karpacki tramwaj
16
20 – 29 października 2009 * Kurier Galicyjski
sTara WĄskoTor Wka
GospodarsTWa LeśneGo Wozi TurysT W
tramwajem”. Od razu ogłosili o tym w
Internecie, wydali foldery.
„Nikt nie spodziewał się, że będzie
tak wielkie zainteresowanie „Karpac-
kim tramwajem – mówi Lubomyr Jac-
kiw. - Ludzie poszukują nowej atrakcji,
potrzebują adrenaliny. Przez cały rok
ciągle przyjeżdżają grupy z pobliskich
uzdrowisk Morszyna i Truskawca. To
są ludzie z całej Ukrainy”.
Telefon komórkowy kolejny raz
KOnstanty CZaWaga
przerywa naszą rozmowę. Lubomyr
tekst i zdjęcia
Jackiw przeprasza interesantów, że
w tym tygodniu już nie ma biletów na
„Ów stary tramwaj prowa-
„Karpacki tramwaj” i na następną so-
dzi dotąd, gdzie już żadnej dro-
botę – niedzielę też.
gi niema...” – ten nowoczesny
„Dziesięcioro turystów celowo przy-
lwowski szlagier został napisa-
jechało aż z Donbasu, już są we Lwo-
ny przez autorów po ich podró-
wie – martwił się pan Jackiw. – Jeszcze
ży wąskotorówką w Karpatach.
ma być jedno małżeństwo z Moskwy.
Jeszcze nie tak dawno, pod ko-
Będą próbowali umówić się na dodat-
niec XX wieku, wielu turystów
kowy kurs „Karpackiego tramwaju”.
oraz zbieraczy grzybów i jagód
Problem jest taki, że wąskotorówka,
mogło w ten sposób dojechać
przede wszystkim, jeszcze nadal służy
prawie pod jeden z najwyż-
dla dostawy drewna z gór do Wygody”.
szych szczytów w gorganach
Nasz pociąg retro leci przez wio-
– sywulę. Kiedyś na Ukrainie
ski, pola i lasy, wzdłuż kamienistej
było ponad tysiąc km torów
górskiej rzeczki Mizunki. Na ukrytym
wąskich (szerokości 750 mm).
w lesie przystanku wychodzimy do
Wąskotorówki ponad sto lat
wodospadu. Na drugim przystanku
sprawnie służyły – przeważnie
idziemy do źródła z wodą mineralną.
dla transportowania drewna
Słuchamy opowieści historycznych
i torfu oraz dla przewozu robot-
i ludowych legend o Bojkach.
ników i mieszkańców z oddalo-
Za oknem można zauważyć wiel-
nych miejscowości, zwłaszcza
ki, jednak zaniedbany dom wypoczyn-
na Bojkowszczyźnie, Zakarpa-
kowy wzniesiony w stylu „karpackim”.
ciu, na Bukowinie i na Polesiu.
Za czasów sowieckich do tego ośrod-
Obecnie pozostało nie więcej
ka w miejscowości Mizuń przyjeżdżali
niż sto kilometrów takich to-
na rehabilitację nawet kosmonauci.
rów. Jedna wąskotorówka jest
Potrzebne są inwestycje, ażeby od-
czynna na Ukrainie Wschod-
nowić to uzdrowisko – zwraca się do
niej, druga na Wołyniu i dwie
gości z Polski Lubomyr Jackiw.
w Karpatach.
Zagłębiliśmy się w góry na 15 km.
Z miasteczka Dolina położonym w
Można jechać jeszcze dwa razy tyle
obwodzie iwano-frankowskim wsiada-
megafon pan Lubomyr Jackiw, który
my w marszrutkę i jedziemy szosą, któ-
oprowadza gości z zagranicy i turystów
ra prowadzi przez przełęcz Wyszkow-
kilometrów i nawet dalej. Są też trasy
Broszniów przez Rożniatów i Pere-
„W III klasie przewozimy ludzi tak-
z Ukrainy i Rosji. – Reszta pasażerów
ską na Zakarpaciu. Wysiadamy w osa-
na zamówienie, z wycieczką pieszą
gińsk do Osmołody w Gorganach, aż
że w okresie zimowym – wyjaśnił „Ku-
według biletów proszę zajmować swo-
dzie Wygoda. Tam znajduje się stacja
w góry czy z ogniskiem i obiadem na
pod wspomnianą Sywulę. Jeszcze
rierowi” Lubomyr Jackiw. – Jeszcze
je miejsca w wagonach I i II klasy”.
pociągów wąskotorowych. Żadnego
powietrzu. Bardzo ciekawe są także
trochę i Bojkowie rozebraliby także
mamy letni wagon bez dachu”.
„Bywałem w różnych zakątkach
dworca, czy choćby wiaty od deszczu
wyjazdy w zimie. Wtedy organizato-
i ten odcinek wąskotorówki w oko-
Pan Jackiw jest człowiekiem miej-
świata, ale takiej atrakcji jeszcze nie
w tym punkcie odprawy podróżnych
rzy muszą oczyszczać tory z dwume-
licach Wygody. Jednak pojawili się
scowym, zakochanym w swojej małej
widziałem – śmieje się Andrzej Ku-
nie ma, jak i tablicy z rozkładem jazdy.
trowego śniegu.
tutaj w górach młodzi „Nowi Ukraińcy”
ojczyźnie - kraju tutejszych górali -Boj-
liński, młody turysta z Polski. – Cie-
Obok nas na postumencie widać stary
„Karpacki tramwaj” zaczyna także
ze wchodu państwa, którzy handlują
ków. Opowiada, że kiedyś pracował w
kawie, jak będziemy podróżować na
parowóz. Co chwila mijają nas ze skrzy-
zmieniać życie tutejszych Bojków –
drewnem. Uruchomili produkcję płyt ,
administracji powiatu. Z bólem patrzył,
tych gratach?”
pem stare składy kolejowe z drewnem,
stwierdza Lubomyr Jackiw. – Zaczyna
Szybko dostrzegli te „egzotyczne” po-
jak po upadku Związku Sowieckiego
Delegacja gości z Polski wspie-
kamieniem budowlanym, beczkami z
się rozwijać agroturystyka”.
ciągi z wagonami towarowymi i pasa-
przyszedł „dziki kapitalizm”. Zakłady
ra się po schodkach do pierwszego
paliwem. Tymczasem wesoły tłum przy-
Na jednym z przystanków zo-
żerskimi. Wiedzieli, co z tym czynić.
pracy padały jedne po drugich, a to
wagonu, gdzie znajduje się kabina
byłych turystów w oczekiwaniu na „kar-
baczyliśmy sprzedaż upominków.
Dookoła łagodne krajobrazy, górskie
wszystko, co pozostało bez opieki
maszynisty a drugi przedział został
packi tramwaj” fotografuje wokół co się
A turyści skończyli swoją wędrówkę
potoki, ścieżki turystyczne, ładne miej-
czy ochrony lud miejscowy rozbierał,
przerobiony na salon, który przypomi-
tylko da. O 10.30 usłyszeliśmy kolejowy
w prywatnej gospodzie bojkowskiej,
sca dla wypoczynku. Biznesmeni nie
niszczył, rujnował. W sąsiedniej dolinie
na zwyczajny busik ze starymi krze-
gwizdek i po szynach powoli podpełzł
gdzie czekał na nich oryginalny po-
bez sukcesu wyłożyli, jaki-taki kapitał
rzeki Łomnica w barbarzyński sposób
słami. Dwa następne wagony zawsze
stwór który ktoś nazwał „tramwajem”.
częstunek.
na remonty mostów, rekonstrukcję kil-
została zrujnowana piękna wąsko-
służyły do przewozu pasażerów. W II
„Uwaga! VIP-persony zapraszamy
kG
ku wagonów i nazwali to „Karpackim
torówka, która prowadziła od osady
klasie nie ma szyb na oknach.
do kabrioletu – poważnie mówi przez