29
nr 16 (428) |31.o8.14.09.2023
Okruchy historii
www.kuriergalicyjski.com
Legendy starego Stanislawowa (część 74)
IWAN BONDAREW
Zagadka torów
na ul. Kurbasa
Kiedyś pomylilem się przy
podaniu legendy o ,,tajemni-
czych szynach" w kamienicy
przy ul. Kurbasa, gdzie w bramie
do dziś można spotkać metalo-
we szyny, wpuszczone w pod-
loże. Wówczas przypuścilem, że
poruszal się po nich wagonik,
którym z ulicy wożono węgiel
lub drwa na opal kamienicy.
Jednak dawny jej mieszkaniec
opowiedzial mi zupelnie inną
historię.
W latach 50. XX w. w po-
dwórku tej kamienicy praco-
wala fabryka luster. Do dziś od
pl. Mickiewicza widoczne są
dwa wysokie kominy. Oprócz
luster produkowano tam szklo
laboratoryjne, ozdoby choinko-
we i inne przedmioty szklane.
Ciężarówki nie mogly wjechać
w wąską starą bramę i abu do-
starczać tam surowce do pro-
dukcji i wywozić gotowe wy-
WIDOK NA MIEJSKIE JEZIORO
roby przelożono szyny i po
nich w wózkach wożono szklo.
tlumaczy się jako ,,smażone".
A teraz najważniejsze: opi-
Wprawdzie wówczas przebie-
Jest to interesująca historia,
sanym gościem byl reży-
TORY W BRAMIE NA UL. KURBASA 6
galy one po chodniku, aż do
jak danie gruzińskie trafilo do
ser Serhij Paradżanow, któ-
jezdni.
szewczenkowskie" i nawet cho-
Iwano-Frankowska.
ry w tym czasie w Karpatach
Dyrektorem fabryczki byl
dzenie w haftowanych koszulach
W 1964 r. w hotelu zamiesz-
kręcil slynny film ,,Cienie za-
Żyd, niejaki Mortko Moszel, na-
rodzilo pytanie w odpowiednich
kal brodaty przedstawiciel na-
pomnianych przodków". I cho-
turalnie czlonek KPZR. Miesz-
organach. I oto na tle tych wa-
rodowości kaukaskiej. Wówczas
ciaż pochodzil z ormiańskiej
runków nasze miasto oglosilo się
kal przy ul. Ormiańskiej pod 5
na piętrze dzialala restauracja
rodziny, ale urodzil się i wyrósl
,,stolicą Bandersztatu".
i byl ordynarnym czlowiekiem
,,Spartak", a na parterze ta-
w Tbilisi, więc dobrze znal gru-
W 1964 r. kijowskie wy-
i chyba największym mężczy-
nia kawiarnia. Gość często tam
zińskie potrawy.
dawnictwo ,,Sztuka" wydalo
zną w Stanislawowie. Zmarl
się stolowal i pewnego razu po-
Wieża
komplet pocztówek, zatytulo-
w 1964 r. i pochowano go na
prosil kelnera o czanachy. Ale
wanych ,,Iwano-Frankowsk".
Za najwyższy obiekt w mie-
żydowskim cmentarzu za je-
na kuchni o takiej potrawie nie
Jedną z nich podpisano jako
ście uważana jest wieża telewi-
ziorem. Jego grób zachowal się.
slyszano. Zaintrygowany ku-
,,Park przy jeziorze miejskim".
zyjna. Powstala w 1965 r. i ma
Powiadają, że przyczyną jego
charz podszedl do gościa i po-
Widoczna jest na niej szero-
wysokość 192 m. Gdy wjeżdża
śmierci bylo wiadro śliwek,
prosil o przepis. Ten podykto-
ka aleja, dlugi klomb i liczne
się do miasta, to początkowo
które zjadl na deser.
wal go, ale w przybliżeniu na ile
lawki. Wszystko byloby nor-
widoczna jest wieża, a dopiero
pamiętal. Odróżnialo się to od
WIEŻA TELEWIZYJNA
Zmęczeni slońcem
malnie, gdyby nie to, że lawki
później zabudowania miejskie.
tego co jest w książkach kuli-
W IWANO-FRANKOWSKU
pomalowano w jaskrawe nie-
Prawie we wszystkich so-
Naturalnie, że wokól takiego
narnych. Klasyczne kaukaskie
wieckich przewodnikach po
biesko-żólte kolory! Co to bylo?
obiektu toczą się liczne rozmo-
rozwiązuje klimatyzacja, ale
czanachy przygotowywane są
Frankowsku jest zdjęcie szwal-
Prowokacja czy bląd komunal-
wy, rodzą się sluchy i plotki.
w upalne lata 80. XX w. szwaczki
z ziemniaków, fasoli, baranicy
ni indywidualnej odzieży, wy-
nego urzędnika, nie orientu-
Podobno najwyższa plat-
nie mialy czym oddychać nie
i przypraw. Zamiast baranicy
budowanej w 1964 r. To pudlo
jącego się w miejscowych re-
pomagaly ani otwarte okna, ani
forma wieży przy silnym wie-
gość zaproponowal wolowi-
aliach niedawnej przeszlości?
ze szkla i betonu jest typowym
sztory. Sloneczne tortury koń-
trze ma odchylenie od pionu 1
nę lepiej się rozgotowuje i jest
Komplet ukazal się w ilości 20
przykladem architektury roz-
m. Stać tam w takich warun-
czyly się dopiero po poludniu,
dostatecznie kleista. Kucharz
winiętego socjalizmu. Gmach
tys. egzemplarzy. Ale, jak twier-
kach to tak samo, jak być na to-
bliżej do końca zmiany. Kobietom
wszystko zanotowal i obiecal
udanie usytuowano na zbiegu
dzą kolekcjonerzy, w Iwano-
pie masztu żaglowca w czasie
można bylo jedynie wspólczu-
przygotować na jutro danie.
obecnych ulic Strzelców Siczo-
-Frankowsku nigdy nie bylo go
wać i nie dziwne, że swe miejsce
sztormu. Powiadają też, że przy
Następnego dnia brodacz już
w sprzedaży i dziś jest on rary-
wych i Niezależności i zamy-
pracy nazywaly ,,sauną".
dobrej pogodzie widać stamtąd
próbowal ,,czanachy po fran-
tasem. Może dzięki wlaśnie tym
ka on perspektywę od strony
Kolomyję. Naturalnie są i opo-
kowsku". Byl zadowolony. Po-
Nacjonalistyczne lawki
wjazdu do miasta. Nad projek-
,,nacjonalistycznym" lawkom.
wieści bardziej ,,dramatyczne".
trawa szybko zdobyla popu-
tem trudzil się autorski zespól
W czasach sowieckich zdecy-
W latach 1970 z wieży skoczyl
larność i stala się specjalnością
Czanachy
architektów w skladzie Wolo-
dowanie walczono z ukraińskim
pewien mężczyzna. Podobno
zakladu. Do tego, kucharz zmo-
dymyra Lukomskiego, Iwana
nacjonalizmem. Za namalowa-
nieszczęśliwie się zakochal.
Na parterze hotelu ,,Dniestr"
dernizowal przepis sosu, który
Hryniwa, Leonida Popyczenka
nie ,,tryzuba" na plocie moż-
Ponieważ konstrukcja wieży
do niedawna byla kawiar-
utrzymywal w tajemnicy, aż do
i Aleksandra Folty.
na bylo dostać się o więzienia
rozszerza się ku dolowi, więc
nia ,,Czanachy". Pracowala ona
zamknięcia lokalu. Teraz pro-
Wedlug panującej wówczas
i na zawsze dostać przydomek
cialo poobijalo się o stalowe ele-
dlugo od początku lat 1960,
wadzony jest tam remont, po
mody na dachu umieszczono
,,burżuazyjnego nacjonalisty".
menty, zanim upadlo na ziemię.
gdy hotel nazywal się ,,Spartak".
którym kawiarnia zmieni się
haslo ,,Slawa KPZR!", a w cza-
Wladze partyjne krzywo spo-
Czy można dziś trafić na
Nazwa pochodzila od gruziń-
w przestronny hol odnowione-
sie świąt państwowych na nim
glądaly na wszelkie ,,wieczory
górę? Jednoznacznie nie! Jak
skiej potrawy, która doslownie
go hotelu.
dodatkowo umieszczano ol-
dowiedzialem się ze źródel
brzymie transparenty. W dnie
konfidencyjnych, wcześniej
powszednie transparenty zdej-
personel urządzal nieoficjalne
mowano, by nie przeszkadzaly
wycieczki dla swoich znajo-
pracować szwaczkom.
mych za stosowne pieniądze.
Czego, jak czego, ale świa-
Ale po tym wypadku, gdy je-
tla wewnątrz bylo dość, bo cala
den z gości raptem wytrzeźwial
ściana frontowa byla calkowi-
i utknąl na pól drogi. Uczepiw-
cie ze szkla. Ale byla i odwrotna
szy się drabiny przestraszony
strona medalu. Sprawa w tym,
gość nie chcial ruszyć się ani
że budynek stoi na osi wschód-
w górę, ani w dól. Musieli go
-zachód. W bezchmurny dzień
zdejmować strażacy. Po tym,
slońce świeci stale w okna. Pro-
wszystkich winnych w incy-
szę wyobrazić sobie, co dzieje
dencie zwolniono i wycieczki
się latem? Dziś tą sprawę latwo
zakończyly się. A szkoda.
SZWALNIA ODZIEŻY INDYWIDUALNEJ