img
Wydanie specjalne
24
2010 * Kurier Galicyjski
kartka z kalendarza
b j pod zadW rzem
17 sierpnia 1920 r., wtorek
wy, ale towarzyszki, a kurwy dlatego,
że towarzyszki, to najważniejsze, słu-
żą wszystkim, czym tylko mogą, boha-
terki, zarazem w pogardzie, poją konie,
taszczą siano, naprawiają uprząż, okra-
dają kościoły i miejscową ludność”.
Jazda Budionnego nieustannymi
atakami spychała na zachód polskich
żołnierzy.
MARCIN ROMER
Wołasz mnie: idę, a idę
W niedzielę 15 sierpnia
bez trwogi,
pod buskiem
A więc mi tylko błogosław
przekroczyła bug
Pod tą datą Babel lakonicznie za-
zza świata;
notował w dzienniku: „Walki pod Bu-
Nie wiem czy wrócę z tak
skiem. Sztab w Busku. Forsować Bug.
dalekiej drogi,
Po tamtej stronie pożar. Budionny w
Niech więc nade mną
Busku”. Po przekroczeniu ostatniej
choć duch Twój ulata.
znaczącej przeszkody wodnej przed
Bo może krwi mej ofiara uboga
Lwowem, czerwonoarmiści byli już
Twe zmartwychwstanie uprosi
pewni, iż za kilkanaście lub co najwyżej
u Boga.
wiersz poległego pod Zadwórzem
kilkadziesiąt godzin wpadną do przera-
podchorążego Władysława Marynow-
żonego, oddanego na ich łaskę miasta.
skiego, napisany w 1915 r., prawdo-
Spodziewali się wielkich łupów, przy-
podobnie przed wstąpieniem do II
zwolenia dowódców na gwałty i rnordy
Brygady Legionów Polskich
oraz odpoczynku. Docierały do nich
wieści o przygotowaniach lwowiaków
do obrony. W dzienniku Babla pojawił
na przełomie lipca i sierp-
się też taki zapis: „Meldunki o obronie
nia 1920 roku sukcesy armii
„bój pod Zadwórzem”, mal. stanisław batowski-Kaczor
Lwowa – profesorowie, kobiety, mło-
czerwonej zagroziły bytowi
atakowali stanowiska nieprzyjaciela.
dzież. Apanasenko będzie ich wyrzy-
ściową ochronę przed kawaleryjskimi
żołnierzy z 54 pułku piechoty i grupy
odrodzonego państwa pol-
2 kompania por. Jana Demetera (były
nać – nienawidzi ich głęboko, pragnie
szarżami. Około godziny siedemna-
kpt. Zajączkowskiego.
skiego. W jej dowództwie
student Politechniki Lwowskiej) zmusi-
arystokratycznego na swój sposób,
stej po południu kpt. Zajączkowski
Rankiem upalnego dnia 17 sierp-
spodziewano się, że już 12
ła rosyjską baterię do cofnięcia się na
chłopskiego, kozackiego państwa”.
sformował kolumnę. Rozpoczął się
nia do dowództwa 54 pułku piecho-
sierpnia wojska michaiła tu-
dalszą odległość. Według niektórych
Wśród ulotek, rozrzucanych przez
marsz ku Lwowowi i ostatni akt dra-
ty i kpt. Zajączkowskiego nadeszły
chaczewskiego zajmą stolicę
przekazów, jej żołnierze nawet zdobyli
żołnierzy Budionnego, znajdowały
matu polskich żołnierzy.
rozkazy, nakazujące wycofanie się
Polski. o szybkim zainstalo-
część dział. W tym mniej więcej czasie
się także napisane po polsku. Jedna
Intensywne boje o Zadwórze cał-
z zajmowanych stanowisk w kierun-
waniu się w podbitym mieście
l kompania kpt. Krzysztofa Obertyń-
z nich, zatytułowana „Plan pana Da-
kowicie zaskoczyły nieprzyjaciela. Po
ku Lwowa. Walczący od wielu dni
myśleli także podążający za
skiego z impetem szturmowała wzgó-
szyńskiego”, nazwała Polskę „cen-
pierwszych starciach w tym rejonie
żołnierze, przeważnie pochodzący z
frontem członkowie Polskie-
rze zadwórzańskie.
nym psem burżuazyjnej Francji”. Koń-
w dowództwie Konarmii zapanowało
tego miasta i jego najbliższych oko-
go rewolucyjnego Komitetu
Główny polski wysiłek kierował
czyła się hasłem „Niech żyje Polska
przekonanie, iż w kierunku Lwowa
lic, oczekiwali, iż zostaną zluzowa-
(tzw. „panteon zdrajców”), w
się na stację kolejową w Zadwórzu.
Radziańska Republika!”.
przebija się liczny polski oddział, z
ni przez towarzyszy broni z innych
tym Julian marchlewski, feliks
Atakujących wspierał m.in. ogień ka-
W samym mieście przebywały na-
którego awangardą właśnie stoczono
jednostek i otrzymają kilkugodzinne
dzierżyński, Józef Unszlicht
rabinu maszynowego, ustawionego
der szczupłe siły, których trzon stanowił
walkę. Możemy się także domyślać, iż
przepustki, pozwalające im odwiedzić
i feliks Kon. oczekiwali, że w
przez ppor. Tadeusza Hanaka (w cy-
batalion wartowniczy, pododdziały 54
nieprzyjaciel obawiał się skutków po-
rodziny. Tak, więc otrzymane rozkazy
Warszawie za zgodą Kremla
wilu student Politechniki Lwowskiej)
pułku piechoty, oddziały policji, a
jawienia na jego tyłach, podczas spo-
wywołały w oddziałach radość.
proklamują polską socjali-
na znalezionej, bardzo prowizorycznie
przede wszystkim pośpiesznie szko-
dziewanych walk na przedmieściach
Kawaleria rtm. Tadeusza Kora-
styczną republikę rad.
Postępy Armii Czerwonej z zapar-
osłoniętej, ale ruchliwej drezynie. We
leni i wyposażani żołnierze Małopol-
stolicy Galicji, znacznych sił nieprzy-
ba-Krynickiego odeszła na Gliniany,
tym tchem śledzili w Moskwie uczest-
wczesnych godzinach popołudnio-
skiej Armii Ochotniczej, kwaterujący
jaciela. Dlatego Siemion Budionny lub
natomiast batalion piechoty kpt. Za-
nicy II kongresu Kominternu. Codzien-
wych zmagania przybrały na sile.
w koszarach przy ul. Zamarstynow-
komendant 6 Dywizji postanowili za
jączkowskiego i podległy mu dywizjon
nie gromadzili się przed specjalnie
Rosjanie zdołali się otrząsnąć z za-
skiej. Wśród ochotników znajdowali
wszelką cenę zniszczyć polski batalion
karabinów maszynowych por. Anto-
wywieszoną mapą. Grigorij Zinowiew
skoczenia i kilkakrotnie szarżami i ata-
się przedstawiciele wszystkich sta-
oraz szybko ponownie zamknąć drogę
niego Dawidowicza wycofywały się
w swych codziennych komentarzach
kami piechoty próbowali rozbić polskie
nów społecznych i grup wiekowych.
idącym ku Lwowowi – jak sądzili – pol-
do Lwowa najkrótszą drogą, wzdłuż
przepowiadał rychły koniec „najniegod-
ugrupowanie. Około godziny drugiej
Do szeregów zgłosiła się i została
skim wojskom. Pod Zadwórze zostały
torów kolejowych przez Zadwórze.
niejszej kreatury międzynarodowego
celna salwa sowieckich dział znisz-
wcielona do 240 pułku piechoty gru-
ściągnięte stosunkowo znaczne posił-
Już w trakcie marszu oba oddziały
kapitalizmu” – Polski. Obiecywał, że III
czyła większość postawionych przy
pa głuchoniemych. Wśród uzbrojo-
ki, które od razu weszły do walki.
zostały ostrzelane przez działa i ka-
kongres zostanie zwołany w Berlinie, a
torze skrzynek z amunicją. Dla Pola-
nych obrońców Lwowa znajdowały
rabiny maszynowe nieprzyjaciela.
kolejny w Paryżu, Londynie itd.
ków była to bardzo dotkliwa strata.
się także kobiety, w tym urzędniczki,
Przed godziną dwunastą w południe
„chłopcy!
W kierunku Lwowa ciągnęła I Ar-
Najprawdopodobniej przed godzi-
uczennice szkół średnich i studentki
okazało się także, iż czerwonoarmiści
do ostatniego ładunku!”
mia Konna pod dowództwem Siemio-
ną czwartą po południu oddział zebra-
wyższych uczelni lwowskich.
Wyczerpani trwającymi wiele go-
odcięli Polakom drogę odwrotu, zaj-
na Budionnego. Można tu przytoczyć
ny przez por. Antoniego Dawidowicza
dzin bojami, a przy tym słabo wyszko-
mując Zadwórze i pobliskie wzgórze.
słowa kpt. Crawforda, amerykańskiego
szturmem zdobył stację w Zadwórzu,
leni i pozbawieni amunicji, ochotnicy
starcia
lotnika – ochotnika, po locie zwiadow-
a w tym samym mniej więcej czasie
nie mogli długo przeciwstawiać się
na przedpolach Lwowa
W tym dramatycznym
czym nad oddziałami Budionnego:
l kompania, dowodzona teraz przez
Rozpoczęły się już pod koniec
na otwartym terenie następującym po
położeniu kpt. bolesław
pchor. Władysława Marynowskiego
drugiej dekady sierpnia 1920 r. Pol-
sobie szarżom mas kawalerii, atakom
„Zdawało mi się, że na całym
Zajączkowski mógł podjąć
(w cywilu student Politechniki Lwow-
scy żołnierze bili się z wielką determi-
piechoty oraz silnemu ostrzałowi nie-
świecie nie ma tyle kawalerii,
jedną z dwóch decyzji
skiej) zadwórzańskie wzgórze.
nacją, wiedząc, iż każdy dzień oporu
przyjacielskiej artylerii i karabinów ma-
Pierwsza – to wydanie podwład-
ile tam jej było”.
Pojawienie się oddziałów Armii
opóźnia marsz Budionnego na miasto
szynowych. Struktura wycofującego
nym rozkazu, aby małymi grupami
Konnej poprzedzała trwożna wieść
i umożliwia wzmocnienie jego obrony.
się ugrupowania została rozerwana.
starali się przedostać do pobliskiego
na opanowanym obszarze
o jeźdźcach, rąbiących szablami,
Cofające się oddziały często zatrzy-
Niedobitki batalionu z kpt. Zajączkow-
dużego kompleksu leśnego (Lasy
kpt. bolesław Zajączkowski
kłujących pikami i rozstrzeliwujących
mywały się i kontratakowały. Wiele
skim dotarły do położonej w odległo-
Barszczowickie) i następnie kontynu-
zgromadził żyjących
przeciwników, podrzynających gar-
prowizorycznie umocnionych stano-
ści ok. kilometra od stacji Zadwórze
owali marsz, przemykając już między
i rannych żołnierzy
dła rannym lub schwytanym jeńcom.
Rozkazał opatrzyć rannych i przy-
wisk broniło się do ostatniego żołnie-
budki kolejowej nr 287. Tutaj żołnie-
oddziałami wroga, w kierunku Lwo-
Rzeczywistość w pełni dorównywała
gotować prowizoryczne nosze dla tych,
rza i naboju. Ranni, aby nie dostać się
rzom pozostał jedynie wybór między
wa. Drugą możliwością działań było
tym wieściom.
którzy nie mogli się poruszać o wła-
do niewoli lub zostać w bestialski spo-
poddaniem się a śmiercią na polu
podjęcie walki z kawalerią Siemiona
Nie brakowało w opowiadaniach
snych siłach. Przeliczono również amu-
sób zamordowanymi, często popeł-
walki. Do legendy wojny 1920 r. oraz
Budionnego, odbicie stacji kolejowej
drastycznych epizodów, w których po-
nicję. Okazało się, iż pozostało jej, po
niali samobójstwo. Do rangi wielkiego
tradycji polskiego oręża przeszła od-
w Zadwórzu i cofanie się w kierunku
jawiały się walczące w l Armii Konnej
stracie skrzynek amunicyjnych, drama-
symbolu postawy polskich żołnierzy
powiedź kpt. Bolesława Zajączkow-
Lwowa, powstrzymując w boju ataki
kobiety. One to wyróżniały się wielką
tycznie mało. Przy tym, po wielu godzi-
urosła obrona Zadwórza – polskich
skiego na wezwanie nieprzyjaciela do
nieprzyjaciela. Ten ostatni wariant
odwagą w boju oraz okrucieństwem
nach walki w skwarny dzień, żołnierzom
Termopili.
poddania się: „Chłopcy! Do ostatnie-
wiązał walką czołowe jednostki wroga
wobec ludności miasteczek i wsi, w
dokuczało pragnienie. Większość też
go ładunku!”.
i, bez względu na ostateczny wynik
których stanęły na krótki nawet od-
od kilkunastu godzin nie jadła żadnego
Walka dogasła w zapadającym
boju dla oddziału kpt. Zajączkowskie-
Zadwórze – to niewielka
poczynek. Cieszyły się one swoistą
posiłku. W takich warunkach obrona
zmierzchu. Kpt. Bolesław Zajączkow-
go, zapewniał mieszkańcom zagrożo-
miejscowość, położona za-
sławą także wśród swoich towarzy-
Zadwórza – zdaniem kpt. Zajączkow-
ski ostatnim nabojem odebrał sobie
nego miasta kolejne godziny, potrzeb-
ledwie 33 kilometry
szy broni. „O kobietach w Konarmii
skiego i jego oficerów – nie miała nawet
życie. Podobnie postąpiło wielu jego
ne dla organizacji obrony.
na wschód o od Lwowa
można napisać tomy. Szwadrony idą
małych szans na powodzenie. Dlatego
Wyposażone w murowaną stacyj-
podkomendnych. Pozostali przy życiu
Kpt. Zajączkowski, kierując się tro-
do boju, kurz, huk, obnażone szable,
też zadecydowano jak najszybsze wy-
kę, leży przy ruchliwej linii kolejowej
żołnierze, nie posiadając amunicji,
ską o losy Lwowa i przeświadczeniem,
niesamowite bluzgi – zapisał w swym
prowadzenie batalionu przez Barsz-
Lwów-Tarnopol-Winnica-Kijów. Latem
bronili się bagnetami i karabinowymi
iż rozproszenie oddziału nie jest godne
dzienniku czerwony komisarz Izaak
czowice w kierunku Lwowa. Polscy
1920 r. znajdowało się na głównym
kolbami. Por. Hanak zastał zarąbany
jego krótkiej, ale świetnej tradycji bojo-
Babel – a one z podkasanymi spód-
dowódcy liczyli, iż po przejściu sto-
kierunku natarcia l Armii Konnej, a w
szablami i przebity piką przy budce ko-
wej, postanowił przebić się do miasta.
nicami galopują na samym przedzie,
sunkowo krótkiego odcinka wzdłuż to-
połowie sierpnia już na bardzo bliskim
lejowej 30. Zasłaniał głowę lewą ręką,
Polscy piechurzy, ugrupowani w trzy
zakurzone, piersiaste, wszystkie kur-
rów, las zapewni im przynajmniej czę-
zapleczu frontu, bronionego przez
która została odcięta. Rozwścieczeni
linie tyralier, kilkakrotnie z brawurą