img
24
nr 7 (419) |14­27.04.2023
Okruchy historii
www.kuriergalicyjski.com
Jakieś biale sylwetki
Nocą z 12 na 13 kwietnia
1940 roku NKWD
rozpoczęlo wielką
akcję deportacji.
Wśród dziesiątek
tysięcy uwięzionych
i wywiezionych lwowian
byli wlaściciele palacu
często odwiedzanego dziś
przez Polaków.
SLAWOMIR GOWIN
O
slonięty koronami drzew
palacyk przy Koperni-
ka 42 we Lwowie wydaje
się dziś zaciszną oazą. Mieści
Obwodowy Dom Nauczyciela,
w którym siedzibę ma również
Polski Teatr Ludowy.
Posiadlość od lat 20. ubieglego
wieku byla wlasnością Juliusza
Aleksandra hrabiego Bielskiego
i jego żony, Eleonory. Slużyla za
miejską rezydencję rodziny, do
której należalo także troje dzieci
hrabiostwa. Juliusz po kądzieli
wywodzil się z Dzieduszyckich,
Eleonora z książąt Jablonow-
ELEONORA BIELSKA
skich. Córkę wydano za Krasic-
afektacją, widząc w nim ,,wspa-
kiego z Leska, jednego z synów
brzmialo jak jedna z licznych
nialy i rozlegly palacyk ma-
ożeniono z panną Baworowską,
obelg, to w języku czynow-
JULIUSZ BIELSKI
drugiego z Sapieżanką. Fami-
gnacki, który wladze przydzie-
ników terroru byl to ponu-
lily w rozumieniu ważkości
lia zaliczala się więc do ary-
pobliskiego Kasyna Szlachec-
- kandydatów na stalinow-
ry omen. Ziemianin byl tym
kiego, to okoliczni stróże, ku-
skich inżynierów dusz. Odda-
roli, jaką w nowym ustroju pel-
stokratycznej elity, zwlaszcza,
gorszy dla sowieckiej wladzy,
nić winni pisarze".
że posiadala także świetnie
charki i pośledniejsi miesz-
nie im mieszczańskiej kamie-
czym mniej mu zarzucano. Ka-
czanie dlugo wystawali po
nicy, choćby i najokazalszej,
Uroczyste otwarcie ,,Klu-
prosperujący majątek ziemski
rolina Lanckorońska objaśnia-
z naprawdę okazalym palacem
bramach, by w odpowiednim
nie byloby tak symboliczne, jak
bu Pisarzy m. Lwowa" odby-
jąc ten paradoks zauważyla, że
odebranie na ten cel domu na-
lo się, jak zapowiadal ,,Czer-
pośród rozleglych dóbr w Rych-
momencie ,,paść do nóżek sza-
w pierwszej kolejności pozby-
stajaszczym grafom, którzy już
nownego państwa". Nawet pala-
wony Sztandar", 31 grudnia
cicach kolo Drohobycza.
wano się tych, którym sowiety
1939 o dziewiątej. Polączono je
Hrabia Bielski, zapalony
cowa slużba, pokojówki, lokaje,
samym wyglądem i manierami
z ich bylych majątków wysta-
stangreci i szoferzy, paradujący
zaslugiwali, by dosięgnęla ich
z ,,wystawą obrazów 28 mala-
myśliwy, do września 1939
wily świadectwo pochlebne:
roku byl prezesem Towarzy-
w staromodnych liberiach i roz-
dziejowa sprawiedliwość nie-
rzy lwowskich". Anonsowano,
,,Čpomieszczyk« bowiem, który
że po oficjalnych przemowach
stwa Lowieckiego we Lwowie.
lożystych fartuchach, wyróż-
siona na soldackich bagnetach.
nie tylko nie jest krwiopijcą, ale
niali się herbową prezencją
Sowieckie wladze zdecydowa-
i  dziękczynnych  tyradach
Wnętrza, urządzone z arysto-
jeszcze zdradza zmysl spolecz-
uświetniających  ceremonię
kratycznym rozmachem, zdo-
i wymusztrowaną ogladą.
ly, że pod tym adresem mieścil
ny, zadaje klam propagandzie
Kto wie, być może to wla-
się będzie Klub Pisarzy.
artystów ,,nastąpi spotkanie
bily jego niezliczone trofea.
i jest tym samym niebezpiecz-
Dom, obszerny i okazaly, oto-
śnie  zachęcilo  zdobywców
Henryk Vogler, który po
z Nowym Rokiem ­ calonocna
nym wrogiem rewolucji".
miasta, którzy od jesieni 1939
zabawa, urozmaicona pomy-
czony niewielkim ogrodem nie
wojnie nie ozdrowial z komu-
Hrabia Bielski byl więc
roku pośpiesznie czynili je so-
nistycznej infekcji, patrzyl na
slowemi i zaimprowizowanemi
konkurowal wprawdzie urodą
po wielokroć groźniejszy od
na miejscu występami poetów,
z innymi lwowskimi rezyden-
wieckim, żeby tutaj ulokować
zagrabiony dla tego celu dom
przeciętnego
wyzyskiwa-
cjami, choćby z pobliskim par
- w palacu, bo jakżeby inaczej
hrabiów Bielskich z wdzięczną
malarzy i muzyków".
cza. Jego majątek w Rychci-
excellence palacem Sapiehów,
Jak w tej rzeczywistości wy-
cach byl dobrze zarządzanym
glądalo życie Juliusza i Eleonory
ale wyróżnial się frontem, któ-
przedsiębiorstwem  rolnym,
Bielskich? Jeszcze przez kilka
ry przytlaczal wchodzących
dużym i bezpiecznym praco-
miesięcy pozwolono im zajmo-
monumentalną kolumnadą.
dawcą dla wielu wiejskich ro-
wać niewielką powierzchnię
Hrabiostwo Bielscy byli parą
dzin. Na domiar zlego Bielski
wzorową i wzorcową. Wysoki,
na ostatnim piętrze ich domu.
dzialal skutecznie na rynkach
Wanda Ladniewska powolu-
postawny Juliusz nosil się z nie-
kapitalowych, mial spore ak-
jąc się na Boya wspomina jak
naganną elegancją, pieczolowi-
tywa w przemyśle i nierucho-
podczas slawetnego Sylwestra
cie dbając nie tylko o wygląd, ale
mościach. Obciążal go ponadto
w Klubie stary hrabia pisa-
i etykietę. W rozmaitych środo-
autorytet w przedwojennych
wiskach uznawano jego auto-
rzy zebranych licznie pod jego
instytucjach
spolecznych
dachem uważal za swoich go-
rytet, choć politycznie byl zde-
i państwowych oraz szerokie
ści. W eleganckim fraku i bia-
klarowanym konserwatystą, to
koneksje rodzinne i polityczne.
lych rękawiczkach ,,snul się po
majątkiem zarządzal skutecznie
Z punktu widzenia NKWD byl
pięknych galeriach palacu, jak
i nowocześnie, inwestując tak-
przypadkiem beznadziejnym.
że w kolej, drogi, akcje rozwojo-
mara, zjawa z dawno minio-
Pisarze, jeśli zważyć ich slo-
nych czasów".
wego przemyslu. Podtrzymywal
wa, przyjęli tę, póki co, domo-
Hrabiowska para należala do
przy tym nieco staroświecki
zsylkę ,,znienawidzonych
środowiska, które w pierwszej
wizerunek silnego polskiego
obszarników" jako zwyczajną
kolejności mialo być wyeli-
szlachcica tak modelowo, iż żar-
kolej losu w tamtych czasach.
towano, że portretując go w ko-
minowane z przyszlego spole-
Adolf Rudnicki w opowiadaniu
czeństwa. W mieście wydawalo
stiumie z dowolnej epoki, zawsze
o ,,Wielkim Stefanie Koneckim"
się, póki co, bezpieczniej. Mają-
można podpisać ,,wielki Polak".
wspomnial tylko, że ,,hrabia na
tek w Rychcicach znalazl się
Eleonora Bielska, dużo mlod-
swych wysokich nogach jesz-
przecież w rękach ludu, a na
sza od hrabiego, onieśmielala
cze jakiś czas spacerowal po-
urodą i dumną elegancją, sly-
pośpiesznie  komunizowanej
między literatami. Pewnego
i kolektywizowanej wsi daw-
nęla z zamilowania do biżute-
razu zlapal Boya: - Jestem nie-
ni wlaściciele mogli się spo-
rii i wysmakowanej garderoby,
zmiernie zadowolony ­ rzekl
dziewać najgorszego. Nie tyle
ubrana zawsze modnie, choć
z zadyszką ­ że goszczę pisarzy.
zresztą z rąk samego ludu, co
nieco teatralnie, harmonijnie
Bo mówiono, że jak przyjdą bol-
uzupelniala obraz męża.
jego uzbrojonych ,,wyzwolicie-
szewicy, to mi konie wstawią
li". O ile określenie ,,pomiesz-
Zlośliwcy powiadali, że kiedy
do palacu".
czyk", czyli ziemianin, w ustach
Bielscy w cieplejsze dni zawsze
Jerzy Putrament w ogóle
prostego
czerwonoarmisty
o jednej porze szli spacerem do
nie poświęcil im uwagi, rzucil
PALAC BIELSKICH WE LWOWIE