16
nr 20 (480) 31.10.13.11.2025
Kurier kulturalny
www.kuriergalicyjski.com
Rok 2025 to szczególny czas dla polskiej literatury i kultury mija bowiem 130 lat od urodzin we Lwowie Jana Parandowskiego,
jednego z najwybitniejszych pisarzy i humanistów XX wieku. Jego bogaty i różnorodny dorobek, pelen klasycznego piękna
i glębokiego umilowania antyku, do dziś jest dla nas bezcennym skarbem. Z tej okazji przypominamy postać autora ,,Mitologii",
którego dziela wciąż uczą wrażliwości oraz szacunku do tradycji i wiary w nieprzemijającą wartość kultury.
Lwów Jana Parandowskiego (cz. 1)
Pośród wielu
najwybitniejszych badaczy,
znawców i popularyzatorów
kultury antycznej Jan
Parandowski jest gigantem
największym Merkurym,
ul.Profesorska 2), w gmachu, który zacho-
który przenosi nas cudownie
wal się do czasów wspólczesnych. Jest
przez czas nad Morze
to okazala, trzykondygnacyjna budowla
Śródziemne, a także do
wzniesiona w stylu eklektycznym na prze-
dawnego Lwowa. Jego liczne
lomie XIX/XX wieku. Obecnie jest jednym
i cenne dziela, napisane
z obiektów Narodowego Uniwersytetu Po-
urzekającą i piękną
litechnicznego. Gimnazjum mialo charakter
polszczyzną, wzorowaną po
klasyczny, to znaczy program nauczania byl
części na dzielach Cycerona,
ukierunkowany glównie na ksztalcenie hu-
od dziesiątek lat odkrywają
manistów, filologów, prawników i duchow-
nowym pokoleniom bogaty
nych. Językiem nauczania byl język polski,
kulturowo świat starożytnych
tak jak we wszystkich szkolach średnich
UL. PETRA WOJTOWICZA 5, DAWNA DOMSA 5
Greków i Rzymian. Nadal
w tamtym okresie we Lwowie.
intrygują, wiodą do źródel
Warto przypomnieć, że stalo się to
cywilizacji lacińskiej
po uzyskaniu przez Galicję autonomii, na
i europejskiej, a zatem także
mocy której spoleczność polska zyskala
do źródel naszej kultury.
wspomnianym dziele jako mikrus opra-
wlasny Sejm Krajowy oraz wladzę m.in.
Przybliżają nam również
cowal pierwsze w swym życiu ,,dzielo li-
nad oświatą, szkolnictwem, administra-
dawny Lwów poprzez
terackie". Pisal:
cją, gospodarką i kulturą. Język polski
niektóre jego dziela związane
,,Nazajutrz byla wolna niedziela. Caly
stal się wówczas językiem urzędowym,
tematycznie z tym miastem.
wolny czas poświęcilem na skladanie i cię-
obowiązywal w szkolnictwie ponad-
cie arkuszy papieru, aż zrobil się z nich
podstawowym i na uniwersytecie. W IV
spory tom, bo zeszylem je razem i nawet
gimnazjum, do którego uczęszczal Paran-
MARIUSZ OLBROMSKI
oprawilem w starą plócienną okladkę,
dowski, kladziono nacisk na wychowanie
TEKSTA
z której książka dawno uciekla [...]. Miala
patriotyczne, religijne, znajomość historii
NNA GORDIJEWSKA
to być moja kronika. Na pierwszej karcie
Polski, dziejów naszej literatury oraz na-
ZDJĘCIA
wypisalem rok, nieco niżej datę wczoraj-
ukę języków, zarówno antycznych, jak
Pisarz swą formację duchową i inte-
szego dnia, a przed nią: `Kiedy wieczorem
i wspólczesnych. Uczono greki i laciny, jak
lektualną, rozwój zainteresowań, rozleglą
wracalem do domu, widzialem bardzo
również języka niemieckiego, francuskie-
wiedzę zawdzięczal rodzinnemu Lwowowi,
piękny księżyc za chmurami'. I ów tekst
go, a na dodatkowych fakultetach języka
w którym przyszedl na świat 11 maja 1895
zaopatrzylem w rysunek, starając się od-
angielskiego. Absolwenci szkoly znali do-
roku i które później uwiecznil też na kar-
dać burzliwe zwaly chmur i wysuwającą
brze grekę i lacinę, jak też poslugiwali się
tach swych książek. Jego postać lączy kul-
się spod nich tarczę księżyca."
biegle w mowie i piśmie co najmniej dwo-
tury obu narodów polskiego i ukraińskie-
To w tym wlaśnie domu wzrastal
ma wspólczesnymi językami obcymi.
go. Jak to często we Lwowie i na dawnych
szczęśliwie, poznawal najbliższe jego oko-
To w tym gimnazjum, na licznych lek-
Kresach bywalo, serca mlodych spajalo
lice, ulice, parki, budowle, świątynie caly
cjach laciny i greki, Parandowski rozmi-
nagle uczucie bez względu na pochodzenie
Lwów, chlonąc jego szczególną atmosferę.
lowal się w pięknie literatury klasycznej,
etniczne i często skomplikowane okolicz-
To stamtąd rodzice go wyslali do Szko-
a szczególnie zachwycil go Platon, Homer
ności spoleczne i religijne. Tak bylo i z jego
ly Powszechnej im. Stanislawa Konarskie-
i Wergiliusz. Uczniowie szkól klasycznych
rodzicami. Byl synem ukraińskiego księdza
go z polskim językiem nauczania. Ten ich
w Galicji mieli okolo pięćdziesięciu godzin
greckokatolickiego Jana Bartoszewskiego,
świadomy wybór zapewne zadecydowal,
nauki laciny oraz okolo trzydziestu greki
doktora teologii i profesora uniwersytetu,
że stal się w przyszlości polskim pisarzem.
tygodniowo. W ciągu dnia przez pięć go-
autora wielu cennych dziel, i Polki Julii Pa-
W tamtym okresie w wielonarodowym
dzin uczono ich języków obcych. Tak bylo
randowskiej, kobiety o niezwyklej urodzie
Lwowie istnialy także szkoly z językiem
też w IV Państwowym Gimnazjum im. Jana
i osobowości. Byl ich nieślubnym dzieckiem
nauczania ukraińskim, niemieckim, hebraj-
Dlugosza. Gimnazjaliści doskonalili przez
i nosil nazwisko matki.
skim i ormiańskim. Uczęszczal do wspo-
siedem lat swe umiejętności w tlumacze-
Rodzina początkowo zamieszkala
mnianej szkoly w latach 19021905. Mieści-
niu tekstów z greki i laciny, poznawali
w mieszkaniu w kamienicy przy ulicy Cho-
la się w okazalym budynku zbudowanym
zawile zagadnienia filozofii starożytnej,
rążczyzny 18 (dziś Myroslawa Skoryka),
w stylu neorenesansowym przy zbiegu
także obie mitologie, fascynowaly ich
a następnie, w 1902 roku, zakupila dwu-
ulicy Leona Sapiehy (dziś Stepana Bandery)
burzliwe dzieje Grecji i Rzymu. W celu una-
kondygnacyjną kamienicę przy brukowa-
z ulicą Wojciecha Kętrzyńskiego (dziś Jurija
ocznienia wielu wydarzeń znad brzegów
nej ulicy Franza Domsa 5 (obecnie Piotra
Fedkowycza).
Morza Śródziemnego organizowano liczne
Wójtowicza 5). Budynek byl nowy, po-
Po jej ukończeniu i zdaniu egzaminu
inscenizacje o tematyce antycznej, na któ-
UL. PETRA WOJTOWICZA 5, DAWNA DOMSA 5, PODWÓRKO
chodzil z przelomu XIX/XX wieku, dobrze
wstępnego w latach 19061913 zostal
rych przedstawiano zarówno fragmenty
wpisywal się w mieszczańską architek-
miejscem, gdzie dojrzewaly nasze dzie-
wlaśnie na nim. Krystyna Krzyżanowska
uczniem IV Państwowego Gimnazjum im.
wielu slynnych tragedii greckich, jak i sce-
turę tej ulicy, której zabudowa byla zróż-
ci, gdzie Jan pisal i ściany nasycone byly
w książce Jan Parandowski pisze, że jego
Jana Dlugosza, które uchodzilo wtedy
ny z Iliady czy Odysei. Bral w nich udzial
nicowana. Zachowal się do dziś i jest dla
jego slowem. Z okien widać bylo kasztany,
ojciec, nie tylko świetny teolog, ale i wy-
za jedno z najlepszych nie tylko we Lwo-
jako aktor także Jan Parandowski, który
dziejów naszej kultury zupelnie wyjątko-
a wiosną zapach jaśminu wchodzil do po-
chowawca mlodzieży, kladl duży nacisk
wie, ale w calej Galicji. Po latach, w szki-
wspólredagowal też gazetkę szkolną, zy-
wy, bo byl miejscem dzieciństwa, czasów
koju, w którym powstawaly jego książki."
na edukację klasyczną i religijną syna, co
cu Wschód slońca zamieszczonym także
skując w ten sposób pierwsze doświad-
szkolnych, mlodości Jana Parandowskiego
W wyglądzie tej kamienicy zwracają
mialo oczywiście przemożny wplyw na
w Zegarze Slonecznym, wspominal egza-
czenia w umiejętnościach redakcyjnych.
oraz początków i rozwoju jego twórczości.
uwagę pozostalości modnych pod ko-
jego dalsze życie i twórczość.
min wstępny do tego gimnazjum, na który
Później wspaniale je rozwinąl, pracując
Przez wiele lat byl gniazdem rodzinnym aż
niec XIX wieku detali architektonicznych
Po latach Parandowski wielokrotnie
zaprowadzila go mama:
w lwowskim Wydawnictwie Altenberga.
dwóch pokoleń Parandowskich.
w postaci lwów. Calość ma charakter sy-
przywolywal atmosferę rodzinnego domu
,,Pamiętam dobrze ten dzień egzaminu
Paradoksalnie, mial w pewnym okresie
Miejscem, gdzie pisarz nie tylko do-
metryczny z centralnym wejściem. Z tylu,
w opowiadaniach i wspomnieniach, glów-
w gimnazjum. W wielkiej sali siedzieli chlop-
klopoty z uczeniem się greki, która począt-
rastal, ale później mieszkal wraz z żoną
jak w innych kamienicach lwowskich czę-
nie w Zegarze slonecznym, uroczej książce
cy z różnych szkól, niektórzy w nowych
kowo wydawala mu się malo pociągająca.
Ireną z domu Baranowską, po ich ślubie,
sto bywalo, widoczne są balkony niegdyś
o rodzinnym mieście. Nie znajdujemy na jej
ubrankach, inni w starszych, szkolnych
W 1910 roku mial nawet poprawkę z tego
który wzięli w 1923 roku w kościele pw.
wykonane z misternie kutego żelaza. Po-
kartach dokladnych opisów wnętrz bu-
bluzach. Egzaminator, profesor o surowej
przedmiotu i dopiero w okresie wakacyj-
św. Marii Magdaleny. Tam wlaśnie urodzi-
dwórko, a w zasadzie maly ogród, bylo
dynku i sprzętów w mieszkaniu, tak jak na
twarzy, pytal nas z gramatyki i rachunków.
nym, przygotowując się do egzaminu po-
ly się i szczęśliwie wzrastaly ich dzieci:
miejscem zabaw malca, później ucznia,
przyklad w Wysokim Zamku Stanislawa
Gdy przyszla na mnie kolej, ręce mialem lo-
prawkowego, glębiej zanurzyl się w grama-
Anna i Artur. W książce Jan Parandowski
oraz wypoczynku calej rodziny.
Lema. Raczej skupial uwagę na scenach
dowate, ale odpowiadalem spokojnie. Uda-
tykę i slownictwo. Poznal caly urok tego
we wspomnieniach żony i przyjaciól, opu-
Jan Parandowski wychowywal się
i osobach, fragmentach rozmów, drobnych
lo mi się zostalem przyjęty do czwartej
języka, który z czasem stal się mu szcze-
blikowanej po śmierci autora Dysku Olim-
w tym domu jako jedynak, a cala milość
wydarzeniach, z których tworzyl barwną
szkoly, imienia Dlugosza, która byla moją
gólnie bliski i swoistym ,,domem" jego myśli.
pijskiego, jego żona tak pisze:
i troska rodziny, szczególnie mamy oraz
i urzekającą mozaikę.
pierwszą bramą ku światu nauki."
Po latach w swej fikcyjnej, pięknej po-
,,Dom przy ulicy Domsa 5 byl dla nas
bardzo pobożnej i rozmilowanej we wnu-
To tam, jak wspominal w szkicu Przy
Szkola ta mieścila się w budynku
wieści Niebo w plomieniach, której akcja
wszystkim: gniazdem, schronieniem,
ku babci Marii Bartoszewskiej, skupily się
lampie naftowej zamieszczonym we
przy ulicy Józefa Nikorowicza 2 (dziś
toczy się we Lwowie przed wybuchem