img
Wyjęte z karty pamięci
18
16 – 29 listopada 2010 * Kurier Galicyjski
podolacy
W historii c.k. Galicji niepoślednią rolę
we Lwowie frakcję złożoną z klientów
własnej familii – stąd nazwa „lokaje”.
odgrywali Podolacy – konserwatywne
Należeli do nich m.in. ludzie „gorącego
stronnictwo polityczne ziemian Galicji
serca” – byli powstańcy z 1863 roku,
którym książę z upodobaniem dawał
Wschodniej lat 1867-1914. W najbliższych
schronienie i opiekę, a także przedsta-
numerach przedstawiać będziemy historię
wiciele szlachty wschodniogalicyjskiej.
tego ugrupowania i biografie jego przed-
Bliskim współpracownikiem księcia
Sapiehy, i jednym z filarów stronnictwa
stawicieli. Zapraszamy do lektury.
„lokajów” w tamtym okresie, był podol-
ski „prawdziwy szlachcic”, gorący zwo-
która polegała na dumnym odsepa-
lennik autonomii – Kazimierz hr.
rowaniu się od ludności chłopskiej.
Grocholski (1815-1888), zastęp-
Przejawiało się to – jak pisze Krzysz-
ca marszałka krajowego w latach 1867-
tof Ślusarek – „odrębnym ubiorem,
1869, prezes Koła Polskiego w Wiedniu
sposobem bycia, cechami charak-
w latach 1861-1871 i 1872-1888, pierw-
teru, kultywowaniem przeszłości,
szy minister dla Galicji od 1871 roku.
odwoływaniem się do szlacheckiego
Między obu stronnictwami prze-
rodowodu, bezwzględnym zakazem
ważały animozje personalne i ambi-
zawierania związków małżeńskich z
cjonalne liderów. Nie było wielkich
Olesko, rys. Napoleon Orda
chłopkami”. Jeśli chodzi o szlachtę
różnic programowych, a te, które się
dr ARTUR GÓRSKI
zagrodową, która głosowała w kurii IV,
pojawiały, wynikały przeważnie z fak-
największe jej skupiska znajdowały
tu, że „panowie krakowscy” nie mieli
za panowania Jego ce-
się w rejonie czortkowsko-podolskim,
zrozumienia dla niektórych problemów
sarskiej i Królewskiej Mości
w którym było ponad 100 zaścianków
podolskich. „Hasłem <krakowskich>
Franciszka Józefa, w Regnum
(w każdym mieszkało ok. 40-70 osób
była dalej idąca autonomia Galicji,
Galiciae et Lodomeriae dru-
pochodzenia szlacheckiego), a także
aniżeli ją sobie Gołuchowski zakreślił,
giej połowy XIX wieku działo
w rejonie samborskim, w którym było
a w kraju większe folgowanie wobec
się coraz lepiej, zwłaszcza
ok. 60 zaścianków, ale za to były one
żądań Rusinów. Nie stykając się
od czasu, gdy władza prze-
najludniejsze w całej Galicji (najczę-
bezpośrednio z świętojurcami, mieli
szła w ręce polskie – a ściślej,
ściej mieszkało w nich ponad 200
oni przekonanie, że dając Rusinom
polskiego obozu ziemiańsko-
szlachciców). Takie było zaplecze
rozmaite koncesje, nie byłoby trud-
konserwatywnego. Pisząc o
społeczne Podolaków.
nym zwrócić ich z dróg panrosyjskich.
obozie zachowawczym w Gali-
Należy jednak pamiętać, że Po-
Panowie ci się w tej mierze mylili, jak
cji, ma się zazwyczaj na myśli
dolacy to ziemianie Galicji Wschod-
w wielu innych sprawach tyczących
wyłącznie stańczyków, zwią-
niej, reprezentujący polską własność
Galicji wschodniej, a gdy przez dłuż-
zanych z Krakowem i Galicją
ziemską, „jak wyspy rozrzuconą po
szą pracę w sejmie stosunkom tym
Zachodnią. Zapomina się na-
Młyny wodne na Podolu, rys. Napoleon Orda
morzu ludności ruskiej”. Wszak Po-
się lepiej przypatrzyli, zmienili w wielu
tomiast o najbardziej reak-
lacy stanowili ledwie 35,2 proc. po-
uchodzący za „separatystę lwowskiego”.
rzeczach swoją opinię” – pisał o ich
cyjnym odłamie konserwa-
Narodziny
pulacji na wschodzie kraju, wobec
Byli w nim biurokraci, inteligencja urzęd-
polityce Chłędowski.
tystów, o wschodniogalicyj-
„partii podolskiej”
62,8 proc. Rusinów. Jak wynika ze
nicza, którą Gołuchowski powołał do
Oba stronnictwa – stańczyków i Po-
skich Podolakach, których
(o mamelukach i lokajach)
spisu z 1902 roku, w jednym po-
służby namiestniczej, szczerzy patrioci,
dolaków – uformowały się ostatecznie
Gdzie szukać genezy „partii po-
bardzo często błędnie utoż-
wiecie wschodniej Galicji Polaków
ale całkowicie idący na pasku namiest-
w połowie lat 70. Po śmierci Gołuchow-
dolackiej”? Odpowiedź na to pytanie
samia się z konserwatysta-
było 90 proc., w czterech kolejnych
nika. Wreszcie, popierali Gołuchowskie-
skiego, w 1875 roku krajowe kierow-
nie jest łatwa, bowiem osoby, które
mi krakowskimi, wrzucając
– ponad 50 proc., w sześciu – 40-50
go – widząc w nim obrońcę interesów
nictwo Podolaków ostatecznie prze-
identyfikowały się z polityką „podol-
wszystkich do jednego wor-
proc., w dwunastu – 30-40 proc., w
ziemiaństwa – ziemianie wschodnio-
szło w ręce hr. Grocholskiego, który
ską”, a oczywiście spełniały również
ka. Czas rozdzielić obie gru-
jedenastu 20-30 proc., w dalszych
galicyjscy, a pośród nich, dyrektor Ga-
już od dawna wiódł prym polityczny we
pewne kryteria formalne (przede
py konserwatywne i oddać
jedenastu – ledwie 10-20 proc., a w
licyjskiego Towarzystwa Kredytowego
Wiedniu. Charyzmatyczny Grocholski,
wszystkim posiadały majątek ziemski
dziejową sprawiedliwość Po-
pięciu mniej niż 5 proc. Generalnie,
Ziemskiego, Antoni hr. Golejew-
swoją polityką zawsze bardzo przezor-
na wschodzie kraju), zaczynały swoją
dolakomziemianom Galicji
dwór był polski i rzymskokatolicki, a
ski (1819-1893), wielokrotny poseł
ną i umiarkowaną w środkach, a zde-
polityczną karierę w różnych koteriach
Wschodniej (Galicja  Środ-
wieś w większości ukraińska i greko-
na Sejm Krajowy i do Izby Poselskiej w
cydowaną i jasną w celach (m.in. był
politycznych Galicji.
kowa była administracyjnie
katolicka, czy nawet prawosławna.
austriackiej Radzie Państwa, który –
przeciwko rozwodom i legalizacji ma-
Zbigniew Fras uważa, że zarówno
włączona do Galicji Wschod-
To musiało rzutować na zachowaw-
zdaniem Kazimierza Chłędowskiego
sonerii), pociągał za sobą do polityki
stańczycy, jak i Podolacy, wyłonili się z
niej), którzy wszak w życiu
cze poglądy ziemian i ich patriotycz-
– był podporą stronnictwa. Spośród
prorządowej licznych ziemian wschod-
obozu konserwatywno-ziemiańskiego,
publicznym kraju odegrali
ną postawę.
ludzi podobnych Golejewskiemu „za
niogalicyjskich.
który przeciwstawia się prorządowemu,
rolę dość wybitną, i w Sej-
Nie ma wątpliwości, że szlachta
plecami Gołuchowskiego rosło stron-
W tymże 1875 roku, kiedy to Leon
i częściowo liberalnemu, ugrupowaniu
mie krajowym, i w wiedeń-
polska od setek lat – jako potomkowie
nictwo wschodniogalicyjskich konser-
ks. Sapieha przestał być marszałkiem
dra Agenora hr. Gołuchow-
skiej Radzie Państwa.
dawnych kolonizatorów polskich –
watystów, zwanych Podolakami”.
Z arystokracją jest związana hi-
Sejmu Krajowego i wycofał się z po-
skiego (1813-1875), namiestnika
była najsilniejszą warownią polskości
Zwolennicy Gołuchowskiego w sej-
storycznie wielka własność ziemi, tak
lityki czynnej, krakowscy konserwa-
Galicji w latach 1849-1859, 1866-1868 i
w Galicji. Jak pisze Jerzy Chłopecki,
mie, wybranym w 1868 roku, powołali
zwane grunty dominialne (od domi-
tyści ostatecznie stracili wpływy w
1871-1875, od 1861 roku dziedziczne-
kultura polska w Galicji była kulturą
Klub Polski, grupujący czterdziestu kilku
nium), zwane też dobrami tabularnymi.
Galicji Wschodniej, za to w Krakowie
go członka Izby Panów w austriackiej
pańską – kulturą magnackiego pała-
posłów. Byli przeciwnikami centralizmu,
W Galicji w 1890 roku było czterdzie-
i okolicach święcili triumfy pod nowym
Radzie Państwa. Ale ten sam badacz
cu i arystokratycznego salonu, szla-
zwolennikami szerokiej autonomii (aż
stu pięciu latyfundystów, z których
kierownictwem autorów Teki Stańczy-
twierdzi zarazem, że Gołuchowski, sam
checkiego dworu oraz inteligenckiej
po usamodzielnienie się Galicji), nawet
każdy posiadał po 10 tys. i więcej
ka (Adam hr. Potocki zmarł trzy lata
Podolak,hrabiaznadaniaaustriackiego,
kawiarni (głównie we Lwowie i Kra-
wbrew oficjalnemu stanowisku Gołu-
mórg. Niektóre średnie majątki, do-
wcześniej). Oba stronnictwa nabiera-
zantagonizowany ze starą arystokracją,
kowie). Ziemianie Galicji Wschodniej
chowskiego. Jednocześnie byli prze-
tknięte kryzysem, zostały zmuszone
ły wyraźnego oblicza ideowego – kon-
opierał się także „na średniej szlachcie
byli ważnym czynnikiem i nośnikiem
ciwni uznawaniu żądań ukraińskich, a
do odsprzedania niewielkich części
serwatywnego, a co najważniejsze,
wschodnio-galicyjskiej (Podolakach)”.
kultury polskiej na kresach. I chcieli
za równouprawnieniem Żydów, których
gruntów, ale największe latyfundia
między liderami obu grup politycznych
Które z tych twierdzeń jest prawdziwe?
tę kulturę propagować także właśnie
uważano za Polaków wyznania mojże-
trzymały się mocno i nawet powięk-
nie było już tak wielkich animozji per-
W pewnym sensie obydwa.
poprzez udział w życiu publicznym.
szowego. Było to stronnictwo par excel-
szały swój stan posiadania. Jeszcze
sonalnych. Jednak te dobre stosunki
Przyjrzyjmy się bliżej układom
Zresztą ziemianie, jako spadkobiercy
lence rządowe, idące za namiestnikiem;
przed I wojną światową ponad 40
zaowocowały dopiero w 1883 roku
politycznym za czasów drugiego na-
wiekowej tradycji rządów szlachec-
zwano je potocznie „mamelukami”.
proc. ziemi obszarniczej należało do
utworzeniem tak zwanej prawicy sej-
miestnictwa Gołuchowskiego. W tym
kich, wierzyli, że sprawy publiczne
Określenie „mamelucy” – przyboczne
latyfundystów. Domeną wielkiej wła-
mowej, kiedy to – jak wspomina Bo-
bowiem czasie wyraźnie zaczęły kry-
stanowią naturalną domenę ich dzia-
wojsko, ślepo oddane sułtanowi – w po-
sności (łącznie niespełna 2.500 wła-
brzyński – „konserwatyści krakowscy
stalizować się dwa obozy polityczne.
łań. Tę wiarę podtrzymywała publicy-
lityce galicyjskiej oznaczało stronników
ścicieli), która oddawała swoje głosy
zawarli układ z podolskimi (…) i pod-
Namiestnik, a więc przedstawiciel
styka konserwatywna, prezentująca
ślepo oddanych namiestnikowi.
w kurii I, pozostawały Podkarpacie
dali się pod komendę Grocholskiego,
rządu wiedeńskiego, budował wokół
wizję społeczeństwa organicznego,
Po przeciwnej stronie stał w przed-
oraz Podole.
wyrzekając się tym samym silniejsze-
siebie „obóz rządowy”, składający się
w którym ziemiaństwu – utożsamio-
stawicielstwie sejmowym, mniej liczny
Obok wielkich posiadaczy ziem-
go popierania reform wewnętrznych”.
z ludzi, którzy – jak pisał d Abancourt –
nemu ze szlachecką „warstwą histo-
od „mameluków”, a podobnie niejed-
skich mamy do czynienia w Galicji
Prawica sejmowa rozpadła się jednak
potępiali krzykactwo ulicznych patrio-
ryczną”– przypadała rola przewodnia,
nolity, opozycyjny „klub lokajów” – tak
Wschodniej z drobną szlachtą, posia-
po śmierci Grocholskiego. Mimo to,
tów, „ludzi mniej gorącego serca, ale
a obszar dworski pełnił funkcję ogni-
nazywano  przedstawicieli  bogatej
dającą mniejsze i całkiem małe ma-
na stanowisku prezesa Koła Polskie-
za to wielkiego rozumu politycznego
ska kultury polskiej:
szlachty, grupującej się wokół Adama
jątki, zaliczane często do gruntów ru-
go w Izbie Posłów pozostał konser-
– umiejących zawsze tylko to żądać,
„Staroszlachecką tradycję życia
hr. Potockiego i Leona ks. Sapiehy. Z
stykalnych, a więc chłopskich. To tak
watywny ziemianin ze wschodniej
co się da osiągnąć w danych okolicz-
publicznego kontynuowali w różnym
Potockim współpracowali w Krakowie
zwana szlachta zagrodowa, nie mniej
Galicji i bliski współpracownik Gro-
nościach”. Nie był to obóz jednolity.
stopniu tradycjonaliści podolscy, lo-
m.in. Ludwik hr. Wodzicki i Stanisław
(a czasem bardziej) konserwatywna w
cholskiego – apolinary Jawor-
Było w nim liberalne mieszczaństwo,
kalni przywódcy mocno zakorzenieni
hr. Tarnowski, autorzy osławionej Teki
poglądach. Jeszcze na przełomie XIX
ski (1825-1904), zasiadający w
na którego czele stał poseł Florian
na gruncie swego powiatu dyktatorzy
Stańczyka, już wtedy przeciwnicy
i XX w. szlachta zagrodowa zachowy-
Izbie Posłów od 1871 roku, w latach
Ziemiałkowski, za młodu spiskowiec,
Pokucia czy Stanisławowa”.
zbrojnej irredenty. Sapieha budował
wała znaczną odrębność obyczajową,
1893-1895 minister dla Galicji.
później bardziej stateczny liberał,