img
12
nr 9 (469) 16­29.05.2025
Wydarzenia
www.kuriergalicyjski.com
Spotkanie wielkanocne bylych mieszkańców
podlwowskich miejscowości oraz ich potomków
W ostatnią niedzielę
kwietnia we Wroclawiu
odbylo się wyjątkowe
spotkanie wielkanocne
bylych mieszkańców
podlwowskich
miejscowości, takich
jak Sokolniki, Nawaria,
Basiówka, Pustomyty,
Hodowica, Maliczkowice,
Dublany i innych,
a także ich potomków.
proboszcz parafii pw. św. Alberta Wielkie-
i dodatkowo wzmocnily emocje związane
Wydarzenie mialo miejsce
go we Wroclawiu-Soltysowicach. Po niej
z tym wyjątkowym wydarzeniem.
w klasztorze Sióstr Maryi
uczestnicy przenieśli się do klasztornej ja-
Jolanta Dzieruk, córka jednego z wspól-
Niepokalanej na Ostrowie
dalni, gdzie odbyla się część towarzyska,
zalożycieli spotkań, Augustyna Barabasza,
wypelniona rozmowami, wspomnieniami
podzielila się wzruszającą historią o począt-
Tumskim i zgromadzilo
i wspólnym posilkiem. Jak mówi Malgo-
kach tej tradycji.
blisko 105 osób.
rzata Michalska: ,,Staramy się, żeby na sto-
­ Mój tato Augustyn Barabasz zapo-
lach pojawily się też tradycyjne potrawy
czątkowal te spotkania. Razem z księdzem
świąteczne. Na Boże Narodzenie są to ku-
Franciszkiem Rozwodem je rozpoczęli. Póź-
TEKST I ZDJĘCIA
tia i pierogi z suszonymi śliwkami, polane
niej dolączali się inni, w tym moja mama,
EUGENIUSZ SALO
miodem, a na Wielkanoc święconka (wę-
która bardzo pomagala. My jako dzieci,
Spotkania te mają dlugą tradycję się-
dliny, jajka, bialy ser, chrzan, wszystkie
a później moje dzieci, również angażowali-
gającą początków lat 90. XX wieku, kie-
te skladniki zalane serwatką). Spotkanie
śmy się w organizację tych spotkań ­ mówi
dy to byli mieszkańcy Nawarii utworzyli
mialo charakter integracyjny, sprzyjają-
Jolanta Dzieruk. ­ Tato spotkal tutaj grupę
Komitet Pomocy w Odbudowie Kościola
cy budowaniu więzi i odświeżaniu wspo-
osób, z którymi wspólnie żyl w Nawarii, i to
w Nawarii k. Lwowa, na czele którego
mnień z dawnych lat.
wlaśnie byl początek tych spotkań. Wspól-
stanęli: ks. Franciszek Rozwód, wikary
­ Baliśmy się, co stanie się z tymi spo-
nie zaczęli zastanawiać się, jak to spędzać
w tym kościele w latach 1937­1939 oraz
tkaniami, kiedy ksiądz Stanislaw Pawla-
czas razem. Z czasem grupa zaczęla się
Augustyn Barabasz, Janina Oparowska
czek, który je wcześniej prowadzil, ale tak-
powiększać, a to, co bylo skromnym po-
kultywowala tradycje związane z rodziną
pochodzila z Sokolnik. Byla wtedy razem
i Maria Śledzik, z domu Golębiewicz. Ich
że inni księża, którzy pochodzili z tamtych
czątkiem, rozroslo się do rozmiarów, które
i ojczystymi stronami. Pani Wróblewska,
z trzema swoimi siostrami, a ze mną moja
celem jest integracja osób, które po II
terenów, jak ksiądz Franciszek Rozwód czy
widzimy dzisiaj.
mimo swojego wieku, wciąż uczestniczy
ciocia, siostra mojego taty. Kolega przedsta-
wojnie światowej musialy opuścić swoje
ksiądz Walenty Szalęga, odeszli do wiecz-
­ Tato byl bardzo aktywny, organizo-
w spotkaniach, stanowiąc żywą pamięć
wiając mnie swoim ciotkom, wymienil moje
rodzinne strony. Z czasem wśród uczestni-
ności. Ksiądz Pawlaczek, od czasu przejścia
wal też wyjazdy, pielgrzymki do Lwowa, do
o dawnych Maliczkowicach i innych podl-
imię i nazwisko, a najstarsza z nich powie-
ków dorocznych spotkań znaleźli się także
na emeryturę w 2015 roku, organizowal te
Częstochowy, i wielu innych miejsc. Każde
wowskich miejscowościach. Dluższa roz-
dziala: ,,Ja z Wisią Michalską chodzilam do
byli mieszkańcy innych, podlwowskich
nasze spotkania. Jednak gdy jego zabraklo,
spotkanie zaczynalo się mszą świętą, a póź-
mowa z panią Wróblewską ukaże się w ko-
klasy". Na to ja, zaskoczona, odpowiedzia-
wsi. Odbywają się one dwa razy do roku,
pojawil się problem, kto będzie przewodni-
niej odbywala się wspólna biesiada, modli-
lejnym numerze naszej gazety.
lam: ,,Wisia Michalska siedzi kilka krzesel
po Bożym Narodzeniu i po Wielkanocy.
czyl liturgii. Spotkanie sklada się z dwóch
twa, śpiewy, tak jak na Boże Narodzenie,
W trakcie wydarzenia można bylo
dalej". Nie widzialy się od czasów sokol-
okazją do wspólnej modlitwy, wspomnień
części: najpierw jest msza święta a później
kiedy bylo kolędowanie - wspomina Jolanta
uslyszeć wiele wzruszających historii
nickich, więc podeszlam do cioci i powie-
i nawiązywania relacji międzyludzkich.
część towarzyska. Udalo nam się pozyskać
Dzieruk.
o odnajdywaniu się rodzin i znajomych.
dzialam: ,,Znalazlam ci koleżankę". To bylo
­ Bywam tutaj od ponad 20 lat. Nie
ojca Faustyna, franciszkanina, którego oj-
Córka wspólzalożyciela spotkań pod-
Przykladem tego byla opowieść Mal-
niesamowite spotkanie, bo minęlo prawie
potrafię dokladnie przypomnieć sobie,
ciec pochodzil z Basiówki. Od kilku lat, mimo
kreślila również, jak ważna byla dla jej ojca
gorzaty Michalskiej, która na jednym ze
60 lat, kiedy widzialy się po raz ostatni. To
w którym roku bylam tu po raz pierwszy,
licznych obowiązków, odprawia dla nas
odbudowa kościola w Nawarii. ­ Wspólnota
spotkań poznala swoją kuzynkę, a także
bylo w 1946 roku, a one ponownie spotka-
ale pamiętam, że wtedy stalam trochę
mszę świętą, za co jesteśmy mu niezmier-
miala na celu również zbiórki pieniędzy na
wspomnienia innych uczestników.
ly się na początku XXI wieku, dokladnie nie
z boku, znalam niewiele osób i obserwo-
nie wdzięczni. Mamy księży z korzeniami
odbudowę kościola w Nawarii, co bylo dla
­ Na tych spotkaniach ludzie odnajdują
pamiętam, czy to bylo 2000, czy 2001 rok.
walam ­ opowiada Malgorzata Michalska,
sokolnickimi, którzy są jeszcze aktywni za-
mojego taty bardzo istotne. Z sentymentem
się po latach, odnajdują się rodziny. Ja sama
Takie spotkania to wspomnienia i ogromne
przedstawicielka obecnego Komitetu Or-
wodowo, więc w niedzielę trudno ich tutaj
opowiadal o tym, jak pielęgnowano pamięć
mialam kilka razy taką sytuację. Poznalam
emocje - opowiada Malgorzata Michalska.
ganizacyjnego. Wówczas nie spodziewa-
ściągnąć. Jednak dzisiaj byl tutaj z nami po
o tych miejscach, i jak zależalo im na tym,
swoją kuzynkę, która dzisiaj również tu jest,
Z roku na rok liczba uczestników spo-
lam, że kiedyś to wlaśnie ja przejmę stery.
raz pierwszy ksiądz profesor Wlodzimierz
by kościól dalej funkcjonowal.
a poznalyśmy się wlaśnie tutaj. Mimo że je-
tkań rośnie, co świadczy o ich wielkim zna-
Ksiądz Pawlaczek, będący od 2015 roku na
Wolyniec, rektor Metropolitalnego Semina-
Pani Jolanta podkreśla, jak ważna jest
steśmy blisko spokrewnione, nasi dziadko-
czeniu w życiu osób związanych z dawnymi
emeryturze, przez ostatnie lata organizo-
rium Duchownego we Wroclawiu, którego
dla niej kontynuacja tej tradycji, mimo
wie byli braćmi, to nie znalyśmy się. W po-
ziemiami podlwowskimi. ­ Cieszy fakt, że
wal te nasze spotkania. Niestety odszedl
rodzina pochodzi z Dublan. Te wspomnienia
śmierci ojca. ­ Tato już odszedl, ale pamięć
koleniu mojego taty bylo ich trzydzieścioro
po tylu latach od końca II wojny świato-
w czasie pandemii, a krótko po nim także
podlwowskie bardzo mocno żyją w tych lu-
o nim i o tych, którzy zapoczątkowali to
kuzynostwa. Więzi rodzinne się rozluźnily,
wej wciąż są osoby, które urodzily się pod
Jan Baczmański, autor książki o Sokolni-
dziach, i myślę, że będą żyly również w ko-
wydarzenie, wciąż żyje. Ważne jest to, że
kiedy zaczęli zakladać wlasne rodziny,
Lwowem i pamiętają tamte tereny z dzieciń-
kach. Bywalo, że czasami w mniejszym
lejnych pokoleniach ­ podkreślila Malgorza-
dzieci, wnukowie, a także kolejne pokolenia
wchodzić w związki malżeńskie. Rodzina
stwa. Pamiętam też takie, które wyjeżdża-
gronie spotykaliśmy się u ks. Pawlaczka,
ta Michalska.
kontynuują te spotkania, dbając o to, by pa-
zaczęla się rozrastać a kontaktów bylo
ly stamtąd w wieku nastoletnim, a niektóre
czy też u Zofii Woźniakiewicz. Na jednym
Spotkaniu towarzyszyl występ duetu
mięć o kresach nie zaginęla ­ podsumowuje.
coraz mniej. Teraz, w kolejnym pokoleniu,
nawet byly pelnoletnie, które braly udzial
z takich spotkań zostalam poproszona,
,,Old Cover" z Glogowa, który wykonal pio-
Wśród uczestników spotkania obec-
odnajdujemy się nawzajem i staramy się do-
w tych spotkaniach, a dziś niestety już ode-
abym wlączyla się w organizację spotkań
senki z okresu międzywojennego, w tym
na byla także Anna Wróblewska, z domu
wiedzieć jak najwięcej o historii rodziny, po-
szly na drugą stronę. Jednak przychodzą
bożonarodzeniowych oraz wielkanocnych
popularne utwory lwowskie. Wprowadzi-
Golębiewicz, 90-letnia byla mieszkanka
znawać kolejne osoby. Kiedyś na jednym ze
kolejne pokolenia, co bardzo cieszy. Dzisiaj
i czuwala nad calością. Naturalnie więc,
ly one uczestników w nostalgiczny nastrój
Maliczkowic, która przez cale swoje życie
spotkań byl też mój kolega, którego mama
odbywa się wiele rozmów na temat przy-
po przerwie spowodowanej pandemią, kie-
szlości naszych spotkań ­ na razie, oprócz
dy obu panów zabraklo, wzięlam na siebie
tych najstarszych, uczestniczą moi równo-
ich organizację. Czulam się, mówiąc kolo-
latkowie, czasami zdarza się, że przychodzą
kwialnie, ,,namaszczona" i odpowiedzialna
też mlodsi, ale mamy nadzieję, patrząc na
za kontynuację tradycji. Na szczęście mam
to, jak rośnie liczba uczestników, że zain-
wokól siebie grupę okolo 10 osób, które
teresowanie nimi nie zniknie. Informacje
bardzo pomocne, życzliwe, wspierające
o spotkaniach rozchodzą się drogą oficjal-
i chętne do pracy, zawsze pytające, co na-
ną, na przyklad za pośrednictwem strony
leży zrobić, w czym można pomóc.
Sokolniki na Facebooku, ale także kanalami
Rodzina Malgorzaty Michalskiej ma
rodzinnymi, przez znajomych, a czasami
korzenie w Sokolnikach. ­ Tato zawsze
przez przypadkowe kontakty. Dzięki temu
opowiadal o wsi, w której się urodzil. Może
coraz więcej osób przychodzi, co cieszy. Po-
niezbyt dużo, bo mial 12 lat, kiedy wyjeż-
jawiają się też nowe osoby, które ,,polknęly
dżali z niej, ale kilka takich podstawowych
bakcyla" i wracają na kolejne spotkania, co
informacji związanych z Sokolnikami zna-
również bardzo raduje wszystkich organi-
lam. Wtedy nie przypuszczalam, że kiedyś
zujących i uczestniczących ­ podsumowuje
trafię do domu rodzinnego mojego taty, że
Malgorzata Michalska.
tam będę, że będą takie spotkania. Kiedy
Choć wielu z organizatorów i uczestni-
bralam udzial w moim pierwszym spotka-
ków tych wydarzeń już nie ma wśród nas,
niu tutaj, tato już nie żyl ­ wspomina.
pamięć o nich wciąż żyje w tych, którzy
Spotkanie rozpoczęlo się mszą świętą,
podtrzymujątradycję, a nowe pokolenia
którą odprawil o. Faustyn Zatoka OFM,
z radością dolączają do wspólnoty.