img
28
Walery Loziński
30 września­14 października 2013 nr 18 (190) * kurier galicyjski * www.kuriergalicyjski.com
W BLASkU PIÓRA I SZABLI (część II)
Gdyby zechcial w życiu fechtować tylko slowem, jego talent tryumfowalby jeszcze nie raz. Uwierzyl, że dla
geniusza wladać piórem i szablą to jedno, zwlaszcza gdy broni honoru lub milości. Pomylil się jak bohater
awanturniczej powieści ­ śmiertelnie.
temperament, z plodnego żurnalisty
jego listów czytać nie chciala, a na-
SlAWOMIR GOWIN
przeistoczyl go w glośnego publi-
wet nie wyszla naprzeciw niego gdy
cystę. Przede wszystkim zaś Do-
powrócil".
Bezcenne pióro
Najważniejszym z mentorów
brzański, począwszy od 1857 roku
Cieszewski, zdradzony i oburzo-
Lozińskiego, jednocześnie jego pro-
drukowal to, co Loziński uważal za
ny, urządzal sceny zazdrości, grozil
motorem i opiekunem, byl Jan Do-
najważniejsze ­ powieści.
samobójstwem, ostentacyjnie cier-
brzański, jeden z najciekawszych
Korzyść byla obopólna. Kiedy
pial po lwowskich kawiarniach i sa-
ludzi w dziejach Lwowa i Galicji,
zacząl się ukazywać ,,Zaklęty dwór"
lonach. Rodzina Przylęckiej uznala
który, jak ocenial Wasylewski ,,przez
,,rozrywano go pomiędzy siebie;
w końcu, że jest nie tylko chorowity,
cztery dziesiątki lat będzie niepoko-
pożądliwie chwytany rozchodzil się
ale także niepokojąco neurastenicz-
ić i naprzemian użyźniać zagony
po kraju i tworzyl nowe kólka czytel-
ny i nie sposób uważać go za po-
prasy galicyjskiej, ten najbardziej
ników, obudzając zajęcie u ludzi naj-
ważną partię. Zaczęto otwarcie oka-
nieokielznany z temperamentów,
obojętniejszych nawet na wszelkie
zywać przychylność Lozińskiemu.
jakie ma historia polskiego dzien-
pojawy literackie i kwestie spoleczne"
Ów melodramat znalazl final
nikarstwa". Pisząc o nim Adam Bar
­ zauważal Zawadzki. ,,Dziennik Lite-
w okolicach Nowego Roku, kiedy
podkreślal, że Dobrzański ,,umial
racki" sięgnąl nieslychanego w owych
to Loziński, w jednym z artykulów,
wyczuć opinię i w stosownej chwili
czasach nakladu dwóch tysięcy eg-
nazwal Cieszewskiego ,,papiero-
odpowiednią nutę poruszyć, odga-
zemplarzy. Loziński byl więc nie tylko
wym redaktorem". Ten odpowiedzial
dywal instynktownie czego czytel-
literacką gwiazdą, również materialną
ostrym listem puszczonym w obieg
nikowi potrzeba, potrafil pociągnąć
podporą pisma. Powieści w odcinkach
towarzyski, na co Loziński, ma się
ku sobie zwlaszcza mlode talenty,
byly wtedy popularne w calej Europie,
rozumieć,  poslal  sekundantów.
pożyteczne dla dziennika, przeczy-
ale we Lwowie stanowily element
Uzgodniono pojedynek na szable i
tać artykul nie tylko w tece, ale jesz-
taktyki wobec cenzury. Interesująco
wyznaczono go na 10 stycznia 1861
cze w glowie autora. W ten sposób,
objaśnia to Stanislaw Wasylewski:
roku, w ogrodzie między ulicą Cyta-
jak slusznie mówiono, utorowal w
,,Czerwone pióra tych zapaleńców
delną a Kaleczą, w domu jednego z
Galicji drogę dziennikarstwu, a spo-
rwaly się do slużby narodowej, pu-
sekundantów, ziemianina i bankow-
leczeństwo przyzwyczail do gazeto-
blicystycznej, radeby wyplakać się w
ca, Leszka Dąbczańskiego. Roz-
wego pokarmu".
piśmie i wyklócić do syta, lecz im nie
sierdzony Loziński na widok rywala
Kiedy w 1856 roku powstal
bylo wolno. Artykulem wstępnym w
krzyczal ,,dajcie szablę, rozplatam
,,Dziennik Literacki", niemal od począt-
numerze mogla być tylko powieść, bo
bestię!". Byl jednak slabego wzroku
ku istnienia prowadzil go Dobrzań-
jeszcze pan cenzor najlatwiej stra-
i niski. Potężniejszy Cieszewski trafil
Walery loziński
ski. Wcześniej przez kilkanaście lat
wial, a czytelnik najchętniej przyjmo-
skutecznie już w pierwszej minucie
pracowal jako recenzent teatralny,
wal. I stąd wszcząl się w ČDzienniku«
walki. Pech chcial, że ranil Loziń-
skim. Poszlo podobno o to, że redak-
wziąl się do pracy i w przeciągu tygo-
redaktor i wydawca. W gorącym
rozwój powieści wspólczesnej, opar-
skiego w prawą skroń, w dopiero
tor zwlekal z zaplatą honorarium za
dnia napisal książkę ČLudzie spod
1846 roku redagowal ,,Dziennik Mód
tej o wypadki bieżące, lub niedawne
co zaleczoną ranę odniesioną w
druk powieści, gdy tymczasem autor,
slomianej strzechy«, która odniosla
Paryskich". Pismo, które swym tytu-
z intrygą czarną á la Sue i kolorytem
potyczce z Dobrzańskim. Obrażenia
jak zawsze, potrzebowal pieniędzy
nagrodę konkursową. Równocześnie
lem mialo skutecznie ludzić cenzurę,
historycznym á la Dumas".
byly poważne, ale nie beznadziejne.
na gwalt. Estreicher w notatkach z
zaś kończyl powieść wychodzącą
stalo się, wedle slów Zawadzkiego,
Pióro Lozińskiego moglo być dla
Rannego odwieziono do szpitala.
tamtego czasu uczynil plotkarską
w ČKólku Rodzinnym« i redagowal
,,pionierem zasad demokratycznych,
każdego wydawcy bezcennym instru-
Wkrótce przyprowadzono tam Cie-
uwagę,Loziński ,,upada wdaniem
ČCzytelnię dla Mlodzieży«, zapelnia-
bronionych zacięcie i krzewionych
mentem, tym bardziej, że nie dość,
szewskiego, żeby się, po pierwsze,
się w zle kompanie pijackie. Pobieral
jąc je w większości artykulami swoje-
żarliwie w każdym wierszu i slowie".
wladal nim z latwością, to trafial
pogodzili, po drugie zaś ustalili ofi-
on 600 zl, a za powieści i inne artyku-
go pióra".
wspólczesnych w czuly punkt, któ-
cjalną wersję zdarzeń dla policji,
Dobrzański przeżyl też wielkie chwi-
ly mial do 400. Mieszkanie pól darmo
Można rzec,potrafil panować
rego inni zdawali się nie dostrzegać.
której ktoś doniósl o pojedynku. W
le w okresie Wiosny Ludów, potrafil
go kosztuje, bo mieszka razem z Bie-
nad czasem w sposób zaiste nad-
takiej sytuacji leczenie szpitalne nie
agitować sluchaczy i czytelników
Otwarcie sięgal do francuskich wzo-
lawskim. Ubiera się nędznie, bo tylko
przyrodzony, zważywszy, że koniec
moglo trwać dlużej niż dwa tygodnie,
tak zręcznie, że ulica nazywala go
rów, jednak przenosil je w galicyjską
bywa po piwiarniach, a jednak nie
lata przyniósl kolejne emocje. Karol
albowiem po ich uplywie pojedynku-
,,królem Janem IV". Uważano,
atmosferę tak wiarygodnie, że czytel-
może wystarczyć tysiącem reńskich.
Cieszewski, redaktor wspomnianej
jący się odpowiadaliby za zbrodnię.
drzemie w nim ,,geniusz stworzony
nik ­ czy to lwowski mieszczuch czy
Dobrzański zawiódl Lozińskiego, nie
,,Czytelni dla Mlodzieży", zachoro-
Uzgodniono więc zeznanie, że byl
do prowadzenia narodu ku wielkim
naddniestrzański prowincjusz ­ mógl
zaplaciwszy mu za powieść ostat-
wal i wyjeżdżając na dluższe lecze-
to nieszczęśliwy wypadek podczas
przeznaczeniom" ­ pisal Zawadzki.
dojrzeć w tych powieściach cień wla-
nią".
nie poprosil Lozińskiego, z którym
sportowej szermierki.
Po stlumieniu galicyjskiej rewolucji
snego losu. Wprawdzie romantycznie
Oprócz pieniędzy konflikt za-
byl zaprzyjaźniony, by zastąpil go
Odeslany do domu Loziński bly-
Dobrzańskiego powolano do karnej
ucharakteryzowany, ale trafnie i bez-
ostrzyl również fakt, że Dobrzański
w redakcji u boku Anieli Przylęckiej.
skawicznie nabieral sil, przyjmowal
kompanii. W 1850 roku wrócil do
kompromisowo scharakteryzowany.
nie skorzystal z teatralnej recenzji
Aniela, prywatnie narzeczona Cie-
mnóstwo wizyt, wysluchując w na-
Lwowa, wciąż represjonowany przez
Lozińskiego, zamawiając inną. Do
szewskiego byla, jak pisal Estreicher,
pięciu, jak to caly Lwów przeżywa
wladze austriackie, z zakazem jakiej-
tego mial tu i ówdzie źle się wyra-
,,duszą pisma, wybierala artykuly, ro-
Jednak milość
jego sensacyjną historię. Wreszcie,
kolwiek dzialalności wydawniczej.
Walery Loziński, zawzięty polemi-
zić o Lozińskim, który w odpowiedzi
bila korektę. Wyplacala honoraria ze
chcąc się nasycić życiem bohatera
Z powodu poglądów, uważanych
sta w piśmie równie latwo przystępo-
kilka razy wysylal sekundantów. Do-
swoich pieniędzy." Wedlug Estreiche-
glośnego romansu, wybral się do
przez wielu za wywrotowe, budzil
wal do walki na ubitej ziemi. W lutym
brzański jednak nie chcial pojedynku
ra już po kilku dniach znajomości z
miasta. Pierwsze kroki skierowal do
ogromne kontrowersje w polskich
1860 roku omal nie pojedynkowal się
i pisemnie zobowiązal się nie mówić
mlodziutką redaktorką Loziński zwie-
Przylęckich, gdzie oświadczyl się o
środowiskach patriotycznych. Gdy
z pewnym oficerem, którego potrącil
źle o Lozińskim. Wreszcie jednak
rzal mu się, że ,,pierwszy raz stanąl
rękę Anieli i zostal przyjęty. Po kilku
obejmowal ,,Dziennik" (formalnie
na Walach Hetmańskich. Kiedy ten
w jakiejś kawiarni doszlo do ostrej
przed panną dla której musial mieć
godzinach spędzonych u narzeczo-
jako redaktor widnial ktoś inny), nie-
podniósl glos, Loziński szyderczo wy-
wymiany zdań. Loziński nazwal nie-
szacunek. Dotąd znal tylko aktorki i
nej, w niezwykle mroźny wieczór,
wiele brakowalo mu do czterdziestki,
razil żal, że cesarscy oficerowie nie
dawnego przyjaciela wyzyskiwaczem
nierządnice, przed którymi nie żeno-
ruszyl w towarzyską pielgrzymkę po
ale wciąż uchodzil za przywódcę
wykazali się tak bojową postawą pod
i intrygantem, a świadkowie uznali,
wal się. Piękność i skromność Anielki
ulubionych kawiarniach. W którejś
,,gorącoglowej mlodzieży".
Solferino. Zaledwie pól roku wcze-
że Dobrzański, jeśli jest czlowie-
zapalila go i uczul, że potrafi kochać.
z nich zaslabl, tlumacząc kelnerom,
Szybko ocenil i docenil wartość
śniej Austriacy sromotnie przegrali
kiem honoru, musi dać satysfakcję.
Gwaltowna milość zapomniala, iż tu
że to przeziębienie. W końcu rozpa-
Lozińskiego, który ze swoją latwo-
tam bitwę z Wlochami i Francuzami.
Najpierw sięgnięto po pistolety, by
idzie o zdradzenie przyjaciela".
lony i majaczący zemdlal. Lekarze
ścią pisania z dnia na dzień stawal
Oficer poczul się zhańbiony. Przyslal
po nieskutecznej wymianie strzalów
rozlożyli ręce. Konal przez najbliż-
się filarem lwowskiej publicystyki.
sekundantów lecz później zadenun-
przejść na szpady. W tym starciu obaj
Przepastne ścieżki
szą dobę, w chwilach przytomności
,,Ileż to powiastek i artykulów mial
cjowal Lozińskiego, którego areszto-
odnieśli rany, ale Loziński padl od
Sytuacja komplikowala się tak-
,,skarżąc się na krótkie i bezowocne
Loziński w pogotowiu ­ wspominal
wano i wypuszczono pod warunkiem,
ciosu w glowę i lato 1860 spędzil na
że dlatego, że Loziński spotkal się z
życie". Czy byl to gorączkowy wyraz
Szajnocha ­ na zawolanie każdej z
że przeprosi Austriaka. Wedlug Es-
wychodzeniu z ran. Porażka nie ujęla
wzajemnością. Estreicher objaśnia
przemiany, której, jak twierdzil, ulegl
przyjaznych sobie redakcji! Bywaly
treichera tuż po tym Walery mial się
mu uporu i witalności. W pamiętniku
zawilość tonem wtajemniczonej
pod wplywem milości do Anieli?
chwile, w których glównie Loziński
też bić z kimś ,,o jakąś nierządnicę",
Zawadzkiego znajdujemy passus,
kucharki, ale zapewne trafnie: ,,glupi
Parę dni przed oświadczynami kon-
podtrzymywal je i zasilal". Ale Do-
jednak na ten temat nic bliższego nie
który znakomicie ukazuje tryb życia
Cieszewski przyczynil się do tego,
statowal cierpko w jednym z ostat-
brzański uczynil z Lozińskiego kogoś
wiadomo. Natomiast kilka miesięcy
i pracy Lozińskiego. Otóż 1 września
bo pisal do panny listy o swoich ra-
nich listów: ,,sialem po drodze na-
więcej niż redakcyjnego wyrobnika ­
później, w czerwcu 1860 zdarzyla się
1860 roku uplywal termin konkursu
nach i chorobie. Panna przejrzala,
miętności, zbieralem ciąglą burzę;
wprowadzil go w kręgi literackie, pod-
glośna we Lwowie awantura pomię-
na powieść ogloszonego przez jedną
kogo kocha i narzeczonego zaczęla
mogąc spokojnemi chodzić manow-
sycil i ukierunkowal jego polemiczny
dzy Lozińskim a... Janem Dobrzań-
z redakcji. Loziński ,,już po 20 sierpnia
nienawidzić tak dalece, że ostatnich