img
14
nr 12 (448) 28.06.­15.07. 2024
Rozmowy Kuriera
www.kuriergalicyjski.com
Marcin Wiatr: Galicja jest jakby ponad
to wszystko, co nas otacza
Nie tak dawno
Europy Środkowo-Wschodniej: ję-
niż normalne nogi. Nic dziwnego, że
Milości moja, gdzież są, dokąd idą
w Drohobyczu oraz
zyków urzędowych, wlasnych szkól
w tych nadliczbowych stawach za-
Blysk ręki, linia biegu, szelest grud ­
we Lwowie odbyla się
i uniwersytetów, udzialu w decyzjach
lamują się żalośnie i to nie tylko na
Nie z żalu pytam, ale z zamyślenia.
politycznych, realizacji wlasnych
boki, ale i ku przodowi i we wszyst-
prezentacja książki
Tak, chyba jest tak, że spotkania takie
aspiracji kulturowych, poczucia pod-
kich kierunkach. Edzio porusza się
polskiego i niemieckiego
jak te z Drohobyczem i w Drohobyczu
stawowego poziomu podmiotowości.
tedy przy pomocy dwóch szczudel,
historyka Marcina Wiatra
można opisać jedynie w wierszach...
Tego wszystkiego, co w historii Galicji
szczudel doskonalej roboty, pięknie
,,Literacki przewodnik po
konfliktowe, nie należy więc lekce-
na mahoń politurowanych. O tych
Galicji. Podróżując przez
Co opowiadal Pan i co jest naj-
ważyć. A jednak ten region oferowal
szczudlach schodzi codziennie na
Polskę i Ukrainę".
ważniejsze, co musimy wie-
również wiele form tożsamości, któ-
dól kupować gazetę i to jest jedyny
dzieć i rozumieć o Galicji, nie
re nie musialy się wykluczać. Ważne
jego spacer i jedyne urozmaicenie.
tylko literackiej?
jest więc to, aby zwrócić uwagę na te
Przykro jest patrzeć na jego przepra-
Z Marcinem Wiatrem
Mnie się wydaje, że Galicja to nie tyl-
aspekty historii Galicji, które jedno-
przez schody. Jego nogi wybocza-
rozmawial
ko w sensie literackim jest nieco inna
tylko w sensie geograficznym. Jest
czą nas do dziś, nie tracąc z oczu wielu
ją się nieregularnie to w bok, to ku
Leonid Golberg.
planeta albo, mówiąc językiem pilkar-
jednak taka stacja, która jako źró-
przyczyn historycznych podzialów.
tylowi, zalamują się w niespodzia-
skim, liga mistrzów. Galicja wymyka
dlo rozumienia Galicji jest niemniej
nych miejscach, a stopy, jak kopyta
Dziś porozmawiamy o tej pracy,
Jakie miejsce posiada w prze-
się z granic i ograniczeń geograficz-
istotna. To stacja o nazwie ,,wieloję-
końskie, krótkie i wysokie, stukocą
o fenomenie Galicji, z jej auto-
wodniku miasto Franki i Schul-
nych, jest jakby ponad to wszystko, co
zyczna literatura". Co prawda, loko-
jak klody po deskach. Ale znalazlszy
rem. Niedawno byl Pan w Dro-
za? O jakich postaciach musimy
nas otacza. Z reguly, kiedy myślimy
motywę, która przez niemal 150 lat
się na plaszczyźnie, Edzio zmienia
hobyczu, gdzie prezentowal
wiedzieć więcej?
czy opowiadamy o Galicji, powraca-
po wytyczonych przez Austriaków
się niespodziewanie. Wyprostowu-
swoją książkę o Galicji. Jakie
my do tych konkretnych przestrzeni
torach ciągnęla wagoniki z nazwą
Może to tylko przypadek, który za-
je się, tors jego wzdyma się okazale,
glówne wrażenia z drugiej wi-
geograficznych, tak jakby nie dalo się
,,Galizien" dawno już, bo grubo ponad
wdzięczam skladowi książki, ale jeśli
a cialo bierze rozmach. Wspierając
zyty w tym mieście?
napić wody bez odnalezienia źródla,
sto lat temu, odstawiono na boczny
do niej zaglądnąć ­ do czego bardzo
się na szczudlach jak na poręczach,
Trudno oddać te wrażenia, bo to coś
z którego wyplywa. To w końcu bardzo
tor. Ale Galicja żyje nadal ­ w lite-
serdecznie zachęcam ­ to okazuje się,
wyrzuca daleko przed siebie nogi,
więcej, to rodzaj przeżycia, które
ludzkie ­ bo czlowiek jak ptaki powra-
raturze, bo to ona ożywia ten region
że Drohobycz zajmuje rzeczywiście
które uderzają z nierównym tupo-
wykracza poza doświadczenie da-
ca w te pierwsze, w te konkretne stro-
kulturowy w calej gamie barw.
centralne jej miejsce (str. 152­ 87).
tem w ziemię, potem przenosi szczu-
nej chwili. Trzeba by je chyba spisać
ny świata, który niegdyś przytulil go
Każdy, kto zaglębia się w literaturę ga-
To oczywiście nie musi nic znaczyć.
dla z miejsca i z nowego rozmachu
w jakimś dzienniku, może to kiedyś
do siebie i oswoil z wielkim darem, ja-
licyjską, przekracza próg zapoznanego
Ale znaczy, przynajmniej dla mnie
znów wyrzuca się z mocą naprzód.
uczynię, choć uważam, że pisania
kim jest życie. Tak więc gdy myślimy
świata z dzielami napisanymi w języ-
jako wnuka drohobyczanina uro-
Takimi rzutami ciala zdobywa on
nie powinno się traktować jak jakiejś
o Galicji, to zwykle sięgamy do tych
ku polskim, niemieckim, ukraińskim,
dzonego w tym mieście w 1929 roku,
przestrzeń".
nonszalancji, winno się to robić tyl-
historycznych i geograficznych kon-
w jidysz i ­ czy to nam się podoba, czy
a więc niemal sto lat temu. Tak więc
Pamiętam, że gdy po raz pierwszy,
ko, jeśli się czuje, że dzięki temu da
kretów bylej krainy monarchii Habs-
nie ­ także po rosyjsku. Ale pamiętaj-
Drohobycz to także miasto mojego
jeszcze jako chlopiec czytalem to opo-
się w innych poruszyć jakichś glaz
burgów, rozciągającą się mniej więcej
my, że narodziny Galicji opieraly się
dziadka, to także miasto, gdzie mam
wiadanie, mialem lzy w oczach, ale
emocji, a przez to ubogacić kogoś ja-
od Oświęcimia na zachodzie po mia-
na akcie przemocy z 1772 roku, czyli
poczucie bycia u siebie. Może rze-
bylem niesamowicie dumny z Edzia,
kąś napisaną myślą, obrazem, wzru-
steczko Brody na wschodzie, od No-
pierwszym rozbiorze wielonarodo-
czywiście jest już tak, że wartość
kiedy ten poszkodowany przez los
szyć. A co do mojej wizyty w Dro-
wego Sącza i Zakopanego na poludniu
wego bytu państwowego, jakim byla
ma tylko to, co czlowiek utracil. To
mlody czlowiek nagle wyprostowuje
hobyczu, to muszę powiedzieć, że tu
po Zamość na pólnocy, z Krakowem,
Rzeczpospolita. Ten fakt wielokrotnie
nie jest kwestia tęsknoty do miejsca
się, a ,,tors jego wzdyma się okazale".
odczuwam z jakąś zdwojoną mocą, że
Lwowem i ­ oczywiście ­ z Drohoby-
powodowal napięcia na tle etnicznym
­ choć i taki fenomen nie jest nam
Tak wlaśnie trzeba żyć, każdy z nas
są takie spotkania, takie rozmowy,
czem na czele... Mamy więc na myśli
i politycznym w ciągu następnego
jako ludziom przecież obcy ­ ale do
ma jakichś powód i do wstydu, i do
takie obrazy zapisujące się w naszym
region, który jako jednostka admini-
póltora wieku. Galicyjski tygiel znal
ludzi, także tych, którzywytwo-
żalu, ale i do dumy, i pięknie jest pa-
odczuwaniu rzeczywistości, które
stracyjna powstal pod koniec XVIII
swoje niemieckie, polskie, ukraińskie,
rem literackiej wyobraźni Schulza.
trzyć na ludzi, którzy potrafią wal-
aktywizują w nas nieznane dotąd po-
wieku i który po I wojnie światowej
żydowskie, a nawet czeskie ,,twierdze".
Weźmy choćby opowiadanie ,,Edzio"
czyć o zachowanie godności, zacho-
klady energii, świadomości, refleksji.
zniknąl na zawsze ­ a tak przynaj-
Byly wsie i kolonie (jak u Niemców,
z ,,Sanatorium pod klepsydrą". Kiedy
wanie prawa do bycia takimi, jakimi
Być może także uczuć, których szept
los czy Stwórca ich stworzyl czy ja-
mniej się moglo wydawać.
Czechów, Rusinów/Ukraińców i Hu-
je czytam, mam wrażenie, że ten bo-
zwykle zagluszany jest codzien-
kimi po prostu chcą być. To nie zna-
Kiedy trzy lata zabieralem się za pi-
culów), niezliczone sztetle (red. jest to
hater towarzyszy mi już od zawsze,
nością spraw i zmartwień, przede
czy, że wtedy wszystko się nam jakoś
sanie ,,Literackiego przewodnika po
male skupisko miejskie zachowujące
bo przecież samo to, z czym się Edzio
wszystkim cierpień tego świata. Ja
pouklada, bo czasem się nie pouklada,
Galicji", wiedzialem, że to przedsię-
tradycyjną obyczajowość żydowską),
zmaga, przypomina niejednemu z nas
a ich sam Edzio ­ co slychać na caly
w każdym razie mam wrażenie, że za
wzięcie zaprowadzi mnie do waż-
ale też większe czy mniejsze miasta
naszą ludzką kondycję przepelnioną
Drohobycz ­ klóci się ze swoimi do-
każdym razem, kiedy jestem w Dro-
nych miejsc w historii Europy. Nawet
jak Zakopane, Tarnów czy Drohobycz,
fizycznym bólem, pelnym samotno-
mownikami i śpiewa, choć talentu
hobyczu, coś we mnie umiera i coś
jeśli ów ponadnarodowy byt zwany
no i oczywiście dwie metropolie no-
ści, ale i woli walki, a także zachowa-
pewnie nie ma za grosz. Ale ma wolę
rodzi się na nowo. A powracam tu nie
Monarchią Habsburgów nie istnieje
woczesności, Kraków i Lwów z ich
nia nawet najmniejszej resztki ludz-
życia i docenia to, co w nim najprost-
tylko przecież fizycznie, bo i zdarza
już w swojej dawnej formie z jej kul-
uniwersytetami i kosmopolitycznymi
kiej godności. No, zerknijmy więc do
sze i chyba najbardziej autentyczne.
się, że i w snach, a na pewno za każ-
turową, etniczną i religijną różno-
elitami. A jednak te metropolie, szcze-
Edzia ­ albo spójrzmy w lustro: ,,Edzio
Bycie i walka o godność każdej formy
dym razem, kiedy sięgam po wielką
rodnością, to jednak on wciąż tu jest
gólnie od polowy XIX wieku, staly się
ma sklonność do korpulencji, jedna-
bytu.
literaturę, która wyszla z tego mia-
u siebie, w domu. W historii samego
arenami zmagań nacjonalistów. Po-
kowoż nie do tej gąbczastej i mięk-
Jeśli natomiast wrócić do pytania
sta i która nadal ma naszemu światu
choćby XX wieku nie brakuje ,,ga-
szczególne grupy etniczne coraz bar-
kiej formy, ale raczej do atletycznej
o drohobyczan, którym należy się
coś ważnego do powiedzenia. Może
licyjskich stacji", na których każdy
dziej oddalaly się od siebie. Polacy
i muskularnej odmiany. Jest on sil-
pamięć i popularyzacja, a może i od-
to wlaśnie dlatego zawsze chcialem
pociąg przemierzający mapę histo-
i Rusini/Ukraińcy w Galicji przyjęli
ny w ramionach jak niedźwiedź, cóż
krycie na nowo, to jest nią z pewno-
opowiedzieć moje odczytywanie ta-
rii Europy i świata musi się zatrzy-
nacjonalistyczny ton dialogu, aby ich
z tego, kiedy nogi jego, calkiem zwy-
ścią Maurycy/Ephraim Moses Lilien,
kiego regionu jak Galicja? Bo ta lite-
mać. Jedna z nich to oczywiście sta-
postulaty uslyszano także w Wiedniu,
rodniale i bezksztaltne,niezdatne
wielki grafik, malarz, fotograf, prze-
ratura, która stąd wyplynęla w świat
cja o nazwie Auschwitz. Jak napisala
gdzie zapadaly przecież najważniejsze
do użytku. Nie wiadomo wlaściwie,
konany syjonista, autor ilustracji do
i w przyszlość, w jakichś sposób po-
niemiecka historyk i publicystka Ve-
decyzje. Ale warto dostrzec, że kon-
gdy się patrzy na nogi Edzia, na czym
książek, w tym do wydanej w 1914
ruszyla i mnie, pootwierala jakieś
rena Dohrn w swojej książce ,,Podróż
flikty nad rzekami Prut, Zbrucz i San
polega to dziwne kalectwo. Wyglą-
roku Biblii w tlumaczeniu Martina
tam drzwi i okna świata, który mnie
do Galicji", Oświęcim ­ Auschwitz
rozpalaly się wokól kwestii podob-
da to tak, jakby mialy one za wiele
Lutra. Jego ilustracje zdradzają nie
zajmuje. Być może jest i tak, że i ta ga-
jest ostatecznie ,,bramą prowadzą-
nych do tych, jakie tlily się na obrze-
przegubów, między kolanem a kost-
tylko wielkiego artystę, ale i czlo-
licyjsko-drohobycka literatura spo-
cą do Galicji". To prawda. Prawda nie
żach innych ówczesnych imperiów
ką, co najmniej o dwa stawy więcej
wieka, który ufal w silę marzeń i byl
wodowala, że gdy w marcu 2024 roku
zaangażowanym ­ także artystycz-
­ w czasie szczególnie trudnym, bo
nie ­ syjonistą. To on jest autorem
przecież w stanie wojny, jaką rozpę-
znanego zdjęcia Theodora Herzla
tala Rosja, przyjechalem do Drohoby-
zrobionego na balkonie hotelu ,,Drei
cza, pomyślalem o wierszu Czeslawa
Könige" podczas kongresu syjoni-
Milosza ,,Spotkanie", który powstal
stycznego w Bazylei. 23 maja tego
w 1937 roku:
roku minie dokladnie 150 lat, gdy
przyszedl na świat w tym mieście,
Jechaliśmy przed świtem po zamarzlych
a w lipcu przyszlego roku minie do-
polach,
kladnie sto lat od jego śmierci. Jego
Czerwone skrzydlo wstawalo, jeszcze noc.
grób, który na szczęście przetrwal
pożogę narodowego socjalizmu, do
I zając przebiegl nagle tuż przed nami,
dziś się zachowal w mieście, w któ-
A jeden z nas pokazal go ręką.
rym mieszkam, w Braunschweigu.
Kto wie, czy gdybym jako chlopak
To bylo dawno. Dzisiaj już nie żyją
trafil na jego rysunki, nie poszedlbym
Ni zając, ani ten, co go wskazywal.