13
nr 13 (473) 1528.07.2025
Rozmowy Kuriera
www.kuriergalicyjski.com
,,Z Maliczkowic do Marcinkowic"
wspomnienia Anny Wróblewskiej
Z 90-letnią
Nie pamiętam dokladnie. Teraz naj-
ANNĄ WRÓBLEWSKĄ,
więcej osób jest spod z Sokolnik, ale
wcześniej, w latach 19371939, ksiądz
urodzoną
Franciszek Rozwód byl wikarym
w Maliczkowicach
w Nawarii. Ksiądz Trzebicki, który
pod Lwowem, rozmawial
mnie chrzcil w 1935 roku, mial cu-
EUGENIUSZ SALO.
krzycę, więc przekazal obowiązki
mlodemu wikaremu. Ksiądz Rozwód
Pani Anno, proszę opowiedzieć
chętnie organizowal spotkania, nawet
o swoim pochodzeniu.
w Maliczkowicach. Kobiety wspo-
Moi rodzice pochodzili z Sokolnik
minaly zapusty, byla zabawa, a potem
oboje. Mama byla z domu Sokolow-
ksiądz Rozwód, a więc modlitwa i post.
ska, a tata Golębiewicz. I ja też bylam
Przychodzil też do nas, więc go znalam.
Golębiewicz, zanim wyszlam za mąż.
Tato mial pszczoly, ludzie przychodzili
Wyszlam za Wróbla... znaczy za Wró-
do nas po miód. Później ksiądz Rozwód
blewskiego! I tak się zlożylo, że cala
byl na emeryturze, siostra z nim roz-
ptasia rodzina z tego wyszla Golę-
mawiala, chyba w Prochowicach.
biewicz, Sokolowska i Wróblewski.
Spotkania odbywaly się w kościele
św. Idziego we Wroclawiu, potem też
Skąd pochodzil Pani mąż?
w świetlicy. Bylo prymitywnie. Każdy
ANNA WRÓBLEWSKA, Z DOMU GOLĘBIEWICZ
Z Glinnej. To bylo przy stacji kolejowej
coś przynosil, jakieś kanapki, i się roz-
I znalazla się Pani w Urazie?
Glinna Nawaria, niedaleko Lwowa.
Wyjechaliśmy pod koniec marca 1946
i to może bym nie byla, gdyby nie to, że
mawialo. Sama jeździlam, mąż rzadziej.
roku. Najpierw osiedliliśmy się w po-
Nie, wtedy byliśmy już w Kochanowie,
mialam jakąś anemię czy coś. Wiem, że
W lipcu kończy Pani 90 lat?
Te spotkania odbywaly się
wiecie Nowa Sól, bo ojciec przewozil
obecnie Lubięcin. Przez pszczoly taty.
bylam u lekarza, potem na badaniach
w latach 90.?
Tak, trzynastego lipca. Brakuje mi już
ule z pszczolami i trzeba je bylo rozla-
Musieliśmy się wypakować, bo zaczę-
w szpitalu na ulicy Lyczakowskiej, to byl
tylko miesiąc.
dować, jak zrobilo się cieplo. Później,
ly już latać, robilo się niebezpiecznie.
szpital dziecięcy. A potem, muszę się po-
Tak, wlaśnie tak. Ale dokladnie w któ-
po roku, przeprowadziliśmy się do
Ludzie wtedy przyjeżdżali i patrzyli,
chwalić,tatoczekalnanasfurmankąprzy
rych latach, to nie pamiętam. Ale się
Jak wyglądalo Pani dzieciń-
Urazu, to bylo już decyzją moich braci.
czy jest kościól, jaka ziemia...
palacu biskupim. Przeszlyśmy z mamą
spotykaliśmy. Byla pani Oparowska,
stwo w Maliczkowicach?
Teraz mieszkam w Marcinkowicach,
z ulicy Lyczakowskiej do Palacu Arcybi-
pan Barabasz, ksiądz Rozwód, pan
Jechaliście pociągiem?
Mieszkaliśmy blisko kościola w Na-
między Wroclawiem a Olawą.
skupów Lacińskich. I wtedy tato z siostrą
Tarczyński. Oni stworzyli Komitet
warii. Obok byla mala szkola parafial-
Tak, pociągiem. Nie pamiętam ile wa-
zaprowadzili nas do biskupa Twardow-
odbudowy kościola w Nawarii. Pani
Pani rodzina jest bardzo liczna,
na w budynku, który kiedyś należal do
gonów. Wyjeżdżaliśmy z miejscowości
skiego. Bylam bardzo zdziwiona. Mia-
Oparowska chodzila z moją siostrą do
prawda?
policji. Tam zaczęlam chodzić do szko-
Glinna-Nawaria. Mieliśmy też dwa
lam wtedy jedenaście lat. Biskup chwilę
szkoly rocznik 1927. Spotykaliśmy
ly w 1942 roku i chodzilam do grudnia
Oj tak. Mam siedmioro dzieci, osiemna-
konie. Tato jednego jeszcze kupil przed
porozmawial... a ja już bylam po Pierw-
się, potem już w lepszych warunkach.
1945. Potem przez pięć miesięcy nie
ścioro wnucząt i siedemnaścioro pra-
wyjazdem. Byly w oddzielnych wa-
szej Komunii! To byl lipiec 1944 roku.
Przez pierwsze 34 lata to byly pry-
chodzilam, bo nie chcialam się uczyć
wnucząt. Kiedyś to byly duże rodziny.
gonach, razem z dwoma braćmi Ta-
mitywne warunki.
Czy bywala Pani na Rynku,
po rosyjsku. Nie godzilo mi się to wtedy.
deuszem i Tomkiem. Jeszcze jechaly
Czy pamięta Pani jeszcze sam
obok katedry, przy operze?
Spotkania byly dwa razy do
z nami trzy krowy i cielak. Mama nie
Jak Pani wspomina tamte miej-
moment wyjazdu i okoliczności?
roku?
chciala zostawić cielaka Ukraińcowi,
Nie, to już bylo później. Lata późniejsze.
sca Nawarię, Maliczkowice?
Tak. To byl trudny czas. Moja ciocia
bo mówila: ,,Caly dom mu zostawiam,
Jak babcia wozila ser i śmietanę, to ja
Tak, po Bożym Narodzeniu i po Wiel-
To byly piękne czasy. Kościól w Na-
wyjechala w grudniu, chyba 16 czy 17
a jeszcze cielaka mam mu dać?".
nie jeździlam z nią. Brat, jeszcze przed
kanocy. Przychodzilo wtedy nawet
warii byl trzynawowy, z oltarzami po
grudnia, w straszny mróz. Jej dom zostal
Ja jechalam z mlodszą siostrą, miala
wojną, z 1918 roku, często zabieral
120130 osób. Teraz też jest ponad 100.
bokach Serce Pana Jezusa, Matka Bo-
napadnięty. W dniu wyjazdu jej mąż
pięć lat. Ja mialam wtedy jedenaście,
drugiego brata, trzy lata starszego ode
Choć część ludzi już odeszla, to przy-
ska, św. Jan Chrzciciel, św. Walenty. Ten
Ignacy zmarl na zapalenie opon mózgo-
a starsza siostra byla ode mnie pięć lat
mnie, dla towarzystwa. Podwozil mamę
chodzą potomkowie. Dawniej jeden stól
ostatni byl też patronem naszej parafii.
wych, a ona sama wyjeżdżala z dziećmi
starsza. Tato jechal w wagonie z pszczo-
do Lwowa, a potem wracal. Mama jakoś
byl dla Sokolnik, reszta z innych miej-
Odbywaly się dwa odpusty: na Matki
i starym dziadkiem. Wyobraźcie sobie,
lami. Pól wagonu zajmowali dziadko-
tam wracala z pustym koszem albo ktoś
scowości. Teraz Sokolniki dominują.
Boskiej Siewnej we wrześniu i na świę-
ciocia z malutkim dzieckiem, co w lipcu
wie, pól pszczoly.
ją zabieral furmanką. Ja nie jeździlam.
Moi rodzice byli z Sokolnik. Byl też
tego Walentego w lutym. Nawet mam
mialo dwa lata, z piątką starszych dzie-
ksiądz Pawlaczek, jego matka to moja
Przez te pszczoly trafiliście do
A pamięta Pani, gdzie mama
w domu obraz św. Walentego z tamtych
ci, w środku zimy... I z dziadkiem. I pa-
kuzynka, Katarzyna z Golębiewiczów.
Lubięcina?
sprzedawala ser i śmietanę?
stron. Jest podpisany: ,,Udzielamy blo-
miętam, jak dziadek wtedy powiedzial
Jego dziadek i mój tato byli braćmi. Ja
goslawieństwa" i to bylo blogoslawień-
przy trumnie: ,,Ignac, ja powinienem
Tak. To między Nową Solą a Wolsztynem,
Po domach. Ale maliny, które upra-
mialam dziewięcioro rodzeństwa, by-
stwo biskupa Bilczewskiego. Do Matki
tutaj leżeć, a nie ty".
osiemnaście kilometrów od Nowej Soli.
wialiśmy w Maliczkowicach, to już
lam dziesiąta. Ojciec z 1884 roku, mama
Boskiej modlono się o milość, a do Wa-
Ciocia uratowala mnie wtedy. Nie
byly wożone na wozie w lubiankach.
z 1893 roku. Mialam też mlodszą siostrę
A potem bliżej Wroclawia?
lentego o dobre zamążpójście.
chcialam chodzić do szkoly, bo uczo-
Te sprzedawane byly na placu Halic-
Zosię, która potem zmarla.
no po rosyjsku, a ona powiedziala:
Tak, bracia chcieli być bliżej. Tam,
kim, u jakiegoś handlarza... Ja go zna-
Czy wiele z tego kościola udalo
Czy rodzice opowiadali Pani
,,Nie chcesz po rusku? To pojedziesz do
gdzie ksiądz byl. Ksiądz wyjechal
lam, to byl garbaty Jasio. Byl analfa-
się zachować po wojnie?
o Sokolnikach i okolicach?
Polski i będziesz się uczyć po polsku".
tydzień wcześniej i nas tam jakoś
betą, ale wszystko liczyl w pamięci.
Tak, dużo wyposażenia przewieziono
I tak się stalo i dzięki temu skończy-
przygarnęli. Mieszkalam z rodzica-
Tato malo mówil. Byl na froncie wlo-
Czyli Pani tęsknila za tymi
w 1946 roku przez księdza Dorożyń-
lam szkolę w planowym czasie.
mi, a w 1967 roku przeprowadzilam
skim podczas I wojny światowej.
miejscami i dlatego po 1990
skiego. Część trafila do Urazu, gdzie
się do Marcinkowic, między Olawą
W 1918 roku urodzil się drugi syn, tato
Jak i kiedy wyjechalo Pani
roku pojechala je odwiedzić?
później mieszkalam, a niektóre rzeczy,
a Wroclawiem. Bylam nauczycielką.
dostal urlop. Babcia nosila lekarzowi
rodzeństwo?
jak rzeźby i figury, znalazly się w Mu-
W liceum pedagogicznym przygoto-
To nawet nie byla pierwsza okazja, bo
nabial, mówila mu: ,,Idź tam, udawaj
zeum w Olesku na Ukrainie.
Michal, najstarszy brat, wyjechal
wywano nas do nauki każdego przed-
ks. Dragula często organizowal wy-
gluchego...". Ale nie musial udawać,
z końcem maja 1945 roku. Bal się, że
miotu w klasach 1-7. Potem mialam
jazdy, najpierw do Rudek. Ale potem
i tak trochę byl gluchy. I nie poszedl
Pani wspomina, że kościól
będą represje, bo należal do Armii Kra-
specjalizację nauczania początkowego
zachęcilam się i pojechalam z mężem
już na front, wojna się skończyla.
w Nawarii przetrwal.
jowej. Najpierw osiedlil się w Gdań-
klasy 1-3. Potem, już mając siedmio-
i synem Krzyśkiem. Nocowaliśmy
Mama byla 10 lat mlodsza od ojca.
Tak, choć byl zamknięty przez dlugi
sku, planowal ucieczkę za granicę,
ro dzieci, zrobilam jeszcze specjaliza-
w Rudkach, a jedną noc w Siemianów-
Mama więcej opowiadala o wojnie pol-
czas. W czasach radzieckich byl tam na-
ale mu się nie udalo. Później jego żona
cję z zajęć praktyczno-technicznych.
ce. Ks. Dragula powiedzial: ,,Oni nie
sko-ruskiej. Sokolniki byly częściowo
wet magazyn nawozów. Ale dzięki sta-
z dzieckiem przyjechala do Wroclawia
wiedzą, że przyjedziemy, ale na pewno
spalone, dziadek stracil pasiekę. Mama
Czy byla Pani później jeszcze na
raniom wielu osób, m.in. księdza Dra-
i tam już zostali.
nas przyjmą". I rzeczywiście, autokar
szyla, latala portki. Nie to, co teraz...
Wschodzie, we Lwowie?
guly i księdza Adama Sobótki, udalo się
Drugi brat Marcin, urodzony w 1918
ludzi przyjeżdża pod kościól, a oni re-
Czyli mama z tatą już nigdy nie
przywrócić wiele rzeczy. Wyslaliśmy
roku, gdy tato mial urlop. Należal do
Tak. Pierwszy raz pojechalam w 1990
montują. Pytamy: ,,Czy moglibyście
wrócili do Sokolnik?
kopie oryginalnych obrazów z Urazu
Przysposobienia Wojskowego mial
roku z księdzem Dragulą. Potem jeszcze
nas przenocować?". No to przenocuje-
z powrotem do Nawarii. Kościól prze-
nawet mundur! Trzymal wszystko
razw1991napoświęceniekościolawSie-
my. Bylo dwóch księży. Ale caly auto-
Nie, nigdy tam nie byli. Po przyjeździe
trwal też dzięki temu, że nie zostal cal-
w kufrze, pod kluczem, nie wolno bylo
mianówce. Zdziwilo mnie, jak dużo ludzie
kar? Też! I w pól godziny wszyscy mieli
na zachód, już nie. Już nigdy nie wróci-
kiem zniszczony. Ukraińcy czasem też
ruszać. Mama byla we Lwowie i mówi-
potrafili tam zrobić w ciągu roku. Ostat-
lokum. Mówilam, że u nas w Marcinko-
li. Żona najstarszego brata, ta ze Lwowa,
tam przychodzili. Jedna Ukrainka mó-
la, że brat czul, że coś się dzieje, że ich już
ni raz bylam we Lwowie w 2000 roku.
wicach to by się tak nie udalo...
to ona nawet nie chciala już jechać do
wila mi, że woli chodzić do naszego ko-
z koszar nie wypuszczają. Potem dostal
Lwowa. Tak mówila: ,,Dla mnie Lwów
Czy byla Pani we Lwowie jesz-
Od kiedy są organizowane
ściola, bo bylo bliżej i krócej trwala msza.
się do niewoli. Trafil na Węgry, a wcze-
umarl, ja nie chcę tam wracać". Taka
cze przed 1946 rokiem?
wroclawskie spotkania dla by-
śniej chyba do Rumunii. Przeżyl woj-
prawdziwa przedwojenna lwowianka.
Kiedy Pani wyjechala z rodzin-
lych mieszkańców podlwow-
nę ciężko, chorowal, ale wrócil do nas
Jako dziecko, to bylo 10 kilometrów od
nych stron?
skich miejscowości?
Dziękuję za rozmowę.
w 1946 roku, po siedmiu latach.
Lwowa, ta wioska. Bylam tylko dwa razy,