27
www.kuriergalicyjski.com * Kurier Galicyjski * 31 lipca–16 sierpnia 2012 nr 14 (162)
Dolnośląska młodzież humor
na godzinę 21 odprawę, która miała,
nie sprowadzono ich pojedynczo
się odbyć w kwaterze Komendy AK
na dół do obszernej sutereny. Po
przy ul. Kochanowskiego. Rozesłano
drodze na schodach stało wielu żoł-
żydowski
ratuje cmentarze
w tej sprawie pismo: „Dziś o godz.
nierzy uzbrojonych w pepesze. Po
21, odbędzie się odprawa odnośnie
kilkunastu minutach wyprowadzono
formowania dywizji AK, – na którą
ich na dziedziniec i załadowano na
na Kresach
Kto lepszy?
przybędzie generał, sowiecki Iwa-
samochód ciężarowy. Siedzieli na
Znany jeździec spadł z konia,
now. Stawić się winni komendanci
podłodze ciasno, okrakiem jeden za
kiedy ten, spłoszony, rzucił się nie-
dzielnic, ich zastępcy, oraz dowódcy
drugim, twarzami w kierunku jazdy.
W lipcu ponad 300 młodych wolontariuszy z Dol-
oczekiwanie w bok. Stojący obok
kompanii i zgrupowań. Dotyczy to
Zawieziono ich do więzienia przy uli-
miejsca wypadku pan Nechemiasz
nego Śląska uporządkowało 34 zaniedbane
wszystkich oficerów sztabu okrę-
cy Łąckiego. Początkowo, przez kilka
powiada do niefortunnego jeźdźca:
cmentarze, położone w okolicach Lwowa, Stani-
gu”. Stawiło się od 25 do 30 osób.
godzin, przebywali w jednej celi, po-
- O! Mnie by się taki wypadek
Krótko przed godziną 21 przybył
tem rozprowadzono ich po różnych
sławowa, Tarnopola, na Wołyniu i Podolu. Kolejna
nigdy nie zdarzył. Nigdy!
oficer sowiecki z informacją, że gen.
celach w tzw. budynku wewnętrznym,
- Czyżby? – dziwi się poszkodo-
akcja ratowania polskich nekropolii pozostawio-
Iwanow jest bardzo zajęty i przybyć
w którego piwnicach, za czasów ge-
wany jeździec. – Chce pan powie-
nych za wschodnią granicą „Mogiłę pradziada ocal
nie może, ale zaprasza wszystkich
stapo, znajdowały się cele śmierci. W
dzieć, że jeździ pan lepiej ode mnie?
- O, nie – mówi spokojnie pan
od zapomnienia” była zorganizowana przez
Nechemiasz. – Tego to ja nie powiem
Dolnośląskie Kuratorium Oświaty wspólnie
i nie chciałem powiedzieć. Mnie by
się taki wypadek nie zdarzył, bo ja
z Telewizją Wrocław. Autorką idei przeprowadze-
bym za żadne pieniądze na żadnego
nia takiej akcji jest znana dziennikarka TVP Wro-
konia nie wsiadł...
Lepszy klient
cław Grażyna Orłowska-Sondej.
W kawiarni „Edison” grają w
karty. Pan Froim kibicuje od godziny
drugiej po południu. Wypił już kilka-
naście szklanek wody i wypalił trzy
pudełka zapałek, ale jeszcze nic so-
bie podać nie kazał. Nareszcie oko-
ło godziny szóstej woła kelnera:
- Moryc!
- Służę panu, czym mogę słu-
żyć? Melanż, herbata, kapucyn, cze-
kolada?
- Nie, nie – mówi pan Froim. –
Gen. Michał Żymierski (od prawej), gen. Marian Spychal-
Niech mi pan tylko trzyma to krze-
ski oraz oficer sowiecki (od lewej)
sło, aż wrócę, aby go ktoś nie zajął,
ja tylko skoczę do domu na kawę...
czasie tej „odprawy” wszyscy zostali
na odprawę do siebie. W tym celu
Pogrzeb
aresztowani.
wkrótce podjadą samochody. Część
Ulicą Legionów we Lwowie prze-
obecnych opuściła budynek Komen-
chodzi okazały pogrzeb katolicki. Na
dy frontowymi bądź tylnymi drzwiami.
Epilog
trotuarze przy Teatrze Wielkim stoi
Dopóki trwały walki o Lwów, w
Wkrótce podjechało kilka Willysów.
obywatel ziemski spod Trembowli,
mieście panował radosny nastrój,
W każdym obok kierowcy siedział
który przyjechał za interesami ra-
panowała harmonijna współpraca
sowiecki oficer. Zawieziono ich przez
zem ze swoim, żydowskim oczywi-
żołnierska między dowództwem AK
plac Halicki do dawnego pałacu
ście, faktorem.
a wojskami sowieckimi, walczącymi
Biesiadeckich, na tyłach budynków
- Popatrz no pan, panie Szlome,
we Lwowie, których dowódca w stop-
sądów przy ul. Batorego. Oficerów
jaki to nasz pogrzeb jest piękny i es-
niu generała na pierwszej odprawie
AK poproszono do podłużnej sali
tetyczny. Żydowski pogrzeb jest tak
wspólnej, w sztabie przy ul. Kocha-
na piętrze, do której z korytarza pro-
niemiły, że aż. przykro patrzeć.
nowskiego, w obecności wielu ofice-
wadziło kilka drzwi. Stoły ustawione
- Pan dziedzic dobrodziej – od-
powiada na to faktor – ma oczywiście
rów AK i radzieckich złożył podzięko-
były w podkowę, na końcu obszerne
recht. Toteż ja zawsze wolę spotkać
wanie na ręce gen. Filipkowskiego za
biurko. Na stołach trochę materia-
dziesięć katolickich pogrzebów, niż
współpracę na polu walki i okazaną
łów piśmiennych. Na krzesłach pod
jeden żydowski...
pomoc w walkach o Lwów, i na in-
ścianami oczekiwało już około 30
Razem z arcybiskupem Mieczysławem Mokrzyckim
Jeszcze nie minęło
nych odcinkach walki na terenie Ob-
sowieckich oficerów. Wśród nich wol-
Pan Anzelm był obłożnie chory
Lewkowycz. Bardzo nam pomaga.
KONSTANTY CzAWAGA
szaru. Dokonano wymiany oficerów
ne miejsca, które zapełnili oficerowie
i życie jego wisiało na włosku. Ale
Pomagają nam też miejscowi Pola-
tekst i zdjęcie
łącznikowych między dowództwami.
AK. W oczekiwaniu na rozpoczęcie
już jest dobrze i pan Anzelm wypo-
cy. Mieszkamy u Ukraińców. Są bar-
W miarę napływania politycznych od-
narady, wśród uśmiechów, toczyły
czywa na balkonie swojego miesz-
dzo zadowoleni i w pełni akceptują
Pod nadzorem opiekunów i na-
działów sowieckich sytuacja pogar-
się dwujęzyczne uprzejme rozmowy.
kania na pierwszym piętrze, od fron-
to co tu robimy”.
uczycieli uczniowie, przez to „wa-
szała się. Na drugiej z kolei odprawie
Po kilku minutach na salę wszedł
tu – jak to się we Lwowie mówiło.
„Przyjechaliśmy tutaj z wolonta-
kacyjne dzieło” aktywnie pielęgnują
gen. Iwanow zaproponował, by od-
nieznany dotąd pułkownik, stanął za
Przechodzi akurat jego przyjaciel,
riatem, żeby pomoc w uporządko-
pamięć o Polakach, których mogiły
działy AK złożyły różnorodną i często
biurkiem i poprosił o zajęcie miejsca
który widząc pana Anzelma, uśmie-
waniu tych grobów – mówi Paweł
znajdują się na Kresach. Uczniowie
zestarzałą broń, zapewniając, że w
przy stołach, według starszeństwa.
cha się szeroko i mówi:
Sokalski. – Nasz wolontariat to nie
uczą się historii ojczyzny swoich
zamian otrzymają nowoczesną i rę-
Gdy wszyscy usiedli zwrócił się z
- Gratuluję! I cieszę się, że pana
tylko ciężka praca, ale też jeszcze
dziadów również nawiązują kontakty
cząc za to słowem honoru. Na trzeciej
prośbą, aby najstarszy stopniem pol-
widzę już na balkonie. Czy niebez-
dodatkowa możliwość by poznać
z ukraińskimi rówieśnikami, korzy-
odprawie ten sam generał zażądał
ski oficer złożył meldunek. Powstał
pieczeństwo minęło?
Ukrainę, ludność ukraińską. Byliśmy
stają z szansy lepiej poznać kulturę
- Jeszcze nie całkowicie – odpo-
kategorycznie złożenia broni przez
mjr Stasiewicz i w krótkich słowach
też we Lwowie. Jesteśmy naprawdę
Ukrainy.
wiada pan Anzelm – bo lekarz chce
AK. Wydano odpowiedni rozkaz i 28
podał, że obecni tu polscy oficerowie
bardzo mile zaskoczeni, ponieważ
przyjść jeszcze kilka razy, a honora-
Jedną z takich ekip korespondent
lipca poszczególne oddziały złożyły
reprezentują służby i jednostki bo-
rium bierze takie samo, jak za pierw-
przyjmują tu nas bardzo życzliwie.
Kuriera spotkał na starym polskim
broń w wyznaczonych punktach. Nie
jowe organizowanej polskiej dywizji
szą wizytę...
Ludność miejscowa jest dla nas
cmentarzu w Podhajcach, rejonowym
było możliwości w pełni wyegzekwo-
piechoty Armii Krajowej, która chce
Cygara
otwarta i miła. Widać, że chcą nas
miasteczku w obwodzie tarnopolskim.
wać wykonania tego rozkazu, wielu
walczyć przeciwko Niemcom u boku
Pan Nachman jest zaproszony
poznać. My poznajemy ich, tradycje
Ostatnio Podhajce są związane z Dol-
żołnierzy nie chciało rozstać się z bro-
Armii Czerwonej. Gdy skończył, puł-
do swoich bogatych znajomych. Po
i zwyczaje naszych dziadków, ponie-
nym Śląskiem poprzez Stowarzysze-
nią i część jej często za cichą zgodą
kownik sowiecki zwrócił się do niego,
obfitej kolacji gospodarz stawia na
waż wiele naszych rodzin pochodzi z
nie Miłośników Ziemi Podhajeckiej,
dowódców pozostawała w ukryciu.
aby powtórzył ten meldunek jeszcze
stole pudełko znakomitych, a więc
tych terenów, a wielu z miejscowych
które powstało w Oławie.
Współpraca Armii Krajowej Ob-
raz. Speszony trochę mjr Stasiewicz
i odpowiednio drogich cygar.
Ukraińców ma swoje korzenie w Pol-
Opiekun grupy Robert Hrycuniak
szaru Lwowskiego z Armią Czerwoną
powtórzył wszystko od początku.
- Pan pozwoli – powiada pan
sce. Jest to dla nas bardzo ciekawe
z Wrocławia, który jest nauczycielem
zakończyła się podstępnym areszto-
Wtedy pułkownik wstał, odsunął
Nachman, biorąc cygaro. Zdziwiony
doświadczenie”.
języka polskiego powiedział, że on
waniem dowódców i sztabów oraz
szufladę biurka, wyjął dwa pistolety
nieco gospodarz pyta:
W czasie pielgrzymki Pokoju
sam ma korzenie lwowskie. „W tym
i krzyknął: ruki w wierch! (ręce do
masowym aresztowaniem oficerów
- Ale przecież, o ile wiem, pan
i Pojednania do Matki Bożej w Boł-
roku przyjechało 17 osób – zazna-
góry). Oficerowie sowieccy chwycili
i żołnierzy Armii Krajowej. Około 700
nie pali?
szowcach, trasa które przebiegała
czył. – Wszyscy jesteśmy tu pierw-
oficerów AK za ręce, wykręcając je
żołnierzy AK zginęło, biorąc udział w
- Zgadza się – odpowiada grzecz-
przez Podhajce z młodymi dolno-
szy raz. Na tym cmentarzu nagrobki
nie pan Nachman ale do mnie też
do tyłu. Równocześnie pootwierały
walkach o wyzwolenie Lwowa. Miej-
ślązakami spotkał się arcybiskup
są bardzo zniszczone. Praktycznie
czasami przychodzą goście...
się drzwi i z korytarza wbiegli na salę
sce ich pochówku do dzisiaj jest nie-
lwowski Mieczysław Mokrzycki, który
porządkujemy te, które były porząd-
źródło:
uzbrojeni żołnierze.Część ustawiła
znane. Ponad dwa tysiące żołnierzy
serdecznie podziękował uczniom,
kowane dwa lata temu, a na te inne,
Janusz Wasylkowski,
się pośrodku sali, część dokonywała
lwowskiej Armii Krajowej zostało ska-
Obyś żył w ciekawych
ich wychowawcom i opiekunom za
niestety, mamy za mało czasu jest.
osobistej rewizji oficerów AK. Odbie-
zanych i uwięzionych w łagrach so-
czasach,
porządkowanie starego cmentarza
Tutaj, w Podhajcach, jest bardzo
rano dokumenty i inne przedmioty
wieckich. Wielu z nich nie doczekało
Warszawa 1991
polskiego.
przychylna do nas pani mer Tatiana
osobiste. Broni nikt nie miał. Następ-
powrotu do powojennej Polski.