img
8
nr 23­24 (483­484) 19.12. 2025­15.01.2026
Bajka
www.kuriergalicyjski.com
Opowieść wigilijna
wszystko ich wspomnienie za-
Wiedźma stala na ganku
wsze lączy się z odrobiną żalu.
i wsluchiwala się w siebie i ota-
Przyjaciel przeglądal kart-
czający ją świat.
ki z życzeniami i uśmiechnąl
W ogrodzie parskaly reni-
się szeroko na widok tych od
fery, przekomarzaly się ptaki,
Karpia i Smoka. Pierwsza do-
gdzieś w Osadzie rozdzwonily
tarla przemoczona, druga mia-
dzwoneczki, zaśmialy się dzie-
la lekko osmolone brzegi. Nie
ci, ktoś poirytowany podniósl
byly idealne, co przecież nie
glos, a ktoś inny szeptal uspo-
przekreślalo doskonalości slów.
kajająco, że wszystko będzie
Te pisane wierszem, i te niepo-
dobrze, tyko trzeba w to uwie-
radne ­ wszystkie mialy moc
rzyć. Kwililo nowo narodzone
zmieniania czyjegoś życia. Po-
dziecko, a jego rodzice zachwy-
zwalaly uwierzyć, że wciąż dla
cali się tym, jak jest doskonale.
kogoś jesteśmy na tyle ważni,
Wiedźma miala nadzieję, że ni-
by o nas pamiętal.
gdy o tym nie zapomną. Szele-
On sam też otrzymal kilka
ścily papiery, ktoś w ostatniej
pocztówek pachnących roz-
chwili owijal prezenty, trza-
grzaną plażą z przeszlości, wi-
skal ogień w kominkach, ply-
nem wypitym przed laty, wlo-
nęly opowieści i wspomnienia.
sami dziewczyny, która wybrala
Zdawalo się, że gdzieś daleko
innego. Cieszyly go wszystkie,
skrzypi śnieg, a może nienaoli-
lecz wiedzial, że już za kilka dni
wione drzwi?
będzie wspominal te, których
­ Czego szukasz? ­ zapytal
nie dostal. Taka już czlowiecza
Kot strząsając z ogona kroplę
natura ­ pustka boli najbardziej.
wody, w której przeglądalo się
Mag stal przy oknie i wy-
cale niebo. Przez moment za-
patrywal wlaściwej gwiazdy.
stanawial się, jak może się ono
Niektórzy powiadali, że trze-
pomieścić w czymś tak niewia-
ba wyczekiwać pierwszej, ale
rygodnie malym, ale przypo-
on szukal tej, która zamigoce
mnial sobie, że w oczach uko-
w odpowiednim momencie. Nie
chanej istoty odnajdujemy caly
zawsze to, co pierwsze, jest naj-
wszechświat, więc czymże jest
lepsze. Poza tym chcial dać czas
niebo zaklęte w jednej kropli.
zmierzającym teraz do domu.
­  Wypatruję  Wędrow-
,,Tradycja nie może stać ponad
ca ­ odpowiedziala Wiedźma
ludźmi" pomyślal. Skoro się
szczelnie otulając się szalem.
spóźnili, mieli ku temu powód.
­ I samej siebie sprzed lat.
­ Gwiazdy symbolizują prze-
Tych, którzy odeszli, tych, co
szlość ­ powiedzial do Aniola,
się zgubili, i kogoś, kto móglby
który stanąl u jego boku. ­ Na-
przyjść, ale boisz się, że nigdy
wet nie wiemy, czy jeszcze ist-
do ciebie nie trafi ­ dodal Kot,
ludzi może spotkać to samo, tylko
­ Jeśli tylko mamy kogo ­
nieją, nie mogą więc być waż-
przekonany, że Wiedźma zapo-
AGNIESZKA SAWICZ
dorzucil Mlodzieniec i przerwal
nie rozumial, dlaczego tak często
niejsze od tych, na których
mni wyliczyć wszystko, co te-
na moment ukladanie na taler-
boją się wyciągniętej w ich stro-
czekamy.
raz jest dla niej ważne.
Choinka pachniala dzieciń-
ręki. On, choć skrzywdzony,
zach pierogów. ­ Sądzicie, że
Aniol pokiwal glową, nieco
Ktoś trącil furtkę, pierzchly
stwem, cichutko podzwaniala
zaufal. Inni też mogą.
latwo znaleźć milość?
zbyt energicznie, bo omal nie
sploszone niepokoje.
lańcuchami i marzeniami, ja-
Sąsiadka wygladzila ob-
­ Nie, ale to, co wartościo-
spadla mu aureola. Poprawil
­ Czekaliście na mnie? ­ za-
kimi w tym rokuudekorowa-
we, zawsze jest rzadkie ­ odpo-
rus, a ten westchnąl z zado-
ją, przygladzil anielskie wlosy
pytal Wędrowiec i postawil na
no. Skrzyly się nadzieją, ukryte
wiedzial Mikolaj. ­ Coś o tym
woleniem. Bardzo potrzebowal
i uśmiechnąl się do Maga, swo-
ziemi worek pelen przygód,
wśród kolorowych bombek, cu-
dziś wsparcia, w końcu czeka-
wiem, w końcu zajmuję się pre-
jego odbicia w szybie, Śmierci
rozczarowań i spotkań.
kierków i rajskich jabluszek. Na
la go najważniejsza wieczerza
zentami, a milość to najpięk-
wędrującej drogą z torbą pelną
Kot przytaknąl, Wiedźma
pierwszy rzut oka niewidoczne,
w roku! Trochę obawial się plam
niejszy dar, jaki otrzymuje-
pierników, do Staruszki cze-
otworzyla szeroko drzwi. Nie
ale to one nadawaly drzewku
i zagnieceń, ale orzechy pocie-
my od Losu. Problem w tym, że
kającej na Samotną ze Wzgórza
bala się, że uleci przez nie cie-
blasku i magii.
niekiedy musimy na niego po-
szaly go grzechocąc w misie.
i tego mężczyznę znad rzeki,
plo ­ gdy wpuszczamy kogoś
­ Najwięcej czaru jest w tym,
czekać, a że brakuje nam cier-
­ Zauważ, że nas muszą roz-
który dotąd z nikim się nie za-
w swoje progi, dom zyskuje
co wymyka się naszemu spoj-
pliwości, chwytamy namiast-
lupać, ale to nie jest powód do
przyjaźnil. Uśmiechu starczylo
więcej, niż traci.
rzeniu, co balansuje na kra-
zmartwienia. Bywa, że coś trze-
ki i później nie mamy w sercu
dla wszystkich. Jak zawsze.
Aniol pomógl Wędrowco-
wędzi rzeczywistości i baśni
ba zniszczyć, by móc w pelni się
miejsca na prawdziwe uczucie
Pod powalą snuly się nuty
wi wnieść bagaż doświadczeń,
­ mówila Stara Kobieta i choć
­ powiedzial patrząc z tkliwo-
tym cieszyć. Martwią cię pla-
kolęd, drobinki wspomnień,
Mikolaj upewnil się, że pod
Dziecko bylo pewne, że prze-
ścią w oczy nieco już wybla-
my? Każdy ślad obecności gości
woń cynamonu i pomarańczy,
choinką leży jeszcze jeden pre-
mawia przez nią mądrość prze-
kle, ale wciąż pelne figlarnych
będzie dowodem na to, że dobrze
migdalów, miodu i suszonych
zent, skrzaty już cieszyly się
żytych lat, nie dawalo mu spo-
się tutaj czuli. Również dzięki
iskierek. Tak podobnych do
jablek. Pająk lapal je i wplatal
na opowieści, z których utkają
koju jedno pytanie:
tych, które migotaly między
tobie ­ przekonywaly, a Dusze,
w swoją sieć, pragnąc zatrzymać
legendy. Gwar przybral na sile,
­ Czy w takim razie zwy-
podskubujące makowce, kiwa-
świerkowymi galązkami.
na dlużej ten wieczór, w którym
a radosne slowa, lzy wzrusze-
czajne, prawdziwe życie nie
ly twierdząco glowami. One już
Pies, który staral się być nie-
Nadzieja, Wiara i Milość przy-
nia, wspomnienia pelne tęsk-
może być niezwykle?
widoczny w tym świątecznym
wiedzialy, że nic nie jest trwa-
bieraly postać upominków, go-
noty i oczekiwanie zmienily się
Stara Kobieta przytulila je
rozgardiaszu, przede wszystkim
le, ale też nic tak naprawdę się
towanych godzinami potraw,
w tę chwilę, w której raz do roku
mocno.
nie kończy. Najlatwiej się o tym
dla Kota, slysząc o milości zamer-
nieporadnego uścisku, wstydli-
czas przestaje plynąć.
­ Ależ takie wlaśnie jest! Po
przekonać myśląc o ludziach,
dal ogonem. Jedna go porzuci-
wie wyszeptanych życzeń.
Kot patrzyl na zgromadzo-
prostu często nie zauważamy,
la, inna odnalazla. Wiedzial, że
którym wybaczyliśmy. Mimo
*
nych gości i wiedzial, że jest
że każde jest na swój sposób
we wlaściwym miejscu. Mial
bajką, taką, którą sami opowia-
pewność dlatego, że znalazl się
damy światu. Od nas zależy, czy
w sercach tak wielu osób.
będzie ona dobra i czy będzie
­ Czego nam dziś życzysz?
miala szczęśliwe zakończenie.
­ zapytal Wiedźmę i cierpliwie
­ Och, czasem, choćbyśmy
poczekal na odpowiedź. Nad
nie wiem, jak się starali, wszyst-
tym, co ważne, trzeba się nieco
ko idzie źle! ­ Wtrącila się Do-
zastanowić.
bra Wróżka, ścierając z podlogi
­ Chcialabym, abyście byli
barszcz, który przed chwilą roz-
dla kogoś najważniejsi na świe-
lala. Nie zauważyla, że pomagają
cie ­ odpowiedziala Wiedźma
jej skrzaty, zbierając cieple jesz-
i zaprosila gości do stolu. Tych,
cze krople do malutkich kubecz-
których widziala, niewidzial-
ków i niosąc je na swój stól.
nych, nieobecnych. I tych obec-
­ Ale to wciąż nasza decy-
nych w tym gronie myślami.
zja, czy zlo zostawimy za pro-
­ Dobrych świąt! ­ dodala.
giem, czy pozwolimy mu się
Nie muszą być najweselsze,
rozgościć. Nawet w najgor-
niech będą pelne tego, co waż-
szych chwilach możemy ko-
ne. Niech każdy wypelni je
chać ­ uśmiechnęla się Stara
wlasną treścią.
Kobieta.