18
Powstanie Warszawskie
31 lipca 2008 * Kurier Galicyjski
PIERWSZY SIERPNIA DZIEŃ KRWAWY
chu powstania w sytuacji, w której
po konferencji w Teheranie stało
powstanie nie miałoby nawet
się jasne, że swojego celu chyba
cienia szansy na powodzenie.
nie osiągnie.
Osobiście darzył on generała
SZYMON KAZIMIERSKI tekst
Okulickiego sympatią, a nawet,
Akcja „Burza”
zdjęcia archiwum
jak sam kiedyś napisał, podzi-
2 stycznia 1944 Armia Czer-
wem. Dla wyciszonego, grzecz-
wona doszła do przedwojennej
Pierwszy sierpnia dzień krwawy
nego i subtelnego arystokraty,
polskiej granicy ze Związkiem
Powstał naród Warszawy
jakim był generał Komorowski,
Radzieckim. Rozpoczęło to, za-
By stolicę uwolnić od zła
ludyczny, energiczny i junako-
rządzoną przez dowództwo Armii
I zatknęli na dachach,
waty Okulicki był może wszystkim
Krajowej tak zwaną – Akcję Burza.
barykadach i gmachach
tym, czego niedostatek odczuwał
Miała ona być demonstracją,
Biało-czerwonych sztandarów las.
sam generał Komorowski.
przed wchodzącymi wojskami
(piosenka, śpiewana
Jak oceniali generała Okulic-
rosyjskimi, polskich praw włas-
tuż po wojnie przez kalekich
kiego inni oficerowie, którzy dob-
ności do terenów przedwojennej
mężczyzn na ulicach
rze go znali? – Nie były to oceny,
Polski. Warszawa, aby nie nara-
zniszczonej Warszawy
mogące się podobać ewentual-
żać miasta na zniszczenie, została
i w zatłoczonych
nym podwładnym generała.
z Akcji wyłączona. Więcej! War-
podwarszawskich pociągach)
Według powszechnego przeko-
szawa oddała na potrzeby Akcji
nania wszystkich jego znajomych,
ogromne ilości broni ze swojego
Gdy w lipcu 1944 roku Armia
generał Okulicki był, przede
arsenału. Akcja miała się rozwi-
Aliantów. Armia Krajowa powin-
można zrobić w takich okolicz-
Czerwona zbliżała się do granic
wszystkim, oficerem od bicia się,
jać w ten sposób, że tuż przed
na tylko dokończyć rozpoczętą
nościach, to doprowadzić do pow-
Warszawy, kilka wydarzeń, po-
a nie od myślenia. Niczego nie
wycofywaniem się wojska nie-
Akcję Burza. Dalej niech AK nie
stania w Warszawie. Powstania
przedzających ten fakt, spowo-
potrafił zapamiętać. Chojrak, ale,
mieckiego, zmobilizowane od-
angażuje się w następne akcje
krwawego i strasznego w skut-
dowało, że sytuacja, w jakiej
może dlatego, że często pijany.
działy Armii Krajowej będą
zbrojne. Na razie, wojna została
kach. Żeby waliły się mury miasta,
znalazło się dowództwo Armii
Niektórzy jego znajomi twierdzili,
atakowały Niemców i zaraz
przegrana. Oszczędzać żołnierzy,
a krew płynęła strumieniami po
że był zdecydowanym alkoholi-
bo można się spodziewać rychłej
ulicach. Miało to wstrząsnąć
kiem. Odważny, co prawda, do
wojny pomiędzy państwami
sumieniami rządzących na Za-
Zachodu i Związkiem Radzieckim.
Między młotem a kowadłem
W nocy z 25 na 26 lipca 1944 r.
przyleciał samolotem z Londynu
do Polski kurier Naczelnego
Wodza Jan Nowak-Jeziorański.
Wiózł ze sobą niesłychanie ważne
informacje dla Dowództwa Armii
Krajowej.
3 czerwca 1944 generał Oku-
licki został zastępcą szefa Sztabu
KG AK generała Tadeusza Peł-
czyńskiego. Generał Pełczyński
stwierdził niedługo potem, że
razem z generałem Okulickim
mają dziwnie podobne zapa-
trywania na to, co Armia Krajowa
powinna zrobić w sytuacji, w
której niepodobna jest już zrobić
czegokolwiek. Zdawało się, bo-
wiem, że wobec powstałych
okoliczności, AK nie miała przed
sobą jakiegokolwiek pola ma-
chodzie, co powinno doprowa-
wariactwa, ale taki charakter bar-
newru. Cokolwiek by uczyniła,
dzić do zmiany polityki Zachodu
dziej pasuje kresowemu watażce,
doprowadziłoby to do totalnej
w stosunku do Polski i do pomocy
niż oficerowi sztabowemu.
katastrofy wszystkiego, o co owa
Polsce w celu wyswobodzenia się
Kończył się lipiec 1944 roku.
Armia walczyła od lat. Nie mogła
z zależności od Związku Radziec-
Od południa, w ciągłych wal-
być uznana przez siły zbrojne
kiego. Straceńcze ciągoty nie były
kach z cofającymi się Niem-
Związku Radzieckiego inaczej,
obce i generałowi Pełczyńskiemu,
cami, podchodzili do Warszawy
niż bezwarunkowo podporząd-
dlatego popierał on dziwaczną
Rosjanie. Coraz wyraźniej sły-
kowując się tym siłom. Już na
„doktrynę wojenną” generała
chać było ich radiostacje, nawo-
jesieni 1943 Stalin zapewniał
Okulickiego.
łujące warszawiaków do pow-
Anglików i Amerykanów, że nie
Kurier z Londynu, Jan Nowak-
stania. Trudno się było spodzie-
zamierza tolerować AK jako armii
Jeziorański meldował, że Alianci
wać, że ich apele miały być
Krajowej, stała się niesłychanie
niezależnej. Ale, podporządko-
nie udzielą powstaniu pomocy, że
kierowane do dowództwa Ar-
potem, jako gospodarze tej ziemi,
trudna.
wanie się Stalinowi automatycznie
dla Zachodu najkrwawsze nawet
mii Krajowej. Ale w Warsza-
przystąpią do witania wchodzą-
Pierwsze i najpoważniejsze, co
likwidowało AK, jako taką. Z kolei
powstanie w Warszawie będzie
wie istniała jeszcze, oprócz Armii
cych oddziałów radzieckich. Tak
się stało, to konferencja w Tehe-
niepodporządkowanie powodo-
przysłowiową burzą w szklance
Krajowej, prosowiecka Armia
miało się to odbywać, ale Rosja-
ranie, która odbyła się w dniach
wało, że AK wejdzie w konflikt
wody, ale zdanie kuriera, oficera
Ludowa. Była ona organizacją
nie nigdzie nie uznali prawa
od 28 listopada do 1 grudnia 1943
dużo mniejszą od AK. Podzie-
Armii Krajowej do reprezento-
roku pomiędzy prezydentem USA
lona była na okręgi: Warszawa
wania przedwojennej Polski.
Franklinem Delano Rooseveltem,
Miasto, Warszawa Lewa Pod-
Oddziały polskie były przez
premierem Wielkiej Brytanii Win-
miejska i Warszawa Prawa
Rosjan na siłę rozbrajane. Ofi-
stonem Churchillem i przywódcą
Podmiejska. Armia Ludowa w
cerów zwykle zamykano w obo-
Związku Radzieckiego Józefem
Warszawie nie posiadała swoje-
zach, a szeregowców wcielano do
Stalinem. Dokonano na niej po-
go dowództwa, a dowództwa
istniejącej już przy wojskach
działu Europy na tak zwane strefy
i sztaby wszystkich trzech okrę-
radzieckich, polskiej armii Zyg-
operacyjne, przyznane armiom
gów podlegały bezpośrednio
munta Berlinga. Tak było wszę-
poszczególnych państw koalicji.
Sztabowi Głównemu AL, znaj-
dzie. Od dawnej polskiej granicy,
Za zgodą wszystkich „wysokich
dującemu się przy sztabie Woj-
aż do Warszawy. Akcja Burza
stron” Polska została przydzielona
ska Polskiego armii Berlinga.
doznała totalnej klęski, choć do jej
do strefy operacyjnej Armii Czer-
Jest pewne, że gdyby to AL roz-
wykonania zmobilizowano około
wonej. Na wniosek prezydenta
poczęła powstanie, mogłaby się
100 tys. żołnierzy i oficerów oraz
Stanów Zjednoczonych tę „ra-
spodziewać wszelkiej pomocy
przekazano na jej korzyść prawie
dosną” dla Polaków wiadomość
rosyjskiej, na jaką tylko byłoby
wszystkie rezerwy broni, jakimi
utajniono. Prezydenta czekały w
stać Związek Radziecki. Generał
dysponowała AK, często przy
Stanach Zjednoczonych następ-
Okulicki raz po raz straszył
tym obierając z uzbrojenia inne
ne wybory i nasz prezydent
generała Komorowskiego pow-
oddziały, nie biorące udziału w
dobrodziej spodziewał się jeszcze
staniem, wywołanym przez
Akcji.
raz wykorzystać głosy swoich
Armię Ludową. Argumentował,
W ostatnich dniach maja 1944
amerykańskich wyborców pol-
z następnym wrogiem, dużo sil-
niezbyt wysokiego stopnia, nie
że Armia Krajowa łatwo może
r. przyleciał z Londynu i skoczył ze
skiego pochodzenia, zanim
niejszym, niż dotychczasowy,
miało wagi wobec przekonań
wtedy utracić zaufanie swoich
spadochronem na terenie zrzu-
Polonusi dowiedzą się, jaki pasztet
jakim były wojska niemieckie.
dwóch dowodzących Armią
żołnierzy, którzy zwrócą się
towym AK, generał Leopold
przygotował dla Polaków pan
Alianci zapowiedzieli, że już nie
Krajową generałów.
masowo do Armii Ludowej, jako
Okulicki.
prezydent. Gdyby, bowiem do-
mogą uzbrajać oddziałów AK,
tej bardziej bojowej i zdecy-
Pod koniec czerwca roku 1944
wiedzieli się o tym nie w porę,
będących w radzieckiej strefie
Generał Okulicki
dowanej. Generał Okulicki stra-
Wódz Naczelny Kazimierz Sosn-
zapewne nie daliby mu w nad-
operacyjnej, bo to koliduje z do-
i Armia Ludowa
szył generała Komorowskiego
kowski opracował: „Komunikat
chodzących wyborach ani jed-
piero co podpisanymi przez nich
Generałowie Pełczyński i Oku-
również i tym, że powstanie
Naczelnego Wodza dla Komen-
nego polskiego głosu. Przypisa-
umowami międzynarodowymi.
licki natrafili jednak na poważny
może wybuchnąć spontanicz-
danta Głównego Sił Zbrojnych
nie Polski do Związku Radziec-
Armia Krajowa znalazła się, więc
opór ze strony dowódcy Armii
nie, spowodowane niesubordy-
w Kraju”, odebranie którego
kiego przekreślało jakiekolwiek
pomiędzy młotem, a kowadłem.
Krajowej, generała Tadeusza
nacją dowódców niższego
Warszawa pokwitowała 7 lipca
polskie nadzieje na odbudowa-
Generał Okulicki prowadził
Bora-Komorowskiego. Generał
szczebla. Przepowiadał wreszcie
1944. W Komunikacie generał
nie kraju takiego, jakim był
szerokie konsultacje z oficerami
Komorowski, pomimo żarliwej
generałowi Komorowskiemu, że
Sosnkowski przedstawiał sytuację
przed wojną. Dla Armii Krajo-
AK, a na spotkaniach z nimi
argumentacji obu zwolenników
może on zapisać się w historii
Armii Krajowej po konferencji w
wej, walczącej o odbudowanie
gorąco przekonywał, że Alianci
krwi, płynącej ulicami, nie miał
narodu jako drugi generał Kru-
Teheranie. Generał pisał, że los
przedwojennej Polski, dopiero
Polskę sprzedali, że jedyne, co
zamiaru doprowadzić do wybu-
kowiecki, przez którego niezde-
Polski został przesądzony przez