5
O Karcie Polaka raz jeszcze
Kurier Galicyjski * 31 marca 2009
KARTA POLAKA
Ju¿ dawno nie by³em w Pni-
³atwiliœmy sprawy, to od razu
osoby narodowoœci polskiej
kucie, dlatego chcê zobaczyæ,
szliœmy na poci¹g, jad¹cy do
jeŸdzi³y na spotkania do Ki-
W STANISŁAWOWIE PO RAZ DRUGI
jakie s¹ zmiany w tej wsi,
Czech, albo jechaliœmy na
jowa i Moskwy.
która w tym roku mia³aby
lotnisko i wsiadaliœmy w sa-
Jak tak mog³o byæ i jak to
WANDA RIDOSZ
do Stanis³awowa pracowni-
obchodziæ swoje 650-lecie,
molot, ¿ebyœmy nie zostali
wszystko zrozumieæ? – mo¿na
ków Konsulatu Generalnego
poniewa¿ pierwsza pisemna
z³apani po drodze. W Minis-
us³yszeæ od tych, którzy nie
Prawie od roku Polacy,
Rzeczypospolitej Polskiej we
zamieszkuj¹cy we Lwowskim
Lwowie – konsulów Damiana
wzmianka o niej pochodzi z
terstwie d.s. Wyznañ rozma-
pamiêtaj¹ tamtych czasów. -
Okrêgu Konsularnym, sk³a-
Ciarciñskiego oraz Jerzego
1359 roku. Niestety, ¿adnego
wia³am, tak jak z panem,
A by³o to przyk³adem sowiec-
daj¹ wnioski o Kartê Polaka.
Hermê. Pierwotnie do z³o¿enia
plakatu, napisu czy bodaj za-
z patriarch¹ Aleksym II, który
kiej polityki „podwójnych
Opad³a pierwsza fala chêt-
dokumentów przygotowywa³o
powiedzi na ten temat nigdzie
niedawno zmar³. Wówczas za
standardów”, stosowanej wo-
nych do otrzymania Karty –
siê oko³o 50 osób ze Stanis-
nie widaæ, nawet w Budynku
Sowietów przyje¿d¿a³a do nas
bec takich mocnych oœrodków
osób najbardziej aktywnych,
³awowa. Jednak wiadomoœæ,
Kultury, który jest czynny, ma
z Moskwy kontrola, ¿eby
mniejszoœci narodowych, jak
zaanga¿owanych w dzia³al-
¿e wnioski na Kartê Polaka
noœæ polonijn¹, œwiadomych
mo¿na bêdzie sk³adaæ, nie
dyrektora, bibliotekê. Co
swej przynale¿noœci do na-
udaj¹c siê do Lwowa, szybko
prawda, ten oœrodek kultury –
rodu polskiego, nie powo³u-
rozesz³a siê w obwodzie. Zg³o-
to dziœ obraz nêdzy i rozpa-
j¹cych siê na dziadków i pra-
sili siê kandydaci z Brosz-
czy. Tym razem nie uda³o siê
dziadków. Nadal liczba chêt-
niewa, Doliny, Ka³usza, Ko³o-
znaleŸæ kogoœ z oficjalnych
nych do pozyskania intratnej,
myi, Krechowców, £yœcia,
ojców wsi, jednak wszêdzie siê
bódŸ co b¹dŸ, Karty wci¹¿
Obertyna, Otynii, T³umacza,
znajdzie osoba, która wie wiêcej
nie maleje. Z tym, ¿e coraz
Tyœmienicy.Rozpiêtoœæwiekowa
czêœciej poczynaj¹ starania
- od 1,5 rocznych maluchów
od wójta i proboszcza. W Pni-
o ni¹ osoby, które nie znaj¹
i dwulatków do seniorów. Ra-
kucie tak¹ potrzebn¹ dzienni-
jêzyka polskiego wcale lub
zem oko³o 110 osób. Dla dwóch
karzowi osob¹ okaza³a siê
w³adaj¹ nim na poziomie trud-
konsulów obci¹¿enie by³o
Zofia Wi¹cek. Razem z pa-
nym do okreœlenia stopnia
spore. Niemniej jednak, proce-
nem prezesem Henrykiem
jego znajomoœci. Niestety,
dura przyjmowania interesan-
Lirykiem wprowadzili mnie do
poziom wiedzy o Polsce, s³aw-
tów przebiega³a bardzo
nych Polakach, tradycjach
wielkiej zniszczonej i brudnej
sprawnie. Z myœl¹ o ludziach
– jest równie¿ czêsto znikomy,
konsulowie pracowali bez
sali.
a¿eby nie rzec, zerowy.
obiadu, z krótk¹ tylko przerw¹
„Ten budynek zaczêto bu-
W Biurze Towarzystwa Kul-
na kawê. Natomiast przy
dowaæ w kwietniu 1966 roku
turyPolskiejim.F.Karpiñskiego
drzwiach szkolnej auli pano-
- zaczyna przypominaæ pani
w Stanis³awowie przez piêæ dni
wa³o napiêcie i niepokój. Nie-
Zosia. - Postawiono go do 23
w tygodniu ka¿dej zaintere-
którzy czuli siê jak przed egza-
sowanejosobieudzielasiê pe³nej
minami.Stalepytanonawzajem
Mieszkañcy
informacji na temat wymagañ,
(niestety, najczêœciej poukra-
Pnikuta p³acili
stawianych przysz³ym posia-
iñsku!?), jakie pytania s¹
daczom Karty Polaka. Ka¿dy
zadawane przez przyjmuj¹cych
300 rubli podat-
otrzymuje dostarczony przez
wnioski, o jakie polskie tra-
Zofia Wi¹cek w pomieszczeniu niegdyœ s³ynnego Budynku
KonsulatGeneralnyRPweLwo-
dycje oraz œwiêta narodowe
ku za koœció³,
Kultury
wie specjalnie wydany w tym
i koœcielne pytaj¹, nerwowo
który zawsze by³
celu informator polsko-ukra-
przypominano i pl¹tano siê w
iñski. Pomaga siê w wype³nie-
datach i rocznicach. Ze s³aw-
otwarty, ale
niu wniosku i kompletowaniu
nych i znanych Polaków naj-
ksiêdza
kopii wymaganych dokumen-
bardziej by³ „znany” Adam
tów. Nie odmawia siê nikomu.
Mickiewicz. Tylko niektórzy
nie mieli.
Nie tylko cz³onkom naszego
przypominali sobie jeszcze
Towarzystwa, lecz tak¿e oso-
Koœciuszkê i Kopernika (bez
listopada. To by³ pierwszy taki
bom, nie zrzeszonym w ¿adnej
imion!). Zdumiewaj¹ce by³o
Budynek Kultury na Ukra-
organizacji polskiej, mieszkañ-
równie¿ to, ¿e wielu nie koja-
com miasteczek i wsi z ca³ego
rzy³o sobie Karola Wojty³y z
inie, w którym kiedyœ wystêpo-
obwodu stanis³awowskiego.
Janem Paw³em II oraz sprawo-
wa³y krasnoludki z Sankt Pe-
Najbardziej ¿enuj¹ca dla
wan¹ przez niego funkcj¹ w
tersburga, Zdzis³awa Soœnicka.
nas jest sytuacja, gdy na py-
Koœciele. Obawy okaza³y siê
Œpiewa³ tu Jerzy Po³omski.
tanie: „Co trzeba zrobiæ, a¿eby
s³uszne, poniewa¿ oko³o 20
Ró¿ne zespo³y przyje¿d¿a³y:
otrzymaæ Kartê Polaka” odpo-
osób „egzaminu” nie zda³o, co
„Watra” ze Lwowa, „SwiteŸ”
wiadamy: „Byæ Polakiem” i wi-
wcale nie znaczy, ¿e „werdykt”
Miejscowe klimaty
dzimy zdegustowany wyraz
jest ostateczny. Po solidnym
z £ucka. To by³ najwiêkszy,
twarzy rozmówcy, jego niedo-
przygotowaniu siê, podszlifo-
polski Pnikut. By³a tu sto-
sprawdziæ, czy nasz koœció³
najs³ynniejszy Budynek Kul-
wierzaj¹ce spojrzenie. No, bo
waniu jêzyka polskiego oraz
sowana i regulowana ideolo-
faktycznie jest otwarty, a nigdy
tury na Ukrainie”.
jak to, przecie¿ mówi¹, ¿e wy-
przestudiowaniu kilku podrêcz-
gicznie polityka tzw. „przyjaŸni
nie by³ zamkniêty. P³aciliœmy
- No, i co siê sta³o, ¿e teraz
starczy mieæ w papierach dziad-
ników, w tym i z historii Polski,
narodów”. Polaków, którzy byli
po 300 rubli podatku (to by³y
pod³oga zgni³a, a zamiast kur-
ków lub pradziadków Polaków,
mo¿na znowu czyniæ starania
pracowici i mieli wysoki
du¿e pieni¹dze!), ale ksiêdza
tyny i zas³on na oknach wisi
a tu trzeba jeszcze coœ niecoœ
o z³o¿enie wniosku o wyma-
poziom œwiadomoœci narodo-
nie mieliœmy. Pani Anna, która
papier? - pytam.
wiedzieæ… A mo¿e da siê jakoœ
rzon¹ Kartê Polaka.
dogadaæ, przecie¿ ka¿dy wie,
Powoli ust¹pi³o napiêcie
wej, trzymano w ryzach. Gdyby
od czterech lat nie ¿yje, mia³a
- Rozpad Zwi¹zku Sowiec-
¿e w dzisiejszych czasach nie
i nerwowoœæ, poniewa¿ pomimo
w czasach sowieckich ktoœ ze
klucze od koœcio³a. W³adze
kiego. W³adza zosta³a oddana
ma spraw, których nie mo¿na
zmêczenia konsulowie przyjêli
œwiata czy komunistycznej
miejscowe by³y przeciwne te-
nie ludziom, a kapitalistom.
„za³atwiæ”, zw³aszcza na Ukra-
wszystkich. Spokojni byli tylko
Polski zapyta³: „Czy s¹ w ZSRR
mu, ¿eby tu by³ ksi¹dz. Ostat-
Zniszczone zosta³o wszystko,
inie. A tak szczerze mówi¹c,
szczêœliwi posiadacze Karty
Polacy?”, us³ysza³by odpowiedŸ:
ni¹ Mszê œw. odprawi³ 2
co by³o. Kiedyœ nasza wioska
Karta Polaka jest potrzebna
Polaka, którzy tylko czekali
„Tak”. W tamtych czasach
kwietnia 1958 roku ks. Jan
– to by³ „sowchoz-milioner”,
tylko i wy³¹cznie do otrzyma-
na uroczysty moment otrzy-
obcokrajowcy przyje¿d¿ali do
Szetela z Nowego Miasta. Nie
nia rocznej wielokrotnej wizy,
mania tego dokumentu z r¹k
jesteœmy obecnie bankrutami.
³atwiejszego przekroczenia
kierownika Dzia³u ds. Karty
Pnikuta bardzo czêsto. Nie
by³o ksiêdza, jednak ludzie
Budynek stoi podziurawiony,
granicy, zatrudnienia w Polsce.
Polaka Damiana Ciarciñskiego.
by³o mo¿liwoœci przesiedlenia
chodzili sami do koœcio³a”.
po³atany, ogo³ocony. To jest
Niestety, nadzieje na to, ¿e
Dlaprawie30osóbnibypechowy
mieszkañców do powojennej
Tak, o to, ¿eby mieæ ksiêdza,
skutek„wolnoœciidemokracji”…
Karta Polaka stanie siê bodŸ-
trzynasty marca, w dodatku w
Polski czy wywiezienia ich do
staraliœmy siê 17 lat. Od 1988
W Pnikucie by³a g³ówna
cem dla biernych i niemra-
pi¹tek by³ bardzo radosnym
roku Msze œw. odprawia³ ks.
Kazachstanu. Wieœ by³a te¿
siedziba „sowchozu-milionera”
wych w swojej wiêkszoœci
dniem. Z przyjemnoœci¹ s³u-
Józef Legowicz z Moœcisk.
za du¿a, ¿eby mog³a byæ wpi-
„Krukienicki”. Ju¿ w styczniu-
œrodowisk polskich, zachêt¹
chano gratulacji dyplomatów,
do aktywnej dzia³alnoœci,
szczerze i serdecznie dziêko-
sana na listê „osad bez przy-
Potem otrzymaliœmy swego
lutym w wielkich cieplarniach
okaza³y siê daremne.
wano im równie¿ za to, ¿e
sz³oœci”, a mieszkañców mo¿na
proboszcza, zosta³a wybudo-
dojrzewa³y pomidory i ogórki,
Szczególnie przykre s¹ dla
przyjechali po raz drugi do
by³o rozproszyæ wœród s¹sied-
wana plebania”.
sprzedawane na ca³ej Ukrainie,
nas kontakty z przedstawi-
swoich rodaków w Stanis³a-
nich wiosek ukraiñskich.
Pnikut wytrwa³ za czasów
a teraz po tym nie ma œladu.
cielami starszego pokolenia,
wowie. Najbardziej wzruszaj¹cy
W³adze sowieckie ca³y czas
sowieckich, jednak powa¿nie
Zrujnowane i puste stoj¹ og-
którzy, bêd¹c Polakami, za-
by³ moment wrêczenia Karty
manipulowa³y spraw¹ koœcio³a
siê potkn¹³, gdy nast¹pi³ okres
romne stajnie. Starsze pokole-
niedbali i nie zaszczepili w
Polaka najm³odszej jej odbior-
w Pnikucie.
demokracji. Wieœ boryka siê z
swoich dzieciach, a przez to i
czyni – trzyletniej Annie Bor-
nie nie za bardzo narzeka na
wnukach, ducha polskiego.
kowskiej, któr¹ rodzice na
„W czasach sowieckich sze-
trudnoœciami gospodarczymi,
niedawne stare czasy, kiedy
Trudno im przyznaæ nawet
krótko przywieŸli ze szpitala,
œciokrotnie by³am w Moskwie
aczkolwiek nie straci³a nadziei
by³a praca na wsi, czasem
wobec siebie samych, ¿e ju¿
w którym z powodu grypy
w sprawie naszego koœcio³a, –
na zmiany w przysz³oœci. Wie-
nieŸle op³acalna. Niektóry
dawno utracili wiarê w to, ¿e
pozosta³y jeszcze dwie córki.
wspomina Zofia Wi¹cek. –
rzymy, ¿e lepszy los czeka
Polacy nawet dostali z Moskwy
nie tylko trzeba, ale i warto byæ
Ich Karty wrêczono ma³¿eñ-
Nasze starania trwa³y 17 lat.
tak¿e Polaków Pnikuta, którzy
ordery za dobr¹ pracê w sow-
Polakiem, byæ dumnym ze swej
stwu pañstwa Borkowskich.
Wyje¿d¿aliœmy w niedzielê
nigdy nie wstydzili siê ani
chozie, ich zdjêcia wisia³y w
przynale¿noœci do tego narodu.
W radosnym nastroju nie lada
Dla u³atwienia procedury
wydarzenie uczczono lampk¹
skoro œwit, ¿eby, jad¹c ca³¹
obawiali powiedzieæ, ¿e s¹
centrum wsi – na specjalnej
sk³adania wniosków na Kartê
szampana i odœpiewaniem
dobê w poci¹gu, o godzinie 9
Polakami.
tablicy. Tak honorowano oso-
Polaka, Zarz¹d TKP im. F. Kar-
kilku pieœni patriotycznych.
rano byæ w Moskwie. Jak za-
by zas³u¿one. Wyznaczone
KG
piñskiego zaprosi³ w tym celu
KG