rozmowy Kuriera
9
Kurier Galicyjski * 17 – 28 listopada 2009
szymon kazimierski:
Wywiad z SZyMOnEM KA-
„poczułem, że chyba mogę to robić”
ZIMIERSKIM – publicystą, auto-
rem interesujących artykułów,
poruszających nie do końca
wyjaśnione wydarzenia histo-
na początku była pozytywna ocena
ryczne. Autor w swoich publi-
- Pan najczęściej porusza
tego, co napisałem przez wydawców.
kacjach dementuje mity, uprze-
tematy wojenne.
- Bo mi to najlepiej wychodzi. Czu-
Oprócz tego, że pomysł im się podo-
dzenia i stereotypy. Rozmawia
ję się oficerem. Jestem kapitanem w
bał, podobał się też i mój warsztat.
MARIA BASZA.
stanie spoczynku. Mój ojciec zawodo-
Nikt mnie tego nie uczył…
wo w wojsku służył. Właściwie wycho-
- Jak to się stało, że zaczął
- Ma Pan talent.
wałem się w koszarach. Może dlatego
- Może nie tyle talent, lecz to, że
Pan pisać, przecież jest Pan z
ten temat jest mi najbliższy. Poza tym,
od małego bardzo dużo czytałem. Nie
zawodu lekarzem?
- Tak, jestem lekarzem-stomatolo-
jest to temat zawsze „gorący”. Jest to
wiadomo kiedy się człowiek tego na-
giem. Zacząłem pisać tak trochę dzi-
zawsze historia wojny, a na wojnie
uczył, patrząc na to, jak inni piszą.
wacznie… Mój bratanek powiedział
ludzi się zabija. Cała ta otoczka – or-
- Pan porusza tematy mało
mi, że znalazł w Internecie ogłoszenie
kiestry, sztandary, parady są jakby po
popularne, kontrowersyjne,
o konkursie literackim. Trzeba było na-
to, żeby zasłonić prawdziwe działanie
dementuje Pan stereotypy.
pisać opowiadanie o II wojnie świato-
wojska, które polega na zabijaniu się.
- Mnie się wydaje, że tylko takie
wej. Opowiadanie to musiało być fan-
Jeżeli się o tym głośno mówi, zaraz
tematy są warte zastanowienia się.
tastyczne. Wobec tego, broniłem się
to brzydko wygląda. Lepiej mówić o
Jeżeli jest coś tylko zwyczajne, oczy-
przed takim pomysłem, bo dla mnie II
bohaterach, krzyżach.
wiste, to jest po prostu informacja.
wojna światowa nie ma nic w sobie z
Ja bym chciał, żeby ktoś się jeszcze
- Co musiało by się zmie-
fantastyki. To jest coś najbardziej re-
nad tym zastanowił. A jeżeli przy oka-
nić na świecie, żeby nie było
alnego i najbardziej twardego. Trochę
zji czytelnik się zdenerwuje – jest mi
wojen, zabijania się?
pod jego naciskiem, zgodziłem się.
- Żołnierz, to najstarszy zawód na
bardzo przykro. Może to w nim jest
Tak się zaczęło. Miałem bardzo mało
świecie. No, może przed żołnierzem
coś nie w porządku, nie koniecznie w
czasu, ponieważ on się dowiedział
pierwszym był jeszcze zwyczajny
moim tekście?
o tym konkursie stosunkowo późno.
zbój. Dobrze by było, żeby się ludzie
- Co Pana denerwuje naj-
Tak, jak wszyscy inni mieli jakieś trzy
otrząsnęli z tego zabijania. Nie wiem,
bardziej w społeczeństwie, w
miesiące, to ja miałem dwa tygodnie.
czy to jest wykonalne. Chyba bez in-
ludziach?
Musiałem pisać nawet w nocy, tro-
terwencji siły nadprzyrodzonej nie da
- Denerwują mnie najbardziej ci,
chę przesypiałem przy komputerze.
- Chciałbym przekonać naszych
się tego zrobić na ziemi… Ale bądźmy
którzy się wykształcili za czasów ko-
- Co sądzi Pan o relacjach
Napisałem opowiadanie o tunelach,
Czytelników, że ja naprawdę bardzo
optymistami.
muny. Oni mają taki sposób myślenia,
polsko-ukraińskich?
które pozostały po Niemcach. Jakieś
- Wszędzie widać objawy normali-
dokładnie się przygotowuje do pisa-
Nie wiem, czy ja dobrze robię, że
który im został wpojony. Nie łatwo jest
dziwaczne tunele kolejowe – pozo-
zacji. Zwykli ludzie robią to dużo wcze-
nia swoich artykułów.
tą wojnę ciągle przypominam? Może
im wytłumaczyć, że się mylą.
stałości po fabryce, a właściwie – in-
śniej niż rządy, mają więcej trzeźwego
nie trzeba tego robić? Ale ludzie chcą
- Gdzie szuka Pan infor-
- napisał Pan kiedyś opo-
stytucie, który przerzucał żołnierzy na
rozsądku, niż politycy. Między Polaka-
wiedzieć jak to było naprawdę. Tym
macji?
wiadanie, mrożące w żyłach
ogromne odległości, zamieniając ich
mi i Ukraińcami nie widzę w tej chwili
- W Internecie najczęściej. Je-
bardziej, że byli bezczelnie, po cham-
krew, w którym została przed-
najpierw na fale świetlne. Była fanta-
żadnych zatargów. Czasem się słyszy,
żeli nie mogę znaleźć informacji w
sku oszukiwani przez bardzo długi
stawiona historia kobiety,
styka, była II wojna światowa. Dosta-
że pracowników z Ukrainy ktoś źle w
języku polskim, to wtedy szukam
okres.
która wielokrotnie ukazywała
łem nagrodę za to.
Polsce potraktował. Człowiek, który źle
w języku niemieckim lub angiel-
- Życzę Panu nowych po-
się po swojej śmierci…
traktuje Ukraińców, tak samo źle trak-
skim. Związek Radziecki nauczył
- To jest opowieść absolutnie
- Jaka to była nagroda?
mysłów, nowych odkryć w tej
- Że nas wydrukowano.
tuje i Polaków. On po prostu, robotnika
nas historii takiej, jaka jemu była
prawdziwa. O tym zdarzeniu opowia-
zagmatwanej często historii
źle traktuje, bo jest draniem.
wygodna, a nie takiej, jaka się wy-
dał mi mój ojciec. To było koło Po-
- Kto organizował ten kon-
i przekazanie czytelnikom rze-
darzyła. Trzeba niektóre rzeczy po
znania. Muszę powiedzieć, że nic nie
kurs?
- nad czym Pan obecnie
telnej informacji.
- Wydawnictwo Lubelskie „Fabry-
prostu „odkręcać”. Tak, jak to było z
- Będę się starał. Mimo, że staram
zmyślam. Jeżeli coś zmyślam, to tylko
pracuje? Co Pan pisze?
ka Słów”. Została wydana antologia
- Chciałem napisać do „Kuriera Ga-
Westerplatte. Jest to stereotyp, jak
się pisać możliwie krótko to i tak zaj-
z okazji 1 kwietnia. Jest to wtedy ce-
naszych opowiadań, która się nazy-
licyjskiego” na temat radzieckich czoł-
bohaterscy żołnierze czwórkami szli
muję w gazecie bardzo dużo miejsca.
lowo zmyślona opowieść.
wała „Deszcze niespokojne”. Gruba
gów, które wjechały na teren Rzeczy-
do nieba. To wszystko nieprawda.
- Pan posiada bardzo do-
- Pan zapewne dużo podró-
taka książka.
pospolitej Polskiej 17 września 1939
Pewnie, ze byli bohaterscy żołnie-
bry styl pisania, łatwo się czy-
żuje. Jakie kraje Pan zwiedził?
roku. Spotkałem się z dość tajemniczą
rze. Najważniejszą rzeczą, jakiej Po-
- Rzeczywiście dużo podróżuję.
- W którym roku Pan za-
ta artykuły Pana…
sprawą. Czołgi BT, czyli „bystrochod-
lacy jakoś nie mogą chwycić jest to,
- Cieszę się z tego. Gdyby było
Pracowałem też za granicą: w Afryce
debiutował?
- To było chyba w 2005 roku. Tak
nyje tanki” tak naprawdę miały być
że Westerplatte nie leżało w Polsce.
inaczej, nikt by tego nawet do połowy
– w Libii. Pracowałem też w Austrii.
to się zaczęło. Ku mojemu zdziwie-
polskim czołgami, a nie radzieckimi.
Westerplatte było poza granicami
nie doczytał. Chodzi mi o to, żeby jed-
- Uczestniczy Pan w kon-
niu, okazało się, że jest dużo ludzi,
Były to czołgi amerykańskie. Na po-
Polski. To była placówka zagranicz-
nak do końca doszli.
ferencji naukowej, zorgani-
którym się moje opowiadania podo-
czątku chcieli te czołgi zakupić Polacy.
na. Nieprzyjacielski atak na Wester-
Fakty, które przedstawiam mogą
zowanej na Ukrainie. Czy po-
bają. Wszystkie recenzje były bardzo
Jakoś tak się stało, że Polakom odmó-
platte de facto nie był początkiem
być tylko wtedy nieprawdziwe, jeżeli
doba się Panu ten kraj?
dobre. Poczułem, że chyba mogę to
wiono. Zwrócono im zaliczkę, jeszcze
wojny polsko-niemieckiej. To była
mnie ktoś potrafił oszukać na tyle, że
- Na początku byłem trochę zdzi-
robić. To był początek.
ich skrzyczano, jako takich, którzy rwą
wojna gdańsko-polska. Gdańsk był
przyjmę to za prawdę. Sam z siebie,
wiony, spodziewałem się, że Ukraina
umowy. Te czołgi się okazały być póź-
wtedy osobnym państwem, pragną-
nic nie dodaję. Być może, że trafię
będzie trochę inna. Że jakoś inaczej
- Od kogo się Pan uczył
niej czołgami radzieckimi.
cym bardzo połączyć się z Rzeszą
kiedyś na jakieś źródło podstępnie
ludzie powinni chodzić ubrani, ina-
warsztatu pisarskiego i dzien-
Niemiecką. Żołnierze polscy nie wal-
nieprawdziwe, a przekonywujące.
czej się zachowywać. A Ukraina jest
nikarskiego?
- Co Pan chciałby prze-
- Od nikogo. Dużo czytając, samo
czyli z niemieckimi żołnierzami, tylko
Tylko w ten sposób mógłbym swoich
bardzo normalna i stąd, to moje jakby
kazać czytelnikom „Kuriera
mi tak wyszło… Moim wielkim atutem
z policją gdańską.
czytelników „wpuścić w maliny”.
zaskoczenie.
Galicyjskiego”?
List do redakcji
Kolejny raz przekazuję informacje
Towarzystwa Kultury Polskiej w Dro-
Bytomiu (strategicznego sponsora,
o naszych działaniach, celem umiesz-
hobyczu Adam Aurzecki. W dniu 8
który przekazał 7000 pln. na zakup
czenia w „Kurierze Galicyjskim”. In-
listopada pomoc dotarła do najbar-
leków oraz preparatów zabezpiecza-
formujemy, iż w wyniku Akcji „Podaruj
dziej potrzebujących. Wszystkim
jących),Caritas Diecezji Gliwickiej
Znicz na Kresy” zebraliśmy rekordową
uczestnikom pomocy medycznej dla
(zakup preparatów dla starszych
ilość zniczy – 4021 sztuk. Zostały one
Ziemi Drohobyckiej serdecznie dzię-
osób) Stowarzyszenie „Wspólnota
przewiezione na Kresy dzień przed
kujemy, a poszkodowanym życzymy
Polska”, Szpital Chirurgii Urazowej
ogłoszeniem pandemii grypy w Tarno-
szybkiego powrotu do zdrowia. Stacji
w Piekarach Śląskich (maski, ręka-
polu. Znicze dotarły do Drohobycza,
Caritas w Drohobyczu oraz Towarzy-
wiczki jednorazowe) firma VOIGT
Borysławia, Truskawca, Łanowic oraz
stwu Kultury Polskiej w Drohobyczu
(preparaty bakteriobójcze). Akcję
Stryja. W dniu 1 listopada na cmen-
dziękujemy za sprawne wsparcie tak
na Ziemi Drohobyckiej koordynuje
tarzach zapłonęło światełko do nieba
ważnej dla społeczności akcji.
Stacja Caritas Bonifratrów w Dro-
na grobach tych, którzy na ukocha-
hobyczu. Nasze Stowarzyszenie
nych Kresach zostali na zawsze.
wspólnie z konwojem Caritas Pol-
Alicja Brzan-Kloś
Uczestnikami akcji były placówki
ska przekazało pomoc medyczną
Przewodnicząca
edukacyjne z terenu Bytomia, Cho-
decznie dziękuje i zaprasza do kolej-
Stowarzyszenie zorganizowało akcję
do Drohobycza. Przez nasze Stowa-
Stowarzyszenia Przyjaciół
rzowa, Tarnowskich Gór, Raciborza,
nej akcji w roku 2010.
pomocy medycznej dla rodaków, za-
rzyszenie pomoc została dowieziona
Ziemi Drohobyckiej
Piekar Śląskich, Zabrza, Gliwic. Na-
Los rodaków, dotkniętych pan-
mieszkałych na Ziemi Drohobyckiej.
do Medyki, a następnie przekazana
Koło Śląskie
sze Stowarzyszenie wszystkim ser-
demią grypy nie jest nam obojętny.
Do akcji zaproszono Urząd Miejski w
do busa, którym przyjechał Prezes