img
rozmowy Kuriera
8
16 – 29 listopada 2010 * Kurier Galicyjski
WiToLd dziĘcioŁoWski –
czŁoWiek kT remu chce siĘ chcieĆ
robią się coraz większe, więc chyba
„Wyjechawszy po południu
Odessa też okaże się incydentem.
z Chreptiowa, drugiego dnia
W tej chwili zmieniamy kierunek na
w południe ujrzeli wyniosłe
Rumunię – polskie wioski w Rumunii,
skały kamienieckie. Na widok
Bukowina ze świetnymi malowanymi
baszt i murów fortecznych
monastyrami. To wydaje się być nie
zdobiących szczyty skał
tak bardzo daleko, nie tak bardzo
wielka otucha zstąpiła im
drogo, a przy okazji jest dość intere-
zaraz w serca. Albowiem wy-
sujące. Ma to swoje konsekwencje.
dawało się niepodobnym, by
Jeśli po Ukrainie mogła z nami jeździć
jaka inna ręka prócz boskiej
młodzież z Ukrainy, to do Rumunii z
mogła zburzyć to gniazdo...
powodu nowej granicy, wizy i kosztów
Dzień był letni i cudny, wieże
nie tak łatwo udaje się to załatwić.
kościołów i cerkwi wyglądają-
Ukrainę na takie wyprawy nie stać,
ce spoza murów świeciły jak
więc ograniczamy się wycieczkami
olbrzymie świece”.
do Polski. Dziś raczej koncentrujemy
henryk Sienkiewicz
się na polskiej szkole we Frankow-
o ostatnich chwilach
sku, jeśli nie, to w innych miejscach też
Kamieńca Podolskiego przed
można porozmawiać ze środowiska-
zdobyciem Miasta i Twierdzy
mi polskimi. Jeśli sprawa ze szkołami
przez Turków w 1672
Warszawy i Iwano-Frankowska jest
jasna, to z Polakami z Ukrainy sprawa
Witka Dzięciołowskiego po-
wygląda dość płynnie. Być może będą
znałem pięć lat temu, podczas
inne miejsca. Ważnymi instytucjami,
prezentacji plonu jego kolej-
organizacjami, które wspomagały sy-
nej kamienieckiej wyprawy
tuację, przynajmniej z punktu widzenia
na „poddaszu artystycznym”
polskich uczestników, jest Fundacja Po-
nerze artystycznym. Trochę tu iskrzy,
czasie do różnych państw, można
plastyczny. Plastyka była pretekstem
w kamienicy przy ul. Ryleje-
mocy Polakom na Wschodzie czy Sto-
ale generalnie rzecz biorąc, myślę, że
powiedzieć sporo. W Warszawie, jak
zanurzenia się w atmosferze, która
wa 9 we Lwowie. Później wi-
warzyszenie Wspólnota Polska. Jest
z roku na rok jest lepiej.
i w całej Polsce jest dużo Ukraińców.
tam panuje. pierwszy plener nie był
dywaliśmy się często w róż-
jeszcze jeden element: wystawy. Po
Ukraina to biedny kraj, przeżywający
tak długi tak liczebny. Ale wystawa
nych miejscach – i tak jest do
Co z resztą miast?
plenerze zawsze we wrześniu odbywa
Rok później, na trzecim plene-
kryzys, mający różne, nie do końca
pojawiła się, a ludzie przyjechali za-
dzisiaj. Od dwóch lat „Kurier
się wystawa, organizowana i otwierana
rze, w 2003 r., pojawiły się osoby z
zrozumiałe, zawirowania polityczne.
dowoleni.
Galicyjski” kibicuje jego dzia-
w Warszawie. Przez pierwsze dwa czy
Iwano-Frankowska (Stanisławowa),
Ludzie mają średnie, o ile nie żadne
łaniom jako partner medialny
O szczegóły poproszę, w
cztery lata próbowaliśmy tę wystawę
z ukraińskiej szkoły. Próbowaliśmy
pojecie o Ukrainie. Wiedza szkolna
programu  „Współpraca  ze
końcu praca z dzieciakami nie
spakować i wysłać autem przez grani-
załączyć też uczniów polskiej szkoły
młodzieży o Ukrainie, jest starą pod-
Wschodem. Ochota dla tra-
należy do najłatwiejszych.
ce na Ukrainę, do Kamieńca, Lwowa
z Kamieńca, ale to był nie trafiony
ręcznikową wiedzą szkolną, zapomina-
Rok później pomysł rozwinął się
dycji.” Witold Dzięciołowski
czy Frankowska. Problem polega na
pomysł – trochę wychodziło, ale w
ną po zdaniu matury. Ostatnią rzeczą,
o tyle, że dzięki kontaktom zawartym
czyli Pan Witek, bo tak też o
tym, że poziom zbiurokratyzowania
ostateczności nie to miało sensu.
którą dzieci w Polsce wiedzą o Ukra-
na Ukrainie, załączyliśmy do uczest-
nim powszechnie mówią, jest
i sformalizowania tego, co się dzieje
Dla dzieci z Kamieńca miasto było
inie – to Orlęta Lwowskie i rok 1918,
nictwa w plenerze również uczniów
od początku jego pomysło-
na granicy ukraińskiej, z próbą prze-
codziennością, dla nas bajką i świę-
koniec I wojny światowej. Jeżeli dorośli
polskich szkół na Ukrainie. Wtedy
dawcą i animatorem. Od wielu
wiezienia kilkudziesięciu dziecięcych
tem. Tak organizacja ustaliła się na
słyszeli o różnych trudnych sprawach,
akurat znaliśmy się ze szkołą nr 24
lat jest radnym warszawskiej
rysunków czy zdjęć i poziom ewentu-
następne lata: Warszawa – ukraiński
związanych z II wojną światową czy
im. M. Konopnickiej we Lwowie. Toteż
dzielnicy Ochota. To czło-
alnych zgód różnych ministerstw tak,
i polski Iwano-Frankowsk, „polski”
powojenną historią, dotycząca Pola-
w następnym roku (2002), na drugim
wiek niezwykły. Pełen pasji,
żeby to wszystko przebiegało zgodnie
Lwów. Pierwsze trzy plenery trwały
ków i Ukraińców, Polaków na Ukra-
plenerze, pojawiły się również osoby
energiczny,  niezmordowany
z przepisami prawnymi, poziom dyskusji
dziewięć dni, dotyczyły tylko Kamień-
inie czy Ukraińców w Polsce, to mam
z Ukrainy, ze Lwowa. To było jedno
i konsekwentny w realizacji
z celnikami na Ukrainie czy to przypad-
ca i Lwowa. Chodziło o to, by dzieci
wrażenie, że młodzież szkolna nawet
z doświadczeń, o którym wszyscy
swoich pomysłów. Niezwykle
kiem nie są jakieś milionowo dolarowej
nie tylko rysowały, ale też coś zoba-
nie ma stereotypów. Wydaje mi się,
wspominają przy spotkaniach. Logi-
zaangażowany w patriotycz-
wartości prace, były tak absurdalne,
czyły, żeby było trochę turystycznie
że temat jest absolutnie nieobecny w
stykę zorganizowaliśmy tak, jak mie-
ne wychowanie młodzieży.
że w pewnym momencie uznaliśmy,
z mocnym akcentem historycznym.
polskich domach. Ewentualna wiedza
liśmy podczas wypraw do Lwowa.
Zaangażowany w realne zbli-
że nie jest to warte tego wszystkiego.
Czwarty czy piąty plener rzucił nas na
ogranicza się do tego, że jest to kraj
Bardzo nam się podobało mieszkanie
żenie polsko-ukraińskie, poj-
Trzeba było wszystko uprościć Prze-
huculszczyznę, do Werhowyny. Tury-
biedny, pełny kryzysów, ale to nie jest
u polskich rodzin, więc zorganizowa-
mowane niezwykle pragma-
staliśmy to robić i nie wiemy, czy do
stycznie było ok, natomiast poziom
sensownie ułożona historia, a raczej
liśmy to również w Kamieńcu. Poziom
tycznie. Jednocześnie daleki
tego wrócimy. Gdyby nie był to dramat,
zainteresowania i zrozumienia przez
jakieś urywki lektur szkolnych, co nie
chaosu, jaki powstał w związku z tym,
o zabieganie o błysk fleszy,
byłoby to po prostu śmieszne. Od kilku
dzieci historii i problemów górali hu-
do końca jest prawdziwe. Młodzi lu-
był ogromny. Jedni mieli lepsze warunki,
zupełnie pozbawiony „parcia
lat mer Iwano-Frankowska i burmistrz
culskich, był ograniczony (żeby nie
dzie, dzięki bezpośrednim kontaktom
drudzy – gorsze. Jedni trafili na gospo-
na szkło”. Człowiek, któremu
na Ochocie sprawują nad plenerem
powiedzieć – żaden. To ich mało ba-
zapoznają się z Kresami i ich roli w
darzy, którzy mówili po polsku, inni mieli
chce się chcieć.
patronat honorowy, „Kurier Galicyjski”
wiło, nie wzbudzało zainteresowania
historii Polski. Są one coraz bliżej
problemy z porozumieniem się. Gubi-
Marcin roMer
objął patronat medialny, już formalny
i nie bardzo było wiadomo co możemy
Warszawy. To jest ważne dla polskiej
liśmy dzieci, spóźniały się na zbiórki.
i pomaga przy rekrutacji uczestników
w tej Werhowynie robić. Tam niedale-
historii i literatury, w ogóle – bardzo
Była sytuacja taka, że powiedzieliśmy
Z WITOLDEM DZIęCIOłOW-
z Ukrainy z polskich środowisk. Jak na
ko są góry, Howerla – ważna góra,
ważna sprawa. Gdzieś te Kresy jed-
sobie – bez względu na sytuację i po-
SKIMCZłOWIEKIEM, KTÓ-
dwa lata, to jest nadzwyczajna rzecz.
najświętsza góra Ukrainy. Wymaga
nak giną, nikną lub są przedstawiane
ziom tego, co się tam dzieje – nigdy wię-
REMU ChCE SIę ChCIEĆ roz-
Czy się nie zmęczymy przypadkiem
to jednak prawdziwego zorganizowa-
w taki sposób, że młodym się o tym
cej w ten sposób po rodzinach lokować
mawiał Marcin roMer
sobą, to nigdy nie wiadomo. Na razie
nia turystycznego, przewodników. Tak
nie chce słuchać, bo to jest wywoły-
nie będziemy. Pomysł ten był w sumie
nic na to nie wskazuje. Na razie rzecz
więc  Werhowyna i Huculszczyzna
waniem nieustających bitew, wojen,
dobry, ale nie dla Kamieńca. Podczas
„Współpraca ze Wscho-
wydaje się rozwojowa, odpowiadamy
była incydentem. Potem zmieniliśmy
powstań, nienawiści.
trzeciej edycji Kamieńca, wróciliśmy
dem. Ochota dla tradycji” –
na pomysły, np. pomysł z Rumunią,
trochę kierunek, wydłużając wspólny
na chwilę do kościoła. Kolejne „Ka-
co to za program?
Kiedy zaczynaliście w 2001
Wszystko,cosięzaczynazOchotą,
Bukowiną, który wyszedł od środo-
pobyt do dwu tygodni. Piąty czy szósty
mieńce” przeżyliśmy z pomocą miej-
roku swoje plenery w Kamień-
wiąże się z Kamieńcem. Kiedy zaczy-
wiska Kuriera Galicyjskiego. W 2010
plener był największym plenerem, jaki
scowej ludności ukraińskiej, w tym
cu, miasto jeszcze nie było
nały się wyprawy Ochoty na Wschód,
roku zrealizowaliśmy go po raz pierw-
kiedykolwiek udało się zorganizować.
– żony ówczesnego mera. Daliśmy
wzorem piękna.
na Ukrainę w 1999-2001 r., były bez
szy, ale mam wrażenie, że będzie on
Ponad 50 osób, coś jakby dwie gru-
Po pierwszych rozpoznawczych
sobie radę w Kamieńcu przy pomo-
nazwy rozpoznawczej. Dopiero po-
kontynuowany w latach następnych.
py. Pojechaliśmy przez Międzybórz,
wyprawach z dzielnicy Ochota na
cy kościoła i jego domów pielgrzyma.
mysł się pojawiał, to było nie do końca
Bez gazety nie dowiedzielibyśmy
Latyczów, Humań, do Odessy. Prze-
Ukrainę zobaczyliśmy, w porównaniu
Ostatecznie uznaliśmy, że przydałoby
nazwane, sformalizowane, napisane.
się o ludziach, związanych z polską
prowadziliśmy część pleneru trochę
z dniem dzisiejszym, dość niewyraź-
się na tym poprzestać, tam jest naj-
Poprzez Projekt próbujemy pokazać
Bukowiną w Rumunii, którzy istnieją
w Kamieńcu, potem wybraliśmy się
ny, wręcz przerażający stan Kamień-
lepiej nie tylko z powodu warunków,
dawną historię Polski i Ukrainy. jest to
i cos robią. Z całą sprawą wiąże się
turystycznie w dalsze rejony, żeby zo-
ca. Nie dotyczyło to jednak atmosfery
bo to jest inna sprawa, ale generalnie
próba rozmowy o historii obu narodów.
osoba Wojciecha Krysińskiego Mam
baczyć jak wygląda Ukraina nad Mo-
zabytkowego miasta. Pomyślałem,
rzecz biorąc – atmosfery i ludzi. Tro-
O samym państwie trudno cokolwiek
wrażenie, że dla młodzieży polskiej
rzem Czarnym, jak wygląda Odessa,
że warto tam zorganizować wyjazd
chę kościół narzeka, bo jednak na
powiedzieć, skoro Ukraina istnieje jako
z Warszawy jest to również ciekawe
Humań, czyli jedno z ważniejszych
młodzieży ze szkół gimnazjalnych i li-
pewno nie jesteśmy zwykłą religijną
państwo od niedawna, ale o narodzie
i podobnie jak dla mnie jest to coś no-
dla Polski miejsc. Humań z Odessą
cealnych Ochoty. Nie chodziło tu tyl-
grupą na pielgrzymce. Część osób
i terytorium, które należało w różnym
wego i niezwyczajnego.
są w tej chwili za daleko, a koszty
ko o zwiedzanie. Miał to być plener
zachowuje się jak na zwyczajnym ple-