy.
słowami “Jestem Polakiem”,
Tyle Wikipedia. A tak naprawdę Szanowni Państwo to:
nie wolno zapominać o tym,
WOJCIECH SIEMION WIELKIM ARTYSTĄ JEST!!!
że głównym wyznacznikiem
naszej odrębności jest język,
a ten kształtują nam przede
Wojciech Siemion:
wszystkim poeci”
Wojciech Siemion
o „Ogniem i mieczem”
Jerzego Hoffmana
Miał to być wywiad z Wiel-
Jestem rozżalony do dzi-
kim Artystą. Nic z tego. Był za to
siaj na reżysera filmu „Ogniem
piękny, nastrojowy wieczór
i mieczem”, że tak a nie ina-
poezji. Pełen ciepła, czaru i ma-
czej postąpił, bo albo robić
gii. Wspomnień, opowiadań.
„Ogniem i mieczem”, albo
Do gospodarza dworu w pod-
warszawskich Petrykozach
robić coś, co niby ma być
przybyliśmy jeszcze za dnia,
podobne do „Ogniem i mie-
odjechaliśmy ciemną nocą.
czem”. Jak w każdym filmie
Dwór w Petrykozach Wojciech
ma być białe i czarne.
Siemion kupił jeszcze w 1969
Cokolwiek by nie powie-
roku. Przez wiele lat z pietyzmem
dzieć, jednak Sienkiewicz
podnosił go z ruin. Najważniej-
napisał czarnego Chmiel-
sze – dał mu nową duszę. Dziś
nickiego. Trzeba wyraźnie
Wojciech Siemion:
Wojciech Siemion:
o dumkach ukraińskich
o filmie, w jakim ostatnio gra
Śpiewam z radością
„Interesuje mnie ten film o tyle, że jego twórcami są młodzi
dumki ukraińskie, ale spol-
chłopcy – scenarzysta i reżyser. Nazywa się ten film „Ostatnia akcja”.
szczone. Bo to ani dokładny
Fabuła jest mniej więcej taka. Dziadek z prowincji jedzie do
dźwięk języka, ani rytmy
Warszawy odwiedzić swojego wnuka, ale okazuje się, że wnuk
pobity w szpitalu, pobili go mafiozi, więc dziadek szybko na policję,
oryginalne, no ale to jak
ale na policji mówią, że nie ma żadnych dowodów. Okazało się, ze
zwykle z ludową pieśnią,
policja trzyma z mafią. Więc dziadek z powstania warszawskiego
przekracza jakąś tam gra-
postanawia dokonać ostatniej akcji i rozbić mafię. Woła swoich
nicę, bo niby to samo, ale
starych kolegów z powstania warszawskiego. „A już nie widzę, już
trochę co innego. Wolę słu-
stękam, chodzić nie mogę. Nie gadać ! Baczność! Idziemy” .
Dziadka gra Jasiek Machulski, jego podstawowego kolegę gra
chać oryginalnych pieśnia-
Marian Kociniak, również grają Witek Skaruch, Lech Ordon, ja,
rzy ukraińskich, niż udawać,
Basia Kraftówna, Alina Janowska. Odkopujemy broń, którą
że śpiewam ukraińskie
zakopaliśmy w ogródku z powstania i robimy tę akcję. Teraz łyk
dumki.
„polityczności”. My z tym dziadkiem nawzajem ratowaliśmy sobie
życie w powstaniu, ale ja byłem z Armii Ludowej, a później byłem
powiedzieć, że nie jest to
da. Co chwilę wraca temat „kre-
w milicji. Marian Kociniak mówi, -„co mówiłeś, że on socjalista, jak
kozak, tylko polski szlachcic.
sowy”. Wszak pierwszy toast
on był milicjantem”, ale już dosyć nie ma o co się kłócić. No i ci
Dobrze czy nie dobrze wpły-
wzniesiony czerwonym winem
młodzi budują tezę, że już nie ma o co się kłócić. Jestem zadowolony,
nęło to na historię Ukrainy, to
brzmiał: „za Galicję”.
że chłopcy tak myślą.
już inna sprawa. No i jest
„A może by tak urządzić
jest miejscem spotkań artystów
wieczór poezji Słowackiego
Nieustannie dzwoni telefon.
drugi szlachetny polski bo-
– poetów, aktorów, pisarzy, ma-
w Krzemieńcu? Przedtem oczy-
Właśnie przed chwilą przywie-
hater. Jak nie ma czarne-go
larzy i wszystkich komu drogie
wiście, powinien być Lwów”.
ziono, pachnące jeszcze farbą
i nie ma białego, to obaj są
jest słowo polskie. Chyba zawsze
Snujemy plany. Wydają się być
drukarską egzemplarze nowej
szarzy. Sienkiewicz pisze jak
jest pełen ludzi. Zawsze kręci się
zupełnie realne.
książki Wojciecha Siemiona
pijanego Chmielnickiego
tu też cała sfora psów różnej
„Teraz dzięki temu, że nat-
„Lekcja czytania – Aleksander
Skrzetuski ocalił. Mówiłem
maści. We dworze Siemion urzą-
knąłem się na „Kurier Galicyjski”
Wat”. Poprzednio z tego samego
reżyserowi „obsadź mnie w
dził Wiejską Galerię Sztuki.
wiem, że mam po co i dla kogo
cyklu ukazały się książki, po-
Chmielnickim będę, jak
jechać na Ukrainę.
trzeba tym czarnym charak-
Ja jestem „pracownikiem”
terem”, bo jak nie ma czarne-
polskiego języka. Wiem, że są
go charakteru, to biały nie
tam ludzie dla których ten język
ma od czego się odbić.
też ma swoją wartość. Może
nawet większą niż tutaj”. Choć
Dla uczczenia 80-lecia urodzin Wojciecha Siemiona jego
gości we dworze przybywa, czas
przyjaciele powołali tzw. „inicjatywę społeczną obchodów”. Na jej
nieubłaganie wykonuje swą
czele stanął Józef Pless, autor wydanej na tę okoliczność pięknej
syzyfową pracę. Czas jechać.
książki „O Wojtku Siemionie”. Powołano też Komitet Honorowy obcho-
„Do zobaczenia na Ukrainie” –
dów jakiemu przewodniczy Marszałek Sejmu RP Bronisław Komorowski.
żegna miły gospodarz.
Wojciech Siemion:
o Jerzym Nowosielskim
DlakulturyWschodu,a zwłasz-
Na umówione spotkanie
święcone Adamowi Mickiewi-
cza wschodu polskiego nie
Artysta przybywa prosto z planu
czowi, Cyprianowi Kamilowi
można nie powiedzieć o Jerzym
filmowego. Jest w pełni aktywny.
Norwidowi, Konstantemu Ilde-
Nowosielskim, pięknym mala-
Nie jeden młodzieniaszek by nie
fonsowi Gałczyńskiemu, Tadeu-
rzu, który także bardzo dobrze
nadążył. A przecież 30 lipca
szowi Różewiczowi i Mironowi
pisze. Miał zostać mnichem
kończy 80 lat. Jak sam mówi -
Białoszewskiemu.
prawosławnym, ale z tego się
kalendarza nie można oszukać,
Wojciech Siemion – to nie
wyrwał. Obecnie uprawia ma-
ale zdaje mi się, że właśnie jemu
tylko Wielki Aktor. To prawdziwy
larstwo ikonowe, ale na zasa-
pierwszemu się to udało.
człowiek renesansu. Chyba żad-
dzie malarstwa bizantyjskiego,
Dom żyje mającym nastąpić
na z dziedzin sztuki (i nie tyko
a nie ruskiego. Pierwszy koś-
za parę dni wydarzeniem. W og-
sztuki) nie jest mu obca.
ciół malował w miejscowości
rodzie koledzy z warszawskiego
Siedzimy na werandzie. Czas
Wesoła pod Warszawą.
teatru „Rampa” kończą właśnie,
zdaje się być pojęciem niereal-
stawianie namiotu pod grill.
nym. Siemion recytuje, opowia-