19
Kurier Galicyjski * 31 lipca 2008
cydowanie upadło powstanie
oddziałowi drogę i wystrzelał
Dzieją się wtedy niesłychane
rzycie Państwo, kto zawiadomił
nie przydzielono żadnej broni,
listopadowe.
wszystkich, co do jednego. Pow-
rzeczy, jak choćby to, że Delegat
Niemców o powstaniu.
a mimo to zmuszano go do ataku
stańcy nie mieli niczego, czym by
Rządu na Kraj znika naraz nie
Niemców zawiadomiły pols-
na Niemców: - „Nasza kompania
COK
mogli ten samochód zniszczyć, lub
wiadomogdzie, na całe17godzin.
kie kobitki, „chodzące”, jak to się
„Genowefa” miała za zadanie
Trochę inaczej naciskał na
choćby tylko odgonić. Po umilk-
Po wojnie żaden z żyjących
wtedy mówiło, z niemieckimi SS-
zdobycie koszar żandarmerii na
generała Komorowskiego gene-
nięciu strzałów, z lotniska wyroili
generałów nie chciał powiedzieć
manami i żołnierzami Wehr-
tyłach dzisiejszego Ministerstwa
rał Pełczyński. Generał starał się
się Niemcy i dobijali rannych...
o tych wydarzeniach nawet jed-
machtu. W miarę, jak same
Kultury. Ale, gdy nasz dowódca,
wpłynąć na Komorowskiego,
Tak było wszędzie, gdzie
nego słowa. Nie chciano się
dowiadywały się o powstaniu,
major Ludwik Gawrych („Geno-
podsuwając mu nieprawdziwe
lokalni dowódcy usiłowali ślepo
przyznać nawet do czegoś takie-
zaczęły wydzwaniać do swoich
wefa”) dowiedział się od płk.
informacje, które miały przyspie-
wykonywać ataki na obiekty,
go, jak istnienie COK. Bo tylko COK
chłopaków, wołając, że o piątej
„Radwana”, że nie będzie prze-
szyć podjęcie przez niego decyzji
określone przez dowództwo pow-
mógł wtedy wydać rozkaz do
rozpocznie się powstanie! Żeby,
widzianego przydziału broni, to
o konieczności wybuchu powsta-
stania, zanim jeszcze doszło do
powstania, a rozkaz taki wydał
na litość Boską, uważali...
odmówił wykonania rozkazu.
nia. Generał Pełczyński posunął
otwartych walk. Wszędzie te za-
Na miejsca zbiórek nigdzie
Zagrożono mu sądem wojen-
się nawet do pospolitego kłam-
dania, nałożone na żołnierzy AK,
nie dojechali wszyscy zmobi-
nym, ale on powiedział, że sam
stwa, gdy na zebraniu dowództwa
były przesadne, nieliczące się z
lizowani żołnierze. Z różnych po-
gotów jest ponieść wszelką od-
AK dnia 31 lipca 1944 przynaglał
realiami, jakie niosła mobilizacja
wodów. Często łącznicy nie mogli
powiedzialność, ale nie będzie
Komorowskiego, twierdząc, że
oddziałów powstańczych. Zao-
ich znaleźć i zawiadomić o pow-
narażał podwładnych na
Rosjanie już przeszli Wisłę, zajęli
patrzenie powstańców w broń –
staniu, ale chyba najczęstszym
oczywistą śmierć. Bardzo go za
Warkę i przystępują do oskrzyd-
powodem nie zgłoszenia się na
lenia Warszawy. Kłamstwo to
mobilizację, były przedwczesne
miało na celu przekonanie gene-
walki z Niemcami, do jakich do-
Samobieżny, ciężki moździerz
rała Komorowskiego, że nadszedł
chodziło w różnych punktach
Karl strzela na Warszawę
moment, przewidziany na po-
Warszawy w trakcie przemiesz-
dwutonowymi pociskami
przednich naradach dowództwa,
czania się oddziałów, lub prze-
kalibru 600 milimetrów
kiedy to ustalono, że powstanie
wożenia broni, wydobytej z tajnych
można będzie rozpocząć z chwilą
rosyjskiego manewru, oskrzydla-
jącego stolicę. Generał Pełczyński
zbłaźnił się tym kłamstwem, które
natychmiast i bardzo stanowczo
zostało skorygowane przez sze-
fostwo wywiadu AK. Wobec tak
żenującego wydarzenia „utraty
twarzy” przez szefa Sztabu AK,
generał Komorowski zamknął
naradę, stwierdzając, że ani dziś,
ani jutro rozkazu do rozpoczęcia
29 listopada 1943. Przyjęcie z okazji 69 urodzin Churchilla
powstania nie wyda.
w ambasadzie brytyjskiej w Teheranie
Po naradzie, generał Komo-
to ceniłem, bo w pierwszej
było kpiną z ich patriotyzmu i po-
rowski i Jan Jankowski, Delegat
godzinie Powstania była naj-
święcenia! Oto, jak historyk pod-
Rządu na Kraj, udali się na nara-
większa rzeź, dlatego, że wielu
sumowuje pierwszy dzień powsta-
dę polityczną. Narada polityczna,
dowódców ślepo wypełniało
nia warszawskiego: - „Niemiecki
to była narada COK. Co to było
samobójcze rozkazy, takie, jak
garnizon Warszawy poniósł
COK? – COK, czyli Centralny
na przykład atak bez broni na
dotkliwe straty krwawe (około 500
Ośrodek Kierowniczy był trzyoso-
dom akademicki przy pl. Naru-
żołnierzy), lecz pierwszy szturm
bową radą najwyższą, dyrektoria-
towicza, gdzie były bunkry z ka-
oddziałów Armii Krajowej odparł
tem Polski Podziemnej, decydują-
rabinami maszynowymi”.
z powodzeniem. Pomogły mu
cym o wszystkim w Polsce ośrod-
A teraz relacja żołnierza,
w tym przechodzące właśnie
kiem władzy. W skład COK
atakującego ten właśnie dom
przez miasto jednostki pancerne,
wchodzili:
Wybuch pocisku Karla na gmachu Prudentialu
akademicki. W czasie okupacji
które z miejsca włączyły się do
1. - Kazimierz Pużak, naczelnik
były to koszary dla 350 policjan-
walki. Z atakowanych obiektów
Rady Jedności Narodowej, kieru-
magazynów. Tak było na Żolibo-
tów tak zwanego Szupo (Schutz-
nie COK, a generał Komorowski.
zdobyto jedynie te drugoplano-
jącej podziemiem. Działacz
rzu, gdzie Niemcy zaskoczyli
polizei): -„Około 60 ludzi zostało
Gdyby, więc do wiedzy ogółu
we: słabo obsadzone magazyny
socjalistyczny. Z pochodzenia
powstańców już o godzinie 14.00.
uzbrojonych w 1 karabin z 10 po-
dostała się informacja o istnie-
Waffen SS na Stawkach - gdzie
Ukrainiec. Z wyboru Polak.
ciskami, 1 pistolet z 1 magazyn-
niu i uprawnieniach COK, jak
jednak nie było broni, szkołę św.
2. - Jan Stanisław Jankowski, wice-
Fatalny stan uzbrojenia
kiem i trzy granaty. Porucznik
wtedy wyglądałby rozkaz do
Kingi przy Okopowej 55a, Wojsko-
premier Rządu na Uchodźstwie.
Na koncentrację przychodziło
„Gustaw” wydał rozkaz zdobycia
powstania, podpisany jedynie
wy Instytut Geograficzny, gmach
Delegat Rządu na Kraj.
z reguły około 40–60 % żołnierzy
koszarnaPlacuNarutowicza i cała
przez generała Komorowskiego?
MZK i Prudential w Śródmieściu
3. – Generał Tadeusz Bór – Komo-
AK. Często oddziały dobierały
ta masa ludzi w ogromnej więk-
Ale, czy aby na pewno Komo-
oraz gmach Dyrekcji Kolejowej na
rowski dowódca Armii Krajowej.
sobie żołnierzy z ludności oko-
szości nieuzbrojona ruszyła na
rowskiego? Może zbuntowani
Pradze. O wiele dłuższa jest lista
Na naradzie COK z 31 lipca
licznych ulic, też akowców, ale
rzeź. Nigdy nie dotarli nawet do
generałowie pokazali jedynie
obiektów, których nie udało się
1944 roku ustalono, że skoro nic już
tych, którzy nie zdążyli na swoje
połowy odległości, jaka dzieliła
generałowi Komorowskiemu
opanować...
nie może uratować Drugiej Rze-
zbiórki w innych miejscach War-
ich od budynku koszar. Zostali
„jego” rozkaz o wybuchu powsta-
czypospolitej i skoro można
szawy. Wychodziły teraz proble-
zmasakrowani w taki sposób, że
nia? Przestańmy się domyślać. I
Krwawy początek
jedynie demonstrować, powstanie
my, związane z tym, że Armia
w ciągu 2-3 minut Pl. Narutowi-
tak, nic nie wiemy.
dwumiesięcznej walki
ogłosi się w Warszawie dopiero
Krajowa była armią konspira-
cza, wraz z ulicami do niego
Rankiem 1 sierpnia 1944
Ani jeden większy oddział
wtedy, gdy zaczną się z niej
cyjną. Była ona tajna nawet dla
dochodzącymi, pokrył się ciałami
roku, gdy tylko skończyła się
wroga nie został zniszczony.
wycofywać tylne straże wojsk
swoich własnych żołnierzy, którzy
ponad 300 osób, żołnierzy, ochot-
godzina policyjna, setki łącz-
Wprawdzie, zdobyto sporo broni,
niemieckich.
w czasie okupacji po prostu nie
ników z WSOP-u i ludności cywil-
ników ruszyły na miasto, rozno-
lecz w załamanych atakach
Po naradzie COK generał
mogli znać się nawzajem, nie
nej, jaka się tam znalazła.
sząc rozkaz mobilizacji do
utracono parokrotnie więcej.
Komorowski udał się na spotkanie
Z oddziału, liczącego 60 osób
mogli znać swoich dowódców,
powstania. Ilość łączników wciąż
Straty oddziałów atakujących
z generałami Pełczyńskim i Oku-
- szumnie nazywanego kompa-
nie mogli nic wiedzieć o maga-
rosła, aż przekroczyła liczbę 6
szacuje się na około 2000 za-
lickim, gdzie przekazał im decy-
nią, zostało 4 osoby. Reszta w og-
zynach broni i amunicji. Teraz
tysięcy! Trzeba się było spieszyć,
bitych, co znacznie przekracza
zję podjętą przez COK.
romnej większości zginęła. Ciała,
nagle wszystko to zostało odtaj-
bo na piątą po południu wyzna-
50% ich stanów wyjściowych
I na tym, proszę Państwa,
jakie usiłowali ściągnąć, nie
nione i nastąpiła konsternacja.
czono początek polskiego ataku
(liczba polskich żołnierzy, zabi-
kończą się informacje. Do dziś nie
przypominały nawet sit. To były
Okazało się, że broni jest tragicz-
na Niemców. Polacy liczyli na
tych w czasie całej bitwy o
można się dowiedzieć niczego
krwawe kawałki mięsa, przemie-
nie mało! Śmiesznie mało. Można
zaskoczenie. Atak na nieprzy-
Monte Cassino wyniosła 924 - Sz.
więcej, jak to, że ci trzej gene-
szane z odzieżą, bez rąk, nóg,
by z tego kpić, gdyby nie było to
gotowanych Niemców dawał
K.). Źle uzbrojone plutony, które
rałowie się spotkali, i że to właśnie
głów, niepodobne do tego, że były
sprawą życia i śmierci. A tu trzeba
Polakom większą szansę na
w „kilka pistoletów i butelek”
wtedy generał Komorowski wy-
kiedyś istotami ludzkimi”.
było już za chwilę atakować
sukces. Stąd brała się też dość
rzuciły się na bunkry i koszary,
dał rozkaz o rozpoczęciu powsta-
Na Okęciu oddziały 7 pułku
Niemców, oczekujących na atak
dziwna godzina szturmu. Go-
zostały wybite. Z niektórych nie
niawdniunastępnym,czyli1sierp-
piechoty AK „Garłuch” miały ata-
w swoich betonowych bunkrach.
dzina siedemnasta, największy
uszedł ani jeden świadek ich
nia, we wtorek, o godzinie piątej
kować bardzo silnie obsadzone
Najlepiej uzbrojone i wyszko-
ruch na mieście. Tysiące wra-
klęski. Tak było w al. Szucha, tak
po południu. Był to rozkaz, za-
przez Niemców lotnisko. Zadanie
lone oddziały Kedywu w chwili
cających z pracy miały przykryć
było w szturmie na mosty... Pierw-
skakujący wszystkich, wydany
było bardzo trudne, bo wymaga-
mobilizacji miały około 40%
swym t ł u m e m p o l ską ko n -
sze godziny walki pokazały
wbrew wszystkim poprzednim
ło natarcia w terenie płaskim i
swojego stanu osobowego, czyli
centrację i ułatwić podejście
pełne poświęcenia, determi-
ustaleniom. Wbrew opiniom
odkrytym na dystansie, miejsca-
około 600 ludzi. Na koncentrację
do obiektów niemieckich, bę-
nacji i bohaterstwa działania
wszystkich oficerów Sztabu AK.
mi, nawet pięciu kilometrów. Broń,
batalionu „Miotła” zgłosiło się, na
dących celem polskiego ataku.
AK-owskich „dołów”, wspiera-
Wbrew wszystkim ważnym fun-
jaką otrzymano, wystarczyła jako
przykład, tylko 80 żołnierzy.
nych masowo przez ludność
kcjonariuszom Rządu na Uchodź-
tako na uzbrojenie zgrupowania
Uzbrojenie Kedywu na 1 sierpnia
ALE NIEMCY DOWIEDZIELI SIĘ
cywilną stolicy...
stwie i w Kraju. Rozkaz taki był
porucznika „Kuby”, które od razu
stanowiło:
O MAJĄCYM NASTĄPIĆ
Zdezorientowani dowódcy
zgodny jedynie z poglądami
przygotowywało się do natarcia.
ręcznych karabinów maszyno-
POWSTANIU!!
oddziałów z Mokotowa, Ochoty
generała Okulickiego, generała
Dowódca pułku, major „Wysocki”,
wych - 4 sztuki
Jako pierwsze, bo już o godzi-
i Żoliborza, chcąc uchronić swo-
Pełczyńskiego i grupy oddanych
gdy dowiedział się, że to już cała
pistolety maszynowe - 200 sztuk
nie 16.00, postawiono w pogoto-
je oddziały przed zagładą
im oficerów.
broń, jaką otrzymał, nie na jeden
karabiny zwykłe - 100 sztuk
wie bojowe oddziały SS. O go-
(oddziały kompletnie bez broni
Jan Matlachowski, autor
oddział, a na cały pułk, natych-
pistolety - 300 sztuk
dzinie 16.30 niemiecki dowódca
- Sz. K.), postanowili w nocy z 1 na
wydanej w Londynie w roku 1978
miast odmówił wykonania samo-
granaty ręczne - 1500 sztuk
garnizonu warszawskiego ge-
2.08.1944 r. wyprowadzić część
pracy pod tytułem „Kulisy Genezy
bójczegoatakunalotnisko iwysłał
butelki zapalające - 1000 sztuk
nerał Reiner Stahel zarządził
oddziałów z miasta”.
Powstania Warszawskiego” suge-
oficerów, żeby, na litość Boską,
oraz 4 miny, pewna liczba gra-
alarm we wszystkich oddziałach
Tak zakończył się w Warsza-
rował, bo też nie posiadał konk-
zatrzymali niewiedzący o zmianie
natów ppanc. i niewielkie ilości
tego garnizonu. Niemcy zajęli
wie dzień 1 sierpnia 1944 roku,
retnych informacji, że, na tym
rozkazów oddział „Kuby”. Jednak,
materiałów wybuchowych. Kedyw,
stanowiska w przygotowanych
dzień krwawy. Wydawało się, że
zebraniu generałów, generała
zgrupowanie „Kuby” już ruszyło
to była elita powstania. Gdybyż
na takie wydarzenie betono-
jest to już koniec powstania i,
Komorowskiego złamano jakimś
do ataku. Dostało się w śmiertelny
tak wszędzie było! - A jak mieli
wych bunkrach przed ważniej-
gdyby komuś wtedy mówiono,
szantażem. W pracy pana Matla-
ogień karabinów maszynowych
inni?
szymi placówkami niemiecki-
że powstanie potrwa jeszcze
chowskiego pada nawet podej-
i sprzężonych działek przeciwlot-
Mówi profesor Wiesław Chrza-
mi w Warszawie. W strzelnicach
całe dwa miesiące, nie wiem,
rzenie, że przeciwko generałowi
niczych, ustawionych do strzelania
nowski, wtedy najmłodszy oficer
pokazały się lufy karabinów
czy ktokolwiek by w to uwierzył.
Komorowskiemu zadziałała hunta
w poziomie. Reszty dokonał samo-
powstania, opisujący skrajny
maszynowych. Teraz już tylko
Śródtytuły pochodzą
wojskowa, powołana przez gene-
chód pancerny, który zajechał
przypadek, kiedy to oddziałowi
czekano na Polaków. Nie uwie-
od redakcji
rała Okulickiego. Faktycznie.