img
14
Wspólne dziedzictwo
17 31 marca 2009 * Kurier Galicyjski
„KAŚKA KARIATYDA” WRÓCIŁA DO LWOWA
JURIJ SMIRNOW
„Biblioteka literatury s³owiañ-
tekst i zdjêcia
skiej” zosta³ zapocz¹tkowany
w 2001 r. Lwowskie wydawnic-
Na prezentacjê nowego
two publikuje ka¿d¹ z wyda-
wydania „Kaœki Kariatydy”
wanych w tej serii ksi¹¿ek w
Gabrieli Zapolskiej szed³em
dwóch jêzykach, oryginalnym
zawczasu. By³em przy Pa³acu
i ukraiñskim. Wszystko jest
Sztuki godzinê wczeœniej.
zawarte w jednym tomie.
I tutaj przypadkowo spotka-
Oczywiœcie, czytelników i re-
³em redaktora naczelnego
daktorów w pierwszej kolej-
wydawnictwa „Kameniar”
noœci interesuje literatura
Pana Dmytra Sapihê, który
naszego najbli¿szego s¹siada
w³aœnie jest pomys³odawc¹
– literatura polska. Rok temu
i realizatorem ju¿ oko³o
by³ prezentowany tom wierszy
setki t³umaczeñ utworów
i esejów Zbigniewa Herberta,
klasyki polskiej na jêzyk uk-
dziœ – Gabriela Zapolska.
raiñski. Pan Dmytro w naj-
Trudno jednak nie powiedzieæ
bli¿szej kwiaciarni wybiera³
o tej literaturze – literatura
kilka scen z „Kaœki Kariatydy”,
kwiaty. Trzyma³ w rêku du¿y
lwowska! Chodzi bowiem nie
odegrane przez dwóch aktorów
bukiet. „Dla kogo Pan re-
tylko o bli¿sze poznanie
Teatru im. Marii Zañkowiec-
daktor kupuje takie piêkne
s¹siada, lecz te¿ o poznanie
kiej. Gra³a bardzo nastrojowa
muzyka w wykonaniu skrzyp-
ka i gitarzysty. To by³y sceny
spowiedzi Kaœki w koœciele
Bernardynów we Lwowie i
scena w kostnicy. Tekst Gab-
rieli Zapolskiej i gra aktorów
ujawni³y, dlaczego okreœlone
grono ówczesnej spo³ecznoœci
nie lubi³o i nie przyjmowa³o
twórczoœci pisarki. Mówi³a im
gorzk¹ prawdê, ujawnia³a ich
obrzydliwe myœli, obojêtnoœæ
wobec bólu i biedy innych
ludzi. W utworach Zapolskiej,
w tym te¿ w „Kaœce Karia-
tydzie”, niejeden (w tamtych
czasach i w dniu dzisiejszym)
zobaczy³ siebie samego w
takim œwietle, ¿e nie móg³
wybaczyæ tego autorce. W na-
szych czasach moralnego
upadku, obojêtnoœci wobec
losu bliŸniego, pogoni za
pieniêdzmi, ogólnego nihiliz-
Dmytro Sapiha i Bo¿ena Rafalska
mu, odrzucania norm, zasad
i wartoœci ogólnoludzkich,
uwagi i spostrze¿enia Zapol-
skiej s¹ bardzo aktualne.
Jednak, kto dziœ zechce us³y-
szeæ jej s³owa, pisane sto lat
temu? W tym miejscu chcia³-
bym podkreœliæ, ¿e na prezen-
tacjê przysz³o ma³o ludzi, nie
by³o przedstawicieli TKPZL,
polskiego konsulatu etc.
Po odegraniu scen z po-
wieœci wyst¹pi³a aktorka Te-
atru Polskiego we Lwowie pani
Jadwiga Pechaty. Mia³a ona
przed sob¹ niby proste zada-
Na scenie aktorzy Teatru im. Marii Zañkowieckiej
nie – przybli¿yæ zebranym
kwiaty?”,- pomyœla³em. Za
naszych w³asnych korzeni, o
¿yciorys Gabrieli Zapolskiej,
pó³ godziny, kiedy wcho-
których d³ugo milczano i
podaæ najwa¿niejsze daty i wy-
dzi³em do Sali Pa³acu Sztuki,
prawie zapomniano. Przecie¿
darzenia z jej ¿ycia, najwa¿-
otrzyma³em odpowiedŸ na to
literatura (i ogólnie kultura)
niejsze tytu³y jej utworów.
pytanie. Kwiaty z³o¿ono na
polska w Galicji nie rozwija³a
Lecz pani Jadwiga wyg³osi³a
scenie przy portrecie Gab-
siê samoistnie, jak równie¿
wspania³y monolog, ujawnia-
rieli Zapolskiej. No w³aœnie!
literatura ukraiñska. Rozwija³y
j¹c swój dar artystyczny i g³ê-
Któ¿ najbardziej zas³u¿y³
siê wspólnie i równolegle,
bokie rozumienie twórczoœci
w takim dniu na kwiaty od
oddzia³ywa³y wzajemnie,
pisarki. Niekiedy wydawa³o
Jadwiga Pechaty
ukraiñskiego redaktora?
wyros³y na jednym gruncie i
siê, ¿e do widzów przemawia
Oczywiœcie, autorka wydanej
pod jednym niebem! Najwy¿sza
wydania, jak „Kaœka Ka-
iñski i polski, lecz nikt z pub-
sama pani Gabriela Zapolska,
ksi¹¿ki.
pora, by powróciæ do wspól-
riatyda” w jêzyku ukraiñskim
licznoœci nie odczuwa³ z tego
a innym razemKaœka Karia-
Scena by³a ozdobiona
nego dziedzictwa, przypomnieæ
nie by³yby mo¿liwe bez dofi-
powodu ¿adnego dyskomfortu
tyda. Gratulujemy, pani Jadziu!
bardzo gustownie. Ju¿ samo
sobie, ¿e Polak (czy Ukrainiec)
nansowania ze strony Funda-
i nie potrzebowa³ t³umacza.
Zwracaj¹c siê do obecnych,
jej przygotowanie w taki spo-
to nie tylko s¹siad z zagra-
cji Pomoc Polakom na Wscho-
Prezentacjê prowadzili re-
redaktor Dmytro Sapiha po-
sób wró¿y³o, ¿e prezentacja
nicy, lecz s¹siad z naszej ulicy
dzie. Mi³o te¿, ze prezentacja
daktor naczelny „Kameniara”
wiedzia³:
bêdzie intryguj¹ca i orygi-
i naszej kamienicy. Szczytne
ksi¹¿ki by³a organizowana
Dmytro Sapiha (po ukraiñ-
„Dzisiaj zosta³a przedsta-
nalna. Tak siê te¿ sta³o. Lecz
d¹¿enia inteligencji ukraiñskiej
wspólnie z wydawnictwem
sku) i redaktor naczelny „Lwow-
wiona ksi¹¿ka Gabrieli Zapol-
najpierw kilka s³ów o samym
w tym kierunku rozumie i
„Kameniar” i redakcj¹ kwar-
skich Spotkañ” Bo¿ena Rafal-
skiej „Kaœka Kariatyda”, która
projekcie wydawnictwa „Kame-
wspiera moralnie oraz mate-
talnika „Lwowskie Spotkania”.
ska (po polsku). Na pocz¹tku
ukaza³a siê w naszym wydaw-
niar”. Projekt pod tytu³em
rialnie strona polska. Takie
Brzmia³y dwa jêzyki – ukra-
by³o przedstawienie, dos³ownie
nictwie „Kameniar”. Zapolska