15
TKPZL
Kurier Galicyjski * 31 lipca 2008
rocznicowych obchodów utwo-
narodowymi na ulice miasta itp.
zaczyna się dziać. Dodam też, iż
kupem-metropolitą Mińsko-Piń-
znanych ukraińskich polityków
rzenia ZURL itp.) demonstrowało
Nasza aktywność w tym kierunku
razem z pracownikami „Energo-
skim, a niedługo potem – kardy-
lwowskich (m. in. profesorowie
swoją solidarność z dążeniami
była dość intensywna i zauwa-
polu”, którzy krok po kroku odbu-
nałem.
Un i we rs y tet u w s p o m n i a n i
niepodległościowymi Ukra-
żalna. Przynosiła też pozytywne
dowywali nekropolię „Orląt”
Będąc przy tematyce, związa-
O . Włoch, M. Hołubeć i inni)
ińców.
efekty, ponieważ lwowscy Ukraiń-
Polacy cały czas – coraz liczniej
nej z duchownymi, chciałbym
z senatorami A. Szczepkowskim,
W Konserwatorium zostałem
cy zaczęli inaczej patrzeć na
(w tym także młodzież z lwow-
wspomnieć o kilku mych spotka-
J. Musiałem, posłami J. R. Błachni
członkiem „Towarzystwa Mowy
lwowskich Polaków.
skich szkół polskich) angażowali
niach z ks. kardynałem Maria-
i Cz. Sobierajskim), na którym
Ukraińskiej (TUM) im. T. Szew-
Braliśmy też udział w uro-
się w renowację tego drogiego
nem Jaworskim – człowiekiem
byłem również. Poprzednia zna-
czenki”, które występowało prze-
czystym poświęceniu krzyża (ks.
sercu każdego Polaka miejsca
wielkiego serca i wielkiej duszy,
jomość ułatwiła szczerą i otwarta
ciw rusyfikatorskiej polityce władz
kan. L. Kamilewski) na zbudowa-
pamięci.
o niezwykłej inteligencji i wyso-
rozmowę na temat perspektyw
sowieckich we wszystkich dzie-
nym przez pracowników „Ener-
Mam pewną satysfakcję, iż
kiej kulturze, który zechciał mnie
stosunków polsko-ukraińskich,
dzinach, zwłaszcza w wielu
gopolu” symbolicznym grobie
warszawski „niesubwencjonowa-
pobłogosławić w Katedrze Lwow-
potrzeb Polaków we Lwowie i na
płaszczyznach kultury. Jako pre-
zbiorowym polskich żołnierzy
ny dwumiesięcznik edukacyjny,
skiej. Był to dla mnie akt nadzwy-
Ziemi Lwowskiej itp. Jeszcze parę
zes TKPZL bywałem zapraszany
Września 1939 r. w Hołosku Wiel-
historyczno-socjologiczny i ekolo-
czaj uroczysty, dający poczucie
lat później (nie pamiętam, kiedy
na wiele zebrań założycielskich w
kim w 50. rocznicę wybuchu II
giczny” (tak w podtytule) „Bunt
wielkiego szczęścia, którego nie
to było – czy w 1990, czy 1991 r.)
różnych instytucjach i przed-
wojny światowej; w poświęce-
młodych duchem” (2006, nr 6, s. 13)
mogę zapomnieć. Jak też aktu
„strona” ukraińska zażyczyła
siębiorstwach lwowskich, pokazu-
niu krzyża (ówcześnie ks. arcy-
w artykule „Leszek Mazepa –
błogosławieństwa (mnie i mojej
sobie mojej obecności jako tłu-
jąc przez to, że „my, Polacy, w
biskup M. Jaworski) na miejscu
rzecznik polsko-ukraińskiej współ-
małżonki) przez ks. Kardynała-
macza na zaaranżowanym
waszych dążeniach antyrusyfi-
zdewastowanego cmentarza
pracy muzycznej”, w którym jest
Prymasa Józefa Glempa w jego
spotkaniu polityków ukraińskich
i polskich, które odbyło się w
kacyjnych, niepodległościowych
polskich żołnierzy Września
jednak kilka nieścisłości, pisze
rezydencji na Miodowej w War-
Łańcucie. Delegacji polskiej
– jesteśmy razem z wami”.
1939 r. na Zboiskach, w złoże-
również o tej stronie mojej dzia-
szawie – podczas wyżej wspom-
przewodniczył Jan Parys (nie
Uczestnictwo to naprawdę przy-
niu kwiatów i wieńców na
łalności, uwydatniając zasługi na
nianego spotkania z Polakami ze
pamiętam – czy występował on
sparzało nam wielu przyjaciół,
podobnych cmentarzach na
polu porozumienia polsko-
Wschodu w 1990 roku.
zmniejszało napięcia między-
ukraińskiego, zwłaszcza w dzie-
Zaś to, co się stało wiele lat
etniczne, niechęć „do naszej
dzinie muzycznej i naukowej. Ale
wcześniej – w 1964 r. – było czymś
obecności we Lwowie”. Moje
powróćmy do tematu zasad-
zupełnie niespodziewanym i wy-
wystąpienia przed uczestnikami
niczego.
jątkowym. Razem z żoną i synem
takich zebrań były odbierane
W końcu marca 1990 roku
Andrzejem byliśmy w odwiedzi-
przez obecnych (a bywało ich po
odbył się w Leningradzie (obec-
nach u mojej cioci w Częstocho-
kilkaset) bardzo ciepło i z sym-
nie Sankt-Petersburg) Zjazd
wie. Szczęśliwie zbiegło się to
patią. Miałem zaszczyt być
Polaków ZSRR. TKPZL reprezento-
z uroczystością Wniebowzięcia
delegatem od wszystkich Pola-
waliśmy razem z prof. Marią
Najświętszej Marii Panny, na którą
ków Ukrainy na Zjeździe Założy-
cielskim wyżej wspomnianego
Towarzystwa, który odbył się 11-12
lutego w Kijowie. Było mi nie-
zwykle przyjemnie, iż ustami
ówczesnego przewodniczącego
TUM’u – wybitnego poety ukraiń-
skiego (a późniejszego pierwsze-
go Ambasadora niepodległej
Ukrainy w Polsce) Dmytra Paw-
łyczki uczestnicy tego forum w
Poświęcenie krzyża na dawnym cmentarzu wojskowym, w dzielnicy
ogromnej Auli Politechniki Kijow-
Zboiska we Lwowie. Marzec 1990 r.
skiej witali mnie jako przed-
stawiciela Polaków Ukrainy
wtedy w funkcji ministra obrony
Jaśniskach, w Hołosku Małym,
i TKPZL. W tejże Auli reprezen-
narodowej, czy jeszcze nie), uk-
na Zadwórzu.
raińskiej – W. Czornowił. Nie
towałem TKPZL oraz polską część
Symboliczny „Akt pojedna-
mieszkańców Ukrainy na Zjeź-
bardzo dawałem sobie radę
nia”, zaproponowany przez
z tłumaczeniem „na żywo”, więc,
dzie Założycielskim Ludowego
R. Bratunia i Jewhena Hryniwa,
Ruchu Ukrainy („Ruch”), który
po jakimś czasie poprosiłem
przewodniczącego lwowskiego
Podczas „Aktu Pojednania” na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Lwów
odbył się 8-10 września tegoż roku.
o zwolnienie mnie z tej funkcji.
„Memoriału” – stowarzyszenia,
31.10.1989 r.
Dyskusja odbyła się bez tłu-
Miałem okazję poznać gości
powołanego do upamiętnienia
z Polski, która była już po pierw-
macza.
ofiar obu reżimów – odbył się 31
Tarnawiecką. Miałem wtedy
Wiele akcji społeczno-poli-
ze wszystkich zakątków Polski
szych demokratycznych wyborach
listopada 1989 r. na Cmentarzu
– z kilkoma posłami na Sejm, m.in.
okazję poznać niezwykle interesu-
tycznych odbywało się na terenie
wyruszają piesze pielgrzymki.
Janowskim, gdzie były zdewasto-
jącego i miłego oraz dowcipnego
Lwowa, bądź w innych miastach
W przeddzień uroczystości, stojąc
z Adamem Michnikiem, Włodzi-
wane („wykorzenione”) przez
mierzem Mokrym (reprezentują-
człowieka – o którym wspomnia-
ZSRR. A. Kokodyński, A. Wisłowski,
we trójkę z boku na głównej alei
stalinowców groby „Strzelców
cym ukraińską część ludności
łem wyżej – ks. biskupa Jerzego
M. Baranowski i ja wielokrotnie
– właśnie Najświętszej Marii
Siczowych” (w 1989 r. postawiono
Dąbrowskigo, zastępcę sekretarza
braliśmy udział w posiedzeniach
Panny, obserwując poszczególne
Polski), prawdopodobnie też
tam symboliczny krzyż z wieńcem
z Jackiem Kuroniem i in.
Episkopatu Polski, z którym oma-
różnych komisji, w spotkaniach
pielgrzymki regionalne, zobaczy-
cierniowym), zebrało się mnóstwo
wialiśmy różne tematy, odnoszą-
z władzami miasta i obwodu
liśmy, jak zbliżyła się ogromna
W ramach „Ruchu” – wówczas
ludzi – Ukraińców oraz Polaków
grupa warszawska, na której cze-
zjednoczenia społeczno-politycz-
ce się do Polaków ZSRR. Później
różnego szczebla i resortu (Rada
z flagami narodowymi (a „Sojuz”
le szedł ksiądz kardynał - prymas
nego, do którego wchodzili przed-
kontaktowałem się z nim podczas
Obwodowa, Obwodowy Komitet
i bolszewia jeszcze trwały!). Zo-
Stefan Wyszyński. Spojrzał na nas,
rzymskiej Konferencji (o której
Wykonawczy – KW, Rada Miejska,
stawiciele różnych nacji, utworzo-
stały złożone wieńce z polskimi
stojących osobno, i pobłogosławił!
na została trzydziestoosobowa
niżej). Niestety, kilka lat później
Miejski KW, Rady i KW poszczegól-
szarfami i napisem po polsku
Obserwowała to wydarzenie
ks. biskup zginął w wypadku.
nych Dzielnic, obwodowy Wydział
Rada Narodowości (RN), do której
„Braciom Ukraińcom – Lwowscy
znajoma naszej cioci, która przy-
zostałem wybrany. Na drugim
Inną, niezwykle interesującą
Wiz i Rejestracji, Obwodowe i Miej-
Polacy”. Odśpiewano ukraińskie
szła do niej i opowiedziała, jak
postacią Zjazdu, był ks. prałat
skie Wydziały Kultury i Oświaty,
zjeździe w 1990 r. zostałem wy-
pieśni religijne i modlitwy za
Prymas pobłogosławił stojących
brany na członka prezydium RN,
Kazimierz Świątek z Pińska, na
z przedstawicielami różnych
zmarłych. Potem pojechaliśmy na
osobno chyba... Amerykanów.
zostałem włóczony do tzw. „Wiel-
Białorusi, który na obradach
partii politycznych, ruchów spo-
Cmentarz Łyczakowski, gdzie na
A my właśnie, przychodzimy do
wykazywał dużą aktywność. Tak
łecznych („Ruch”, „Memoriał”),
kiej Rady Ruchu” i brałem udział
miejscu, w którym były zdewas-
cioci i oznajmiamy: „Ciociu! Nas
(bierny) w jej często bardzo burz-
się złożyło, że z powrotem jecha-
stowarzyszeń kulturalnych (To-
towane przez tychże stalinowców
pobłogosławił sam kardynał
liśmy z nim w jednym wagonie.
warzystwo Ochrony Zabytków
liwych posiedzeniach. Po prze-
groby Obrońców Lwowa – Orląt
Wyszyński!” – ta pani aż usiadła
kształceniu „Ruchu” na IV zjeździe
W pociągu opowiadał mi o swej
Historii i Kultury, Ukraińska
Lwowskich, były kupy gruzu i śmie-
z wrażenia. Nie spodziewała się,
- w partię, momentalnie wyszed-
prawdziwej drodze krzyżowej,
Fundacja Kultury) itp. Braliśmy też
ci. Był jednak już widoczny za-
że to właśnie my byliśmy tymi
przez którą mu, jako kapłanowi,
udział w różnych akcjach poli-
łem z niego, zaś sama RN też
sadniczy zarys Grobu Nieznanego
„Amerykanami” – nie wiem, skąd
przestała istnieć. Mój udział w tej
przyszło przejść – przez komunis-
tycznych. Na przykład, w wielu
Żołnierza (prace „Energopolu” już
się wzięło u niej to skojarzenie.
tyczne tiurmy i gułagi, przez
wiecach ogólnomiejskich, upa-
strukturze wspominam jako ko-
się zaczęły), zostały zapalone
Później byliśmy na wielotysięcz-
lejną przygodę życiową, która
straszliwe męki i prześladowania
miętniających m. in. represje
znicze, złożone kwiaty i wieńce z
nych nabożeństwach na bło-
za Wiarę. Był to dla mnie ogromny
stalinowskie oraz popierających
umożliwiła mi zrozumienie wielu
napisem w języku ukraińskim:
niach przed Jasną Górą (tu była
„Братам – полякам – львівські
rzeczy pozytywnych i negatyw-
wstrząs oraz uświadomienie
ukraińskie dążenia niepodległoś-
chrzczona później moja córka
українці” od Towarzystwa „Me-
nych, a także poznanie wielu
sobie – jaką należy mieć siłę
ciowe – na placu przed Teatrem
Teresa). Lecz sam fakt błogosła-
ducha, ażeby to wszystko przetrzy-
Skarbkowskim (wernisaż), kiedy to
ludzi, osobistości, które z czasem
moriał” i społeczeństwa ukraiń-
wieństwa przez tak wielką Oso-
stały się znanymi politykami
mać i – moralnie zwyciężyć.
po raz pierwszy w powojennym
skiego. J. Hryniw, R. Bratuń i ja
bistość, przez Sługę Bożego, Pry-
Z księdzem Świątkiem spotyka-
Lwowie wyszliśmy z biało-czer-
niepodległego państwa ukraiń-
wygłosiliśmy przemówienia,
masa Tysiąclecia Kardynała
skiego, Chodziło o działaczy
liśmy się jeszcze na Konferencji
wonymi flagami, koło „Brygidek”,
apelując do Ukraińców i Pola-
Stefana Wyszyńskiego zakodował
takich, jak: W. Czornowił, M. Horyń,
w Rzymie. Po jej zakończeniu
i koło więzienia na Łąckiego,
ków o wzajemne porozumienie i
się we mnie jak wyjątkowo szczę-
wielu kapłanów w Rzymie zostało.
przed Uniwersytetem (udział,
I. Juchnowski, I. Kałyneć, O. Włoch,
braterską przyjaźń w duchu
śliwy Znak Opatrzności, która sta-
M. Hołubeć, pierwszy demokra-
Po jakimś czasie, okazało się, iż
manifestujący nasze poparcie
jedności walki w imię hasła „za
le czuwa nade mną. Ten „Znak”
jeden z księży (choć mam go
dla przeobrażeń demokratycz-
tyczny mer Lwowa W. Szpicer i in.
wolność naszą i waszą”. Uważam,
został „potwierdzony” przez in-
Nieco później Konsul Woskow-
przed oczami, nazwiska nie
nych), udział 21 stycznia 1990 r.
iż była to niezwykle ważna akcja
nego Sługę Bożego – Ojca Świę-
ski w sali Agencji Konsularnej
pamiętam) z Kazachstanu został
w tzw. „łańcuchu solidarności”,
w duchu pojednania, która była
tego Jana Pawła II w 1990 roku.
urządził niezwykle ważne (i od-
wyświęcony na biskupa dla tejże
kiedy to po raz drugi (od wspom-
przyjęta przez obie społeczności
O tym w następnym numerze.
ważne – nie wiem, czy skonsul-
ze zrozumieniem i uczuciem ulgi,
republiki. Natomiast ksiądz K.
nianego wiecu (koło Teatru Skarb-
cdn.
że nareszcie coś w tym kierunku
Świątek wkrótce został arcybis-
kowskiego) wyszliśmy z flagami
towane z Warszawą) spotkanie