img
17
Kurier Galicyjski * 17 – 30 sierpnia 2010
na prowadzenie na taki dystans, by
z „Penguina” rzucili się na pijanego
od ludzkiej głupoty. Zacnemu profe-
skałach szczątki rozbitych statków
Mózg delfina
sternik mógł go widzieć i rozpoczynał
bydlaka, bijąc go i kopiąc z zamiarem
sorowi nic się nie stało, poza lekką
świadczą o tym, że niebezpieczeń-
przypomina mózg człowieka
Na morzach niezwykłe miejsce
pilotowanie statku przez cieśninę. Po
zatłuczenia na śmierć. Od śmierci
biegunką, która mogła być objawem
stwo na jakie narażają się marynarze,
wśród zwierząt autentycznie inteli-
przejściu cieśniny, Jack „odmeldo-
uratował drania kapitan, wysilając na
nie tyle choroby, co obrzydzenia do
jest jak najbardziej realne. Mimo to
gentnych, zajmują delfiny. Od dawna
wywał” się, opływając statek dooko-
to cały swój autorytet.
materiału, który dzielnie połknął „dla
kapitanowie zawsze ryzykowali przej-
już wiedziano, że mózg delfina bardzo
ła i przepadał gdzieś w odmętach
Po tym incydencie Jack nie po-
nauki”. Incydent pomógł jednak me-
ście Przesmyku, bo to wielokrotnie
przypomina mózg człowieka, a nawet
dycynie, bo zaczęto się zastanawiać
morskich. Gdy pojawiał się następny
jawiał się. Myślano już, że zginął,
skracało czas podróży.
przewyższa go ilością pofałdowań
nad pojęciem odporności organizmu
statek, zaraz skądś pojawiał się też
ale po paru tygodniach znowu stawił
kory mózgowej. Podobnie też, jak u
ludzkiego.
delfin i procedura pilotażu zaczynała
się na służbę i przeprowadzał statki.
Delfin
ludzi, jest on szczególnie rozbudowa-
A co z delfinami? – Bada się je co-
się od początku. Delfin nie robił tego
Tyle, że już nigdy nie podpłynął do
przeprowadzający statki
ny w okolicach odpowiedzialnych za
raz dokładniej. Najwięcej zasług dla
dla nagrody. Właściwie nigdy jej nie
„Penguina”. Marynarze rzucali pracę
przez niebezpieczną cieśninę
świadomość własnej osoby i powsta-
poznania delfinów położył Jim Mul-
otrzymywał. Zachowywał się jak ktoś,
na „Penguinie” twierdząc, że sta-
Zaczęło się w roku 1871, kiedy to
wanie złożonych emocji. Wiedziano
len – badacz i treser delfinów z Del-
kto pełni służbę. Niech mi nikt nie
tek jest przeklęty. We wrześniu roku
szkuner „Brindle”, płynący z Bostonu
też, że wśród delfinów tworzą się bar-
Delfiny posługują się językiem, na który
dzo rozbudowane więzi społeczne,
rodzinne i uczuciowe.
składają się dźwięki podobne do gwiz-
W starożytnej Grecji zabicie delfi-
dów. Jest to język bardziej wyrafinowany,
na, tak jak zabicie człowieka, karane
niż język ludzki. Każdy delfin ma swoje
było śmiercią. Delfiny mają jakiś na-
turalny pociąg do ludzi. Często starają
imię, którym się przedstawia. Zbudowa-
się bawić z kąpiącymi się w morzu, ale
no specjalny telefon, przez który delfiny
nie zawsze relacje pomiędzy ludźmi
i delfinami sprowadzają się tylko do
rozmawiały ze sobą. Nawet na ogromne
zabawy. Wiele osób, tonących w mo-
odległości. Mówiły przez telefon jak lu-
rzu, zostało uratowanych przez delfiny.
dzie. Gdy mówił jeden, to słuchał drugi
One bardzo dobrze wiedzą, że ludzie,
podobnie zresztą jak i one, muszą od-
i odwrotnie. Badanie wykazały, że delfi-
dychać powietrzem, a więc starają się
ny mają bardzo rozbudowane życie psy-
wypchnąć tonącego ponad powierzch-
nię wody. Zdarza się też, że delfiny od-
chiczne, a ich emocje są chyba silniejsze
ganiają od kąpiących się ludzi nawet
niż emocje ludzi. Potrafią przewidywać
duże grupy rekinów, szykujących się
skutki swojego postępowania na wiele lat
do ataku. Jeśli takie zachowanie uznać
za przejaw solidarności z człowiekiem,
naprzód. Łatwo przyswoiły sobie język
świadczący o istnieniu wyższych
znaków do porozumiewania się z ludźmi.
uczuć, natychmiast można się spo-
tkać z zarzutem, że mamy po prostu
1904 rada miasta Wellington wydała
finarium na Florydzie. Po kilkunastu
do czynienia z naturalnym instynktem
rozporządzenie, biorące pod ochronę
latach badań stwierdzono, że delfiny
udzielenia pomocy. Delfiny żyją w sta-
dzielnego delfina i prawo to było prze-
posługują się językiem, na który skła-
dach i stadny instynkt zachowawczy
strzegane przez wszystkich, jak mało
dają się dźwięki podobne do gwizdów.
mógł powstać jako zabezpieczenie
które.
Jest to język bardziej wyrafinowany,
członków stada. Ratowanie ludzi było-
Marynarze przestali się zaciągać
niż język ludzki. Każdy delfin ma swo-
by więc działaniem instynktownym, wy-
na „Penguina”. Statek jeszcze pływał,
je imię, którym się przedstawia. Zbu-
robionym wśród delfinów dla ratowania
ale zdany w Przejściu Francuskim na
dowano specjalny telefon, przez który
swoich pobratymców, z którego ludzie
ośmiornica Paul przepowiadała zwycięstwo drużyny nie-
samego siebie, któregoś dnia rozbił
delfiny rozmawiały ze sobą. Nawet
korzystają jedynie przypadkowo.
mieckiej. (fot. aFP/east News)
się na skałach, topiąc wszystkich pa-
na ogromne odległości. Mówiły przez
Mam dla Państwa inny przykład,
sażerów i załogę.
telefon jak ludzie. Gdy mówił jeden,
do Sydney z powodu okropnej pogo-
wmawia, że robił to instynktownie.
któremu już nie można postawić ta-
Jack został prawdopodobnie za-
to słuchał drugi i odwrotnie. Badanie
dy bezskutecznie usiłował odnaleźć
Jakim instynktem mógł się kierować,
kich zarzutów.
bity przez flotę norweskich wieloryb-
wykazały, że delfiny mają bardzo
drogę poprzez Przesmyk Francuski.
żeby zrozumieć, po co statek się tu
Dwie największe wyspy Nowej
ników, którzy przepływali w roku 1912
rozbudowane życie psychiczne, a ich
Wtedy pojawił się delfin. Początkowo
pojawił? Skąd wiedział, że statek w
Zelandii, Północną i Południową, roz-
poprzez Cieśninę Cooka. Norwego-
emocje są chyba silniejsze niż emo-
marynarze mieli zamiar go upolować,
cieśninie jest zagrożony i co stano-
dziela Cieśnina Cooka. Jest to akwen
wie mogli nic nie wiedzieć o Jacku i o
cje ludzi. Potrafią przewidywać skutki
ale nie pozwoliła na to żona kapitana.
wi dla statku owo zagrożenie? Skąd
bardzo trudny dla żeglugi z powodu
prawie, chroniącym jego życie.
swojego postępowania na wiele lat
Delfin pływał koło statku, to znowu od-
wiedział, jaką drogę mu pokazać?
silnych i zmiennych prądów morskich.
Ludzie pobożni, może nawet tro-
naprzód. Łatwo przyswoiły sobie ję-
pływał, wracał. W pewnym momencie
Delfin musiał przecież ocenić, jakie
Najkrótsze przejście między wyspami
chę żałując Jacka ocenią, że w koń-
zyk znaków do porozumiewania się
ktoś wpadł na pomysł, że delfin chce,
zanurzenie ma statek (a każdy z nich
to tak zwany Przesmyk Francuski po-
cu nie stało się nic nadzwyczajnego.
z ludźmi. Ich zdolności intelektualne
aby za nim podążać i tak, statek ruszył
ma inne), żeby poprowadzić go odpo-
między północnym skrajem Wyspy Po-
Jack służył ludziom, jak umiał i jak
są po prostu ogromne.
za delfinem poprzez mgłę i deszcz.
wiednio dobraną drogą. Jaki instynkt
łudniowej i leżącą w Cieśninie wyspą
wyznaczył mu to Stwórca.
Dlaczego dowiadujemy się o tym
Delfin prowadził. „Brindle” przepłynął
podpowiada zwierzęciu takie oblicze-
D Urville a. Nazwa wyspy, jak i prze-
Co powie nauka? Nauka nic nie
dopiero teraz? – Bo musiały upłynąć
cieśninę prowadzony przez delfina,
nia?
smyku, pochodzi od słynnego francu-
powie, bo ona opracowała sobie
stulecia zanim mogliśmy pozbyć się
cały czas po bezpiecznie głębokiej
Delfin nie był szkolony w celu prze-
skiego odkrywcy Jules a Dumont d U-
wspaniały wybieg, zabezpieczający
stereotypu myślenia o sobie jako o
wodzie. Taki był początek długoletniej
prowadzania statków. Działał z własnej
rville a, który tę wyspę odkrył i który po
ją przed niechcianymi odpowiedziami
„koronie stworzenia” i o zwierzętach,
współpracy marynarzy z delfinem,
woli, więc z chęci pomocy ludziom, a
raz pierwszy przepłynął przesmykiem
na niechciane pytania.
jako bydlętach do roboty i chodzą-
zwanym przez nich Pelorus Jack,
więc zdawał sobie sprawę z tego, że w
pomiędzy wyspami.
Nauka ma bowiem do czynienia
cym kawałku polędwicy. Ten ste-
czyli Jack z Pelorus.
obecnej sytuacji to ludzie są zależni od
O ile żegluga przez cieśninę Cooka
z informacjami naukowymi i nienau-
reotyp skutecznie blokował umysły.
Delfin zawsze trzymał się tego sa-
niego. Nigdy nie zawiódł.
jest trudna, to przebycie Przesmyku
kowymi. Jak jej coś odpowiada, to
Poza tym, bardzo trudno nawiązać
mego miejsca. Gdy nadchodził statek,
Na Przesmyku Francuskim skoń-
Francuskiego jest arcytrudne. Droga
jest to informacja naukowa, a jak jej
porozumienie ze zwierzęciem. Ktoś
pojawiał się Jack. Opływał statek kil-
czyły się wypadki rozbicia statków o
najeżona jest ostrymi rafami ukrytymi
nie odpowiada, to jest to informacja
zajmujący się badaniem zwierząt za-
kakrotnie dookoła, po czym wychodził
kamienne rafy. Marynarze błogosławili
pod powierzchnią wody, a leżące na
nienaukowa, a informacje nienau-
wsze trafi na tę przeszkodę. Czasami
Jacka. Nawet układano o nim pieśni.
Delfiny mają jakiś naturalny pociąg do
kowe nauka ignoruje. Prawda, jakie
udaje się problem ominąć tworząc
Teraz już dobrze przyjrzano się
proste?
„język” porozumienia. Nie zawsze to
Jackowi. Był to tak zwany Grampus
ludzi. Często starają się bawić z kąpią-
Od zawsze tak było, że nauka
wystarcza, bo często zwierzę nie ma
Griseus, albo delfin Risso, czyli del-
cymi się w morzu, ale nie zawsze relacje
zajmuje się tylko tym, co sama za-
ochoty na podejmowanie rozmów z
fin szary, nieposiadający charaktery-
pomiędzy ludźmi i delfinami sprowadza-
uważa, to znaczy tylko tym, co da się
człowiekiem, co my odbieramy jako
stycznego dla innych delfinów, wydłu-
w jakiś sposób zauważyć. Był czas,
beznadziejny poziom umysłowy tego
żonego dziobowato pyska.
ją się tylko do zabawy. Wiele osób, toną-
że nikt nie widział bakterii i dlatego
zwierzęcia. Jest prawdopodobne, że
Mijały lata, a Jack wciąż zjawiał
cych w morzu, zostało uratowanych przez
w roku 1892 niemiecki profesor Max
trafiają się zwierzęta mądre i zwierzę-
się na widok każdego statku, pod-
von Pettenkofer, chcąc udowodnić,
ta głupie. Być może w takiej samej
chodzącego do cieśniny. Czasami
delfiny. One bardzo dobrze wiedzą, że lu-
że nie istnieją żadne zarazki, które
proporcji, jaką widzimy u ludzi. Oczy-
się spóźniał, a wtedy kapitanowie
dzie, podobnie zresztą jak i one, muszą
są tylko wymysłem jego dość nie-
wiście mamy wtedy większą szansę
cierpliwie czekali na pojawienie się
oddychać powietrzem, a więc starają się
mądrych kolegów, publicznie wypił
spotkać się ze zwierzęciem głupim.
delfina. Nikt już nie ryzykował samo-
pojemnik, zawierający świeżą kultu-
To też może mieć znaczenie w two-
dzielnego wchodzenia na ten okrop-
wypchnąć tonącego ponad powierzchnię
rę bakterii cholery, wyhodowaną
rzeniu opinii, jaką wśród ludzi mają
ny akwen.
wody. Zdarza się też, że delfiny odganiają
z kału człowieka umierającego na
zwierzęta. Ale wszystko to nie znaczy,
W roku 1903 pijany pasażer ze
tę chorobę.
że zwierzęta nie mają duszy. Mnie się
statku „Penguin”, podczas gdy Jack
od kąpiących się ludzi nawet duże grupy
Jeszcze raz okazało się, że mi-
wydaje, że mają.
pilotował jego statek, wydobył pistolet
rekinów, szykujących się do ataku.
kG
łosierdzie Boże jest większe nawet
i strzelił Jackowi w plecy. Marynarze