img
29
www.kuriergalicyjski.com * kurier galicyjski * 31 maja–13 czerwca 2013 nr 10 (182)
Marchockiego Respublika Nowa
Ignacy Ścibor Marchocki zaliczał się do najbardziej oryginalnych postaci zamiesz-
kujących kresowe ziemie w XVIII w.
najnowocześniejsze wówczas zna-
ten przesiadł się do triumfalnego ry-
kATARZYNA ŁoZA
ne środki walki z nią; objął osobistą
dwanu, na którym stał tron, zaprzężo-
opieką wdowy i sieroty po zmarłych w
„szlachcic pół, pół król, pół Kato,
nego w cztery czarne woły z wyzłoco-
czasie morowego powietrza – a było
Pół warjat, a pół syn cezarów Romy”
nymi rogami. Arcybiskup początkowo
ich około 100 osób. Nie tylko żywił,
Juliusz Słowacki „Beniowski”
traktował te dziwactwa pobłażliwie,
przyodziewał i kształcił, ale i na nowo
ale po tym, jak syn „patriarchy” oże-
wyposażył, ponieważ wszystkie rze-
Nasz bohater wywodził się z
nił się bez jego zgody z dziewczyną,
czy zmarłych w czasie zarazy, także
podolskiej szlachty i wcześnie osie-
którą owdowiały dziedzic upatrzył dla
domostwa z całym wyposażeniem
rocony przez rodziców wychowywał
siebie, Marchocki rozpoczął konflikt z
palono.
się w domu stryja Wojciecha. Za jego
udzielającym sakramentu księdzem,
Podobno był człowiekiem uprzej-
namową wstąpił do wojska, na służ-
który otarł się aż o arcybiskupa. Ten
mym, zacnym i gościnnym, a do tego
bę pruską. Mimo, iż stosunki między
zakazał szlachcicowi kultywowania
bardzo oczytanym i dobrze wykształ-
krewnymi były napięte, to właśnie
pogańskich obrzędów i wygłaszania
conym. Znał biegle francuski i łacinę,
po stryju odziedziczył później ziemie
kazań, czemu zresztą starzec się nie
prawdopodobnie także niemiecki.
wokół miasteczka Mińkowce koło
podporządkował i podporządkować
Otworzył drukarnię, prawdopodobnie
Uszycy – ponad 12 tysięcy morgów
nie zamierzał, nie widząc w swoim
pierwszą na Podolu od 1611 roku,
ziemi, z tego trzecia cześć lasów
zachowaniu nic niewłaściwego ani
która drukowała głównie jego nowe
„przydatnych do budowy okrętów”,
bałwochwalczego.
zarządzenia i ustawy oraz miejscową
miasteczko ze 150-ma domami, trzy
Arcybiskup poskarżył się guber-
walutę, ale to właśnie tutaj ukazało
folwarki: Antonówka, Otroków i Po-
natorowi i konfliktem zainteresowała
się też pierwsze wydanie Hamleta
bójna, pięknie zagospodarowane
się władza, jednak i ta nie mogła na
po polsku. Drukarnia wydawała spo-
i bogato wyposażone.
upartego szlachcica znaleźć sposo-
radycznie także wygłaszane przez
Świat, a przynajmniej najbliższa
bu. Nic sobie nie robił nawet z całe-
niego kazania, a wygłaszanie ich
okolica usłyszała o Marchockim po II
go oddziału doboszy, który próbował
stanowiło dla Marchockiego nie tyle
rozbiorze Rzeczpospolitej, kiedy jego
zagłuszyć jego kazanie grą na bęb-
osobliwe hobby, co wynikało z jego
ziemie zostały zajęte przez Rosję.
nach, wygłosił je mimo wszystko, a
poczucia misji. Uważał, że księża
Wówczas szlachcic, wierny swoje-
potem zabrał z kościoła wszystkie
„rozpróżniaczeni i oddani uciechom
mu herbowemu zawołaniu Ostoja!...
sprzęty, jako że były jego własno-
światowym, goniący za groszem”
postawił naokoło swoich włości słu-
ścią. Władza musiała ustąpić.
nie potrafią prawić kazań i dlatego
py graniczne i ogłosił niepodległość.
Jak zresztą uważa Antoni Józef
musi ich zastępować na ambonie.
Choć może się to wydawać niewia-
Rolle, który zostawił nam obszerny
Jego homilie odnosiły się głównie do
rygodne, to jego państwo, liczące
opis życia Marchockiego, oparty
problemów moralnych, a na poparcie
zaledwie kilkanaście wsi, przetrwało
na dostępnych wówczas jeszcze
swoich tez przytaczał nie tylko cytaty
ponad 30 lat.
źródłach, ludność niewiele by stra-
Szlachcic podolski
z Pisma Świętego, ale i z Woltera,
Marchocki nie poprzestał jednak
ciła, gdyby dziedzic wszystkie swoje
którego jego parafianie musieli pew-
tylko na wytyczeniu granic i zakpie-
mowy wygłaszał przy ogłuszającym
wet spacerując po nim można było
obchody Matki Boskiej Zielnej, ale
nie uważać za jednego ze świętych.
niu sobie z traktatu rozbiorowego.
odgłosie bębnów. Wszystkie były
natknąć się na przejawy dziwactwa
także mało na celu podziękowanie
Fundował kościoły i cerkwie, ale
Zaczął wprowadzać w swoim pań-
długie, nudne i niedostosowane do
gospodarza – na przykład wiszącą
za plony i dary ziemi i jego obchody
także inne świątynie – bogini pokoju,
stwie nowe porządki, reformy zgod-
poziomu odbiorcy.
na drzewie czaszkę z napisem „kie-
zaczynały się w kościele. Wszyscy
Wilhelma Tella, Krasickiego, J. J. Ro-
ne z duchem postanowień Sejmu
W końcu, wobec jawnego niepo-
dyś i ja byłam piękna i młoda”. W
zjeżdżający na owo święto goście byli
usseau i innych „bóstw”, w tym po-
Wielkiego.
słuszeństwa, Marchocki został aresz-
Pobójnej znajdowała się rezydencja
przyjmowani na koszt Marchockiego.
gańskich, ponieważ fascynowała go
Mińkowcom nadał samorząd, a
towany. Nie osadzono go jednak w
jesienna – często bywał tu z wizytą
W czasie święta odbywały się modły,
nie tylko religia i filozofia oświecenia,
w 1804 r. zniósł w swoich włościach
więzieniu, a w areszcie domowym w
u gospodarza Tadeusz Czacki.
procesja, święcenie plonów, a także
ale także mitologia.
pańszczyznę, zamieniając ją na nie-
Kamieńcu Podolskim. Wciąż chodził
„Patriarcha” bardzo lubił ceremo-
wystawny obiad dla ludu i gości. Do-
Jako głowa państwa kazał na-
wielki czynsz. Bardzo szanował swo-
w todze, błogosławiąc napotkanych,
nie i wymyślanie nowych zajmowało
kładny opis tych uroczystości podaje
zywać się starcem lub patriarchą.
ich poddanych i nigdy nie nazywał
a miejscowa ludność zaczęła go
sporo czasu w jego napiętym grafiku
w swoich pamiętnikach Franciszek
Sam siebie tytułował Dux i Redux na
ich chłopami, mużykami czy chama-
uważać za świętego, męczennika
głowy państwa. Wymyślone przez
Kowalski, który podczas swojej po-
Mińkowicach, Belmoncie, Otrokowie
mi, a jedynie rolnikami, pracowitymi
i proroka. Tymczasem rodzina nie
niego zwyczaje zastępowały trady-
dróży po Podolu miał okazję w nich
i ogrodach przytulijskich, dodając rok
lub włościanami. Nowe zarządzenia
ustawała w staraniach o zwolnienie
cyjne i chrześcijańskie, przy czym
uczestniczyć.
swego „panowania”.
przynosiły także znaczne wolności
„patriarchy” z aresztu. Jego proble-
zazwyczaj sam im przewodniczył,
W 1810 lub 1811 r. w gościnę do
Dla siebie i swojej rodziny wybu-
ludności żydowskiej – Żydzi mogli
my z władzą zakończyły się podob-
w amarantowej aksamitnej todze,
Marchockiego przyjechał arcybiskup
dował cztery rezydencje – po jednej
odtąd mieszkać w jednej dzielnicy
no dopiero, kiedy wysłuchał go sam
z długą siwą brodą i berłem w ręku.
Mackiewicz z Kamieńca Podolskiego,
na każdą porę roku. Wiosenna rezy-
z chrześcijanami i zajmować się
bawiący w Kamieńcu car – miał on
Jednym z wprowadzonych przez nie-
aby pobłogosławić małżeństwo jego
dencja znajdowała się w Otrokowie.
swobodnie handlem. W dobrach
orzec, że stary jest w prawdzie dzi-
go świąt było „święto Cerery”, które
córki. Starzec przywitał go na granicy
Otaczał ją duży i piękny park, ale na-
Marchockiego znajdowała się także
wakiem, ale nieszkodliwym, a nawet
odbywało się 15 sierpnia i zastąpiło
i zaproponował „arcykapłanowi”, aby
osada staroobrzędowców – Elizabe-
pożytecznym i kazał zostawić go w
tówka – w której mieli oni zagwaran-
spokoju.
towaną wolność religijną, podobnie
Podobno ostatnie lata życia spę-
zresztą jak i wszystkie inne wyzna-
dził w parku przytulijskim, gdzie kazał
nia. Ustanowił też sąd, który sądził
sobie wybudować skromną wiejską
jego poddanych. Kary, zwłaszcza jak
chatę, zaopatrzoną tylko w kilka nie-
na tamte czasy, nie były zbyt surowe
zbędnych sprzętów. Miał dwa psy,
– zrezygnowano prawie całkiem z
dwie krowy, kilka kur. Nad wejściem
kary chłosty, karano przymusowymi
do jego mieszkania widniał napis:
pracami lub kilkudniowym aresztem,
„Inveni portum, Spes et Fortuna vale-
a w najgorszym wypadku można
te: Sat me lusistis, ludite nunc alios”
było zostać „zesłanym” na step pod
(„Dotarłem do portu, żegnaj Nadziejo
Chersoniem, gdzie Marchocki kupił
i Fortuno: bawiłyście się mną, teraz
sporo ziemi i zakładał nowe wsie.
nich inni za wami płaczą”).
„Panował” przy udziale sejmu i trybu-
Ignacy Ścibor Marchocki zmarł
nału złożonego z poddanych.
w r. 1827, został pochowany w parku
Trzeba przyznać, że Marchocki
przytulijskim. Jego syn Karol konty-
dbał o swoje państwo. Otworzył ap-
nuował dzieło ojca do 1838 r., kiedy
tekę, dom dla sierot i przytułek dla
to jego majątek skonfiskowała wła-
kalek, sprowadził znanych lekarzy,
dza carska.
wybudował hotel, sprzyjał rozwojowi
Barwne dzieje Ignacego Mar-
rzemiosła – w Mińkowicach działała
chockiego natchnęły wyobraźnię
fabryka powozów, fabryka sukien,
Juliusza Słowackiego, który na jego
zatrudniająca ponad 200 robotni-
życiorysie osnuł niedokończony po-
ków, hodowla jedwabników, fabryka
emat „Król Ladawy”. Marchocki po-
oleju anyżowego.
jawia się także w „Beniowskim” jako
Swoją troskę o poddanych wy-
Starosta. Sylwester Groza napisał
rażał nie tylko w ustawach i refor-
na podstawie przekazów o Mar-
mach, ale także codziennym życiu.
chockim powieść „Hrabia Ścibor na
Gdzieś w malowniczej okolicy podolskiej uwiecznionej przez Napoleona ordę funkcjo-
W czasie zarazy w 1796 r. sprowadził
Ostrowcu”.
nowało państwo ignacego Marchockiego