38
Wspomnienia
16.XII.2008 16.0I.2009 * Kurier Galicyjski
REMINISCENCJE WOJENNE
EUGENIUSZ NIEMIEC
„Da³ Pan i Pan zabra³”
swoim oddzia³em na Wêgry.
mieszkañców, rozkaza³o w
Część I (1939 1943)
(Stary Testament, Ksiêga
Te niezwyk³e wydarzenia ra-
ci¹gu pó³ godziny spakowaæ
Hioba 1, 21)
czej mnie interesowa³y, ni¿
siê starej, 70-letniej s³u¿¹cej
niepokoi³y. Wojsk niemieckich
wraz z jej synow¹ i ma³ym,
Dlaczego trzeba powra-
nie widzia³em, byæ mo¿e
rocznym dzieckiem. Zrobiono
caæ do zdarzeñ wojennych,
ominê³y nasz¹ wioskê.
gruntown¹ rewizjê, rozpyty-
najczêœciej przykrych,
Nie ominê³y natomiast
wano o syna s³u¿¹cej, który
czasem zagra¿aj¹cych egzy-
Monasterca wojska sowieckie,
mia³ rzekomo nale¿eæ do ja-
stencji? Komu potrzebne s¹
które wkroczy³y w drugiej
kiejœ nacjonalistycznej orga-
powroty do czasów cierpieñ,
po³owie wrzeœnia. Mieszka-
nizacji ukraiñskiej. Nasza
niedostatku i tu³actwa?
liœmy przy drodze. By³em z
s³u¿¹ca by³a Ukraink¹ i s³u-
Myœlê, ¿e niezale¿nie od
ojcem ko³o szko³y, gdy uj-
¿y³a u dziadka przez kilka-
rodzaju odpowiedzi na te
rzeliœmy jad¹cy drog¹ znany
dziesi¹t lat, wychowa³a mu
pytania, czas wojny na ka¿-
nam samochód, jedyny w
dzieci, bo wczeœnie owdowia³,
dym z nas odcisn¹³ trwa³e
okolicy polski Fiat-500, na-
by³a traktowana jak cz³onek
piêtno, zw³aszcza, jeœli
le¿¹cy do Polaka, w³aœciciela
rodziny. Nas szczêœliwie nie
trzeba by³o go prze¿yæ w
pobliskiego maj¹tku ziem-
by³o na liœcie, wiêc nas pozo-
wieku 5-10-12 lat. To wiek
skiego i dworku. Za kierow-
stawiono w spokoju, a ich,
Autor wspomnieñ wieku lat 4,5 - w towarzystwie
bardzo istotny dla kszta³to-
nic¹ siedzia³ so³dat, a na
Ukraiñców, wywieziono na
matki i ojca (zdjêcie wykonano w Samborze w histo-
wania osobowoœci, psychiki
tylnym siedzeniu – ku ogrom-
Syberiê. Za oko³o dwa mie-
rycznym dniu 1 wrzeœnia 1939 roku)
i zdrowia fizycznego. Trudno
nemu zdumieniu – dojrzeliœmy
si¹ce otrzymaliœmy od nich
by³oby zrozumieæ siebie i
nianie, ¿e studenci polscy
dobrze i jak wydawa³o siê,
dorodn¹ œwiniê. Zrozumie-
karteczkê z Krasnojarska.
swoich rówieœników, nie
umieli ³adnie pisaæ i nawet
nieco bezpieczniej. To poczu-
liœmy, ¿e so³daci na samym
S³u¿¹ca Nastia, jak równie¿
uwzglêdniaj¹c doœwiadczeñ
mobilizacja wojenna tej umie-
cie bezpieczeñstwa zburzy³y
wstêpie „wyzwolili” naszego
ma³e dziecko, zmar³y na
owego czasu. Jestem prawie
jêtnoœci nie mog³a ich pozba-
incydenty, o których wspomnê.
dziedzica z jego auta i inwen-
Syberii w ci¹gu miesi¹ca.
pewny, ¿e na mój odbiór
wiæ, z trudem torowa³a sobie
Pewnego popo³udnia przy-
tarza ¿ywego. Wkrótce zapa-
Prze¿y³a m³oda synowa s³u¿¹-
rzeczywistoœci, wydarzenia
drogê do œledczego. O stryju
jechali na koniach do naszego
nowa³y sowieckie porz¹dki
cej, która, powróciwszy po
wojenne (którymi obejmujê
ojciec nie wspomina³, bo nie
domu dwaj skoœnoocy so³-
i rozpoczê³y siê ukraiñskie
wojnie, zosta³a ponownie
lata 1939-1947) wywar³y
wiedzia³ nawet, czy prze¿y³
daci, wyraŸnie pod wp³ywem
porachunki z „polskimi pa-
wywieziona do Kazachstanu
wp³yw, od którego nie sposób
wrzesieñ, czy dotar³ na Wêgry?
wódki i zabrali siê za rabo-
nami”. PóŸn¹ jesieni¹, g³êbo-
i tam ju¿ pozosta³a. Wiosna
siê uwolniæ. Dusza dziecka,
By³a ju¿ zima (luty 1940)
wanie domu. Kiedy dziadek
k¹ noc¹ zostaliœmy zbudzeni
i lato 1941 r. nie by³y dla mnie
poddana takiej edukacji nie
i zaczê³y siê pierwsze wywózki
i ciotka stanêli w obronie
waleniem do drzwi. Otworzy³a
udane, nie chcia³em jeœæ, na-
mog³a nie wykszta³ciæ
na Syberiê. Regu³¹ by³o, ¿e
dobytku, wyprowadzili domow-
mama. Okaza³o siê, ¿e to
uczy³em siê od moich ukra-
i utrwaliæ okreœlonej posta-
rodzina aresztowanego „wroga
NKWD zapragnê³o „porozma-
Nasza s³u¿¹ca by³a Ukraink¹ i s³u¿y³a u
wy wobec wydarzeñ.
ludu” by³a wywo¿ona do np.
wiaæ” z ojcem. Mieszkanie
Moje doœwiadczenia wojen-
Kazachstanu, a sam aresztant,
dziadka przez kilkadziesi¹t lat, wychowa³a
wywrócono do góry nogami,
ne trzeba podzieliæ na dwie
jeœli prze¿y³, trafia³ do Gu³agu
a ojca zabrali ze sob¹ i zosta³
mu dzieci, bo wczeœnie owdowia³, by³a
czêœci. Pierwsza – to lata 1939-
(jak ³adnie mówiono „na bia³e
osadzony w areszcie w Sam-
traktowana jak cz³onek rodziny. Nas
1943 (pobyt na Kresach
niedŸwiedzie”). Mama zna³a
borze. Przez 3 miesi¹ce – jak
sowieckie zasady, bo kilka lat
szczêœliwie nie by³o na liœcie, wiêc nas
Przez 3 miesi¹ce – jak mówi³ ojciec –
– przed wojn¹ – mieszka³a w
pozostawiono w spokoju, a ich, Ukraiñ-
by³ wzywany na nocne przes³uchania,
Rostowie. Korzystaj¹c z tej
ców, wywieziono na Syberiê.
wiedzy, spakowa³a walizki z
w trakcie których zadawano mu ci¹gle
ciep³¹ bielizn¹ i ubraniem, i
te same pytania.
nocami nads³uchiwa³a, przy-
ników, pod lufami karabinów,
iñskich rówieœników palenia
gotowana na walenie do drzwi
w kierunku zaroœli nad po-
papierosów, skrêcanych w
Wschodnich) i druga - 1943-
i uprzejme „sobirajteœ”. Chc¹c
blisk¹ rzeczk¹ (£ukiew) w
mówi³ ojciec – by³ wzywany
gazecie z liœci ziemniacza-
1947 (pobyt w Ba¿anówce,
ratowaæ przed wywozem,
celu – jak nie ukrywali – roz-
na nocne przes³uchania, w
nych, po czym doœæ ciê¿ko
pow. sanocki). Ograniczê siê
mama odwioz³a mnie do
strzelania. Opór, stawiany
trakcie których zadawano mu
chorowa³em, a moja kochana
do opowiedzenia niektórych
swego domu rodzinnego ko³o
Armii Czerwonej, by³ - jak
ci¹gle te same pytania. Nie by³
ciotka mia³a ze mn¹ niez³e
wydarzeñ, które pozostawi³y
Halicza (Kry³os) i powierzy³a
wiadomo - doœæ czêsto karany
bity, ale raczej drêczony ró¿-
utrapienie. Trudno oprzeæ siê
trwa³y zapis w mojej pamiêci.
opiece swojej siostry i mojego
œmierci¹. Ja podnios³em spaz-
nymi kombinacjami pytañ,
wra¿eniu, ¿e warunki egzys-
matyczny p³acz, bo zostawili
tencji, jak i opisane powy¿ej
Regu³¹ by³o, ¿e rodzina aresztowanego
Pierwsze „wyzwolenie”
mnie samego na podwórzu.
emocje spowodowa³y powa¿ne
„wroga ludu” by³a wywo¿ona do np.
Druga wojna œwiatowa za-
Na szczêœcie s¹siedzi dziadka,
zak³ócenia mojego rozwoju
sta³a moj¹ rodzinê w powiecie
widz¹c zdarzenie i wiedz¹c, ¿e
fizycznego i emocjonalnego.
Kazachstanu, a sam aresztant, jeœli
samborskim, gdzie moi rodzi-
„bajcy” nie ¿artuj¹, b³yska-
Latem 1941 walec wojenny
prze¿y³, trafia³ do Gu³agu (jak ³adnie
ce pracowali w szkole pow-
wicznie zawiadomili dowództwo
przetoczy³ siê na wschód.
szechnej w wiosce Monaste-
jednostki, które stacjonowa³o
Sowieci uciekli w pop³ochu,
mówiono „na bia³e niedŸwiedzie”).
rzec. To 15 km na p³d. od
kilka domów dalej. Szybko
a my dostaliœmy siê pod
Sambora i ok. 30 km na po-
dziadka. Sama wróci³a do
zjawi³a siê ¿andarmeria na
wœród których powtarza³o siê
„opiekê” Niemców i „samo-
³udniowy wschód od Chyrowa.
domu i pracy w szkole. Od
koniach i nim dzielni Azjaci
dociekliwe: „kogo masz za
stijnej” Ukrainy.
Wieœ by³a prawie w 100%
czasu do czasu doje¿d¿a³a do
doprowadzili moj¹ rodzinê
granic¹?” Ojciec mia³ „za
zamieszka³a przez Ukraiñców
mnie w niedzielê. Ciotka i
nad rzeczkê, to ich zwinêli
Drugie „wyzwolenie”
granic¹” (tj. za Sanem) liczn¹
(czy te¿ – jak ich okreœlano –
dziadek otoczyli mnie ogromn¹
i uwolnili 80-letniego dziadka,
rodzinê w Ba¿anówce, brata
To by³o wyzwolenie spod
Rusinów). Ojciec by³ kierow-
mi³oœci¹ i wszelk¹, mo¿liw¹ w
ciotkê i star¹ s³u¿¹c¹. To
na Wo³yniu, siostrê w Amery-
opieki sowieckiej. Dostaliœmy
nikiem szko³y, a mama – na-
ówczesnych warunkach,
zdarzenie wywar³o na mnie
ce. Wyliczanie tych krewnych
siê spod sowieckiego deszczu
uczycielk¹. 1 wrzeœnia 1939 r.,
opiek¹.
wielki wp³yw. Od tego czasu
ci¹gle nie zadowala³o œled-
pod ukraiñsko-niemieck¹
gdy po naszym niebie lecia³y
Wydaje siê, ¿e po kilku-
ba³em siê, jak ognia, rosyj-
czych. Po kilku tygodniach
rynnê. W tydzieñ po przejœciu
ju¿ samoloty niemieckie,
miesiêcznej „konwersacji”
skich i wszelkich innych
przes³uchañ okazano ojcu
frontu (a dok³adniej 30.06.
mia³em niespe³na 5 lat, a
œledczy uwierzy³ ojcu, ¿e mój
mundurów. Wkrótce po tym
kilka kartek pocztowych,
1941) Organizacja Ukraiñskich
rodzice – ok. 30 lat. Z wrzeœ-
stryj z Wêgier nie by³ oficerem
zdarzeniu mój dziadek nagle
nadanych z Wêgier przez
Nacjonalistów-OUN, na zjeŸ-
niowej wojny niewiele zapamiê-
i ojca zwolni³ do domu. A
zmar³. Zosta³em z ciotk¹ i
wy¿ej wspomnianego stryja.
dzie we Lwowie og³osi³a pow-
ta³em. Zapisa³y siê w pamiêci
mo¿e chcia³ uwierzyæ? Mo¿e
star¹ s³u¿¹c¹ oraz jej synow¹
Kartki zawiera³y informacjê,
stanie niepodleg³ej (samostij-
obrazki nisko lec¹cych samo-
odstawa³ od stereotypu en-
z dzieckiem.
¿e ¿yje i jest zdrowy. Kartki
nej) Ukrainy. Niemcy, gdy
lotów, drogi, pe³ne uciekaj¹-
kawudzisty? Gdyby zachowa³
Nadesz³a zima 1940/41.
do nas nie dosz³y, ale by³y w
tylko trochê zorientowali siê
cych cywilów i wojska pol-
siê typowo, to nie uniknêli-
Pewnej zimowej nocy, ju¿ po
komplecie na NKWD i chodzi³o
w sytuacji, samostijn¹ zamie-
skiego, wycofuj¹cego siê w
byœmy poznania piêknych
œmierci dziadka, rozleg³o siê
o ustalenie, czy to by³ oficer.
nili na „Reichkomisariat
kierunku Lwowa i wêgierskiej
stepów Kazachstanu lub
– znane mi ju¿ – walenie do
Œledczy uwa¿a³, ¿e to pisa³
Ukraina”, niemniej jednak
granicy, oko³o dwugodzinne
uroków ¿ycia w Gu³agu jako
drzwi naszego domu. Zjawi³o
oficer, bo widaæ by³o wyrobio-
mi³o widzieli aktywnoœæ Uk-
odwiedziny mojego stryjka
wrogowie ludu. Ja w tym
siê NKWD w towarzystwie
ny charakter pisma, a prze-
raiñców, skierowan¹ przeciw
(studenta Uniwersytetu Lwow-
czasie by³em w domu dziadka
ukraiñskiego policjanta i po
cie¿ prosty ¿o³nierz nie umia³by
Polakom i ¯ydom. Rozpoczê³y
skiego), udaj¹cego siê wraz ze
i ciotki, gdzie czu³em siê
sprawdzeniu personaliów
tak pisaæ. Mozolne wyjaœ-
siê rz¹dy ukraiñskiej admi-