21
Kurier Galicyjski * 31 lipca 2008
konwenansami, a na dodatek
stoi przede mną otworem. Kij ma
program telewizyjny o zalewa-
tyczne, dwumetrowe dziewanny.
powinność wobec tych rodaków,
obecnie szybko zanika. Nazwał-
jednak dwa końce. Tu jest się na
jących Federację Rosyjską imi-
Pławiąca się w straszliwym
którzy byli tu wcześniej. Ich kości
bym ją spontaniczną towarzys-
cenzurowanym, u siebie zlewam
grantach z dawnych republik
gorącu łąka roztacza tumanią-
spoczywają w syberyjskiej ziemi.
kością. Tu wpada się do sąsiada
się z tłem, tutaj odcinam się od
sowieckich: „Co, u was też już nie
ce zapachy: powietrze aż gęste
Pobyt na Syberii to dla mnie
o pierwszej w nocy tylko dlatego,
niego bardzo wyraźnie. Mam
dało się żyć?”
jest od eterycznych olejków,
ciągłe zadziwienie, bo wciąż
że pali się u niego światło, taka
takie marzenie: chcę rozkręcić
***
unoszących się nad niską trawą
okazuje się, jak mało wiem
wizyta zaś może łatwo prze-
własną firmę, zacząłem już
Bywa, że temperatura spada
rozedrganą mgiełką.
o miejscu, w którym postanowi-
kształcić się w przyjęcie z tań-
trochę handlować z Polską. Sto
poniżej minus pięćdziesięciu
Życie tu, rozumiane w naj-
łem żyć. Odkrywam zapomniane
lat temu Polacy faktycznie trzęśli
stopni Celsjusza. Świat przybiera
szerszym biologicznym tego
Syberią – na nich opierała się
niemal cała gospodarka, do-
chodzili do wielkich fortun. O
tym, zwłaszcza dziś, warto pa-
miętać, tymczasem etos ten jest
u nas szerzej nieznany. Kiedy
jadę przez Syberię, na billbo-
ardach widzę reklamy firm
niemieckich, japońskich, nawet
czeskich. Polskich brak. A właś-
nie, aktywność polskich przed-
siębiorców na tym obszarze
mogłaby poprawić położenie
syberyjskich Polaków i w ogóle
stworzyć im jakieś perspektywy.
Jest wszak także druga stro-
na medalu. Rozmiar wolności
cami, w którym weźmie udział
w Rosji – i tak niezbyt duży –
polskie mogiły, grzebię się w ar-
znacząco się skurczył w ciągu
połowa sąsiadów.
chiwach, do których nikt nie
kilku ostatnich lat. Regularne
wówczas taki dziwny liliowy
słowa znaczeniu, ma smak wy-
sięga. Czuję się do pewnego
Między minionym i przyszłym
wezwania do Federalnej Służby
odcień. Pokrycie skafandra
razisty, głębszy, przypomina
stopnia strażnikiem tej prze-
Czy jestem emigrantem?
Bezpieczeństwa najpierw mnie
trzeszczy głośno przy najdrob-
pajdę domowego chleba. Poru-
szłości, odpowiedzialnym również
bawiły, potem nużyły, a teraz
Pewnie tak, choć nietypowym.
niejszym ruchu, mróz momental-
sza jakieś zapomniane struny
za to, aby przetrwała ona w
irytują. Wiem, że wzbudzam po-
Emigracja wydaje mi się ważnym
nie ścina oddech. W zmarzłej
w duszy, działa na te nerwy,
ludzkiej pamięci. Dlatego po-
doświadczeniem w życiu człowie-
dejrzliwość, u Rosjan w stosunku
parze iskrzą się maleńkie
które znieczuliła pogoń, zawsze
magam potomkom dawnych
do cudzoziemców tradycyjną,
ka: to jak przecięcie pępowiny.
kryształki: wygląda to tak, jakby
obecna w dniu powszednim
polskich zesłańców i przesied-
wyłamuję się ze schematów,
Emigrant przypomina dziecko,
unosiły się w małym obłoczku
człowieka współczesnego.
leńców w ich kontaktach z daw-
które stawia pierwsze nieporad-
drobiny lśniącej folii. Tubylcy
Ale nie można, chyba nawet
ne kroki. Jest wtedy strach, ale
mówią na to „szept gwiazd”.
nie wolno, tak całkiem oderwać
i ciekawość nowego. Świat do
przodu zawsze popychali pio-
nierzy: to oni rzucali wyzwanie
nieznanemu, podczas, gdy inni
woleli zostać w domu.
Chyba zaczynam się wy-
mądrzać. Ale w oddaleniu od
ojczyzny człowiek naprawdędużo
rozmyśla. Zwłaszcza w takich
„okolicznościach przyrody”, jakie
są tutaj: rytm tajgi, przestrzenie
stepów, ogromne odległości,
w ogóle tempo życia – to wszyst-
ko skłania ku refleksjom, ku za-
stanawianiu się nad sobą, nad
sensem spraw wielkich i tych
mniejszych. Spojrzenie na Polskę
Latem z kolei, krótkim, lecz
od wschodu, w dodatku z tak
się, zapomnieć: wskazówki
niezwykle upalnym, żywiczny
znacznego dystansu, pozwala
zegarka, których nigdy nie prze-
aromat sosen nadpływa ciężką
wyciągnąć ciekawe wnioski,
stawiam, pokazują polski czas –
ną ojczyzną. Niekiedy wymaga
spać nie daję prowincjonalnym
chmurą znad lasu. Wielkie cze-
między innymi takie, że olbrzy-
kiedy tu rozpoczynam kolejny
to różnych wyrzeczeń, trzeba
funkcjonariuszom, którzy zacho-
redy słowików płoszą wszelki
mie i niepowtarzalne szanse
dzień, nad Wisłą właśnie mija
najzwyczajniej sięgnąć do kie-
dzą w głowę, czego tu właściwie
sen. Nad potop różnobarwnych
tracimy nie tylko z przyczyn
północ.
szeni. Ale, kto powiedział, że
szukam? Rosja, bowiem chce
KG
KG
KG
kwiatów wybijają się majesta-
zewnętrznych, na które nie
emigruje się tylko dla pieniędzy?
być pierwsza w świecie pod
mamy wpływu, ale również na
Do Anglii i Irlandii wyjechało
każdym względem, ale niewielu
WOJCIECH GRZELAK, ur. 1961 r. we Wrocławiu, od 2000 roku przebywa
własne życzenie.
dwa miliony Polaków, a ja tutaj,
jej obywateli wierzy, że można
na Zachodniej Syberii, gdzie pracuje jako wykładowca akade-
Norwid pisał o ojczyźnie jako
na terytorium tej samej wiel-
bez przymusu porzucić dostat-
micki. Interesuje się także syberyjską Polonią. Publikuje w prasie
polskiej i polonijnej, a także rosyjskiej i amerykańskiej. Laureat
wielkim obowiązku. Myślę, że
kości, co te oba państwa, jestem
nie życie w Europie po to, aby
różnych wyróżnień w Polsce i Rosji, w 2005 roku uzyskał tytuł „Amba-
emigracja, to także obowiązek,
na stałe sam jeden z polskim
użerać się z Syberią. Raz tylko
sadora Polski”, a w 2007 pierwszą nagrodę w konkursie dzienni-
czasami być może jeszcze trud-
paszportem. To stwarza poczu-
pewien poczciwiec zapytał mnie,
karzy polonijnych. Autor kilku książek, m.in. – zbioru reportaży
niejszy do wypełnienia. Jest też
cie pewnego komfortu: wszystko
gdyśmy wspólnie oglądali
„Szamani, mumie, ałmysy” i „Rosja bez złudzeń”.
Film polski dla dzieci z całego świata
Halina Pługator tekst
zdjęcie: kadr z filmu
„Kostka do gry”
Turło, 2006 r.). W „Kostce do gry”
nia, by jak najdłużej zatrzymać
Instytut Polski w Kijowie po
przedstawiono historię dwu
swego więźnia.
raz pierwszy uczestniczył w XVI
chłopców, którzy mają w ręku
Scenariusz filmu animowa-
Międzynarodowym Festiwalu
czarodziejską kostkę do gry.
nego „Gdzie się podział Nowy
Filmów dla Dzieci „Artek”, który
Od tego, ile „oczek” wypadnie,
Rok?” został napisany w stylu
tradycyjnie odbywał się w
zależy dalszy los maluchów.
historii o Jamesie Bondzie. To
Jałcie od 3 do 11 lipca. W okre-
Z pomocą czarodziejskiego
historia o przygodach Brygady
sie swego istnienia festiwal
przedmiotu dzieci próbują
Żądło. W przeddzień Nowego
przekształcił się w działalność
zmienić nie tylko swoje życie,
Roku w wiadomościach telewi-
kulturalno-edukacyjną, mają-
ale cały świat.
zyjnych podana została infor-
cą dużą skalę. Na imprezie
Podstawą scenariusza fil-
macja, że Nowy Rok zniknął,
zasiada nigdzie nie spotykane,
mu animowanego „Mokra ba-
nie wiadomo, gdzie i obchody
największe na świecie Jury
jeczka” są motywy dawnego
zostały odwołane. Okazało się,
Dziecięce. W poprzednich la-
polskiego zwyczaju polewania
Nowy Rok zabłądził opodal
tach nagrody festiwalu otrzy-
się wodą w „lany poniedzia-
domu Kowalskich. Troje dzieci
mały filmy z Wielkiej Brytanii,
łek.” Film opowiada o przygo-
z tej rodziny wyrusza, by go
Włoch, Niemiec, Ukrainy, Ho-
dach sześcioletniego Jasia. W
szukać, a pomaga im w tym
landii, Rosji, Finlandii i Szwecji.
rzej Maleszka, 2003 r.) oraz dwa
łowski, 2006 r.) i „Gdzie się
trakcie święta zostaje on uwię-
dziadek.
W trakcie Dni Filmu Pol-
filmy animowane: „Mokra ba-
podział Nowy Rok?” (reżysero-
ziony przez Wodownika. Ten
skiego zaprezentowano film
KG
jeczka” (reżyser Wojciech Gar-
wie – Janusz Marcina i Robert
wymyśla najróżniejsze zada-
„Kostka do gry” (reżyser – And-